00:00:05
Eliezer otrzymał zadanie.00:00:08
00:00:08
Miał znaleźć żonę dla Izaaka,00:00:10
00:00:10
syna swojego pana Abrahama.00:00:13
00:00:13
Ponieważ w grę
wchodziło zamierzenie Jehowy,00:00:15
00:00:15
musiała to być
kobieta o silnej wierze.00:00:18
00:00:18
Ale kto chciałby opuścić swój dom
i wyruszyć w nieznane?00:00:22
00:00:27
Rebeka!00:00:28
00:00:29
Rebeka!00:00:30
00:00:36
Mamo, już jestem.00:00:38
00:00:42
— Witaj, skarbie.
— Cześć mamo.00:00:45
00:00:46
Rebeka!00:00:47
00:00:47
Twoja kuzynka cię szuka.00:00:48
00:00:49
Anna, już idę!00:00:51
00:00:53
Rebeka,
możesz to zanieść ojcu?00:00:55
00:00:55
— Jasne. Jeszcze pracuje?
— Tak, pracuje.00:00:58
00:01:01
Rebeka, wszędzie cię szukałam.00:01:02
00:01:03
— Mogę iść z tobą?
— Chodź.00:01:04
00:01:11
Ojcze, Laban prosił,
żeby ci to dać.00:01:13
00:01:14
O, dziękuję.00:01:15
00:01:24
Mogę ci pomóc?00:01:25
00:01:26
— Chodź ze mną do studni.
— Dobra!00:01:28
00:01:34
Anna, nie dzisiaj.00:01:36
00:01:36
Musisz mi pomóc z obiadem.00:01:38
00:01:38
A, no tak.00:01:39
00:01:47
— Hej!
— Witaj, Rebeka.00:01:48
00:01:48
— Witaj.
— O, Rebeka, miłego dnia.00:01:50
00:02:00
Proszę, daj mi łyk wody
z twojego dzbana.00:02:05
00:02:05
Pij, mój panie.00:02:07
00:02:16
Naczerpię też wody dla twoich
wielbłądów, żeby się napiły.00:02:19
00:02:49
Przeszedłeś kawał drogi.00:02:51
00:02:54
Gotowe, mój panie.00:02:55
00:02:56
Czyją jesteś córką?00:02:58
00:02:59
Czy w domu twojego ojca00:03:01
00:03:01
znajdzie się
dla nas miejsce na nocleg?00:03:04
00:03:15
Nie będę jadł,00:03:17
00:03:17
dopóki nie powiem wam,
po co przyszedłem.00:03:20
00:03:21
Mów, proszę!00:03:22
00:03:23
Jestem sługą Abrahama.00:03:26
00:03:26
Jehowa hojnie błogosławi
mojemu panu.00:03:30
00:03:31
Sara, żona mojego pana,00:03:33
00:03:35
gdy już się zestarzała,
urodziła mu syna.00:03:38
00:03:38
Dlatego mój pan
kazał mi przysiąc i powiedział:00:03:42
00:03:42
„Pójdziesz do domu mojego ojca
i do mojej rodziny00:03:48
00:03:48
i stamtąd weźmiesz żonę
dla mojego syna”.00:03:52
00:03:52
Ale ja zapytałem:00:03:53
00:03:53
„A jeśli ta kobieta nie będzie
chciała ze mną przyjść?”.00:03:56
00:03:58
On odparł: „Jehowa pośle
z tobą swojego anioła00:04:03
00:04:03
i na pewno
pobłogosławi twoją podróż”.00:04:06
00:04:06
Gdy przyszedłem dzisiaj
do źródła, pomodliłem się:00:04:11
00:04:11
„Jehowo, Boże mojego
pana Abrahama,00:04:15
00:04:15
jeśli zechcesz
pobłogosławić moją podróż,00:04:18
00:04:18
to niech się stanie tak:00:04:19
00:04:19
Stoję teraz przy źródle.00:04:21
00:04:23
Kiedy przyjdzie tu młoda kobieta
naczerpać wody, powiem do niej:00:04:28
00:04:28
‚Daj mi, proszę, napić się
trochę wody z twojego dzbana’.00:04:32
00:04:32
Jeżeli odpowie: ‚Napij się,00:04:35
00:04:35
a ja naczerpię też wody
dla twoich wielbłądów’,00:04:38
00:04:38
to niech ta kobieta
będzie tą,00:04:41
00:04:41
którą Jehowa wybrał
dla syna mojego pana”.00:04:44
00:04:46
Zanim skończyłem się modlić,00:04:48
00:04:50
pojawiła się Rebeka00:04:52
00:04:52
z dzbanem na ramieniu
i zaczęła czerpać wodę.00:04:56
00:04:56
Potem zapytałem ją:
„Czyją jesteś córką?”,00:05:00
00:05:00
na co odparła:
„Jestem córką Betuela”.00:05:04
00:05:04
Założyłem jej więc00:05:05
00:05:05
kolczyk do nosa
i bransoletki na ręce.00:05:10
00:05:10
Powiedzcie mi więc,
czy chcecie okazać mojemu panu00:05:15
00:05:15
lojalną miłość i wierność —00:05:18
00:05:19
żebym wiedział,00:05:21
00:05:21
czy mam pójść
gdzie indziej, czy nie.00:05:26
00:05:33
Dzieje się to
za sprawą Jehowy.00:05:35
00:05:37
Niech zostanie
żoną syna twojego pana,00:05:40
00:05:40
tak jak powiedział Jehowa.00:05:41
00:06:13
Negeb jest daleko.00:06:15
00:06:16
Kiedy wrócisz?00:06:18
00:06:24
Nie możesz zostać z nami?00:06:26
00:06:26
Słyszałaś słowa ojca:
„To za sprawą Jehowy”.00:06:30
00:06:30
Przecież możesz
służyć Jehowie tutaj!00:06:33
00:06:37
To prawda.00:06:39
00:06:44
Ale wiesz, że Jehowa będzie ci
błogosławił w niezwykły sposób.00:06:50
00:06:55
Mamy jeszcze trochę czasu.00:06:56
00:07:03
Wykorzystajmy go jak najlepiej.00:07:06
00:07:36
Jehowo, dlaczego ja?00:07:38
00:07:54
Zbierz wszystkich ludzi
i przygotuj wielbłądy.00:07:57
00:07:57
— Musimy ruszać.
— Tak, panie.00:07:58
00:07:59
Dlaczego się pakujecie?00:08:01
00:08:02
Proszę, pozwólcie mi
wrócić do mojego pana.00:08:05
00:08:05
Niech Rebeka zostanie z nami
jeszcze 10 dni.00:08:08
00:08:08
Co najmniej 10 dni.00:08:10
00:08:10
Później może pójść.00:08:11
00:08:12
Nie zatrzymujcie mnie,00:08:14
00:08:14
skoro Jehowa
pobłogosławił moją podróż.00:08:17
00:08:18
Pozwólcie mi
wrócić do mojego pana.00:08:21
00:08:23
Zawołajmy dziewczynę
i zapytajmy ją, co o tym myśli.00:08:27
00:08:31
Rebeka, Eliezer chce
wyruszyć w drogę już teraz.00:08:35
00:08:56
Przepraszam.00:08:57
00:09:13
Czy chcesz pójść
z tym człowiekiem?00:09:16
00:09:28
Tak, chcę.00:09:29
00:09:47
Kocham cię.00:09:49
00:10:30
Rebeka!00:10:31
00:10:35
Nasza siostro,00:10:36
00:10:39
obyś została matką milionów00:10:41
00:10:42
i niech twoje potomstwo zdobędzie
miasta tych, którzy go nienawidzą.00:10:46
00:10:50
Chwała Jehowie!00:10:51
00:10:53
Chwała Jehowie!00:10:54
00:10:56
Będę tęsknić!00:10:57
00:10:59
Kocham cię.00:11:00
00:11:21
Rebeka nie wiedziała,
czego się spodziewać.00:11:24
00:11:24
Nigdzie nie czytamy, że zobaczyła się
jeszcze ze swoją rodziną.00:11:28
00:11:31
Opuszczając wygodny dom,
okazała wiarę.00:11:34
00:11:37
Dzięki błogosławieństwu Jehowy00:11:39
00:11:39
znalazła się
w linii rodowej Mesjasza.00:11:42
00:11:43
Chcemy naśladować jej wiarę.00:11:47
Naśladujmy ich wiarę: Rebeka
-
Naśladujmy ich wiarę: Rebeka
Eliezer otrzymał zadanie.
Miał znaleźć żonę dla Izaaka,
syna swojego pana Abrahama.
Ponieważ w grę
wchodziło zamierzenie Jehowy,
musiała to być
kobieta o silnej wierze.
Ale kto chciałby opuścić swój dom
i wyruszyć w nieznane?
Rebeka!
Rebeka!
Mamo, już jestem.
— Witaj, skarbie.
— Cześć mamo.
Rebeka!
Twoja kuzynka cię szuka.
Anna, już idę!
Rebeka,
możesz to zanieść ojcu?
— Jasne. Jeszcze pracuje?
— Tak, pracuje.
Rebeka, wszędzie cię szukałam.
— Mogę iść z tobą?
— Chodź.
Ojcze, Laban prosił,
żeby ci to dać.
O, dziękuję.
Mogę ci pomóc?
— Chodź ze mną do studni.
— Dobra!
Anna, nie dzisiaj.
Musisz mi pomóc z obiadem.
A, no tak.
— Hej!
— Witaj, Rebeka.
— Witaj.
— O, Rebeka, miłego dnia.
Proszę, daj mi łyk wody
z twojego dzbana.
Pij, mój panie.
Naczerpię też wody dla twoich
wielbłądów, żeby się napiły.
Przeszedłeś kawał drogi.
Gotowe, mój panie.
Czyją jesteś córką?
Czy w domu twojego ojca
znajdzie się
dla nas miejsce na nocleg?
Nie będę jadł,
dopóki nie powiem wam,
po co przyszedłem.
Mów, proszę!
Jestem sługą Abrahama.
Jehowa hojnie błogosławi
mojemu panu.
Sara, żona mojego pana,
gdy już się zestarzała,
urodziła mu syna.
Dlatego mój pan
kazał mi przysiąc i powiedział:
„Pójdziesz do domu mojego ojca
i do mojej rodziny
i stamtąd weźmiesz żonę
dla mojego syna”.
Ale ja zapytałem:
„A jeśli ta kobieta nie będzie
chciała ze mną przyjść?”.
On odparł: „Jehowa pośle
z tobą swojego anioła
i na pewno
pobłogosławi twoją podróż”.
Gdy przyszedłem dzisiaj
do źródła, pomodliłem się:
„Jehowo, Boże mojego
pana Abrahama,
jeśli zechcesz
pobłogosławić moją podróż,
to niech się stanie tak:
Stoję teraz przy źródle.
Kiedy przyjdzie tu młoda kobieta
naczerpać wody, powiem do niej:
‚Daj mi, proszę, napić się
trochę wody z twojego dzbana’.
Jeżeli odpowie: ‚Napij się,
a ja naczerpię też wody
dla twoich wielbłądów’,
to niech ta kobieta
będzie tą,
którą Jehowa wybrał
dla syna mojego pana”.
Zanim skończyłem się modlić,
pojawiła się Rebeka
z dzbanem na ramieniu
i zaczęła czerpać wodę.
Potem zapytałem ją:
„Czyją jesteś córką?”,
na co odparła:
„Jestem córką Betuela”.
Założyłem jej więc
kolczyk do nosa
i bransoletki na ręce.
Powiedzcie mi więc,
czy chcecie okazać mojemu panu
lojalną miłość i wierność —
żebym wiedział,
czy mam pójść
gdzie indziej, czy nie.
Dzieje się to
za sprawą Jehowy.
Niech zostanie
żoną syna twojego pana,
tak jak powiedział Jehowa.
Negeb jest daleko.
Kiedy wrócisz?
Nie możesz zostać z nami?
Słyszałaś słowa ojca:
„To za sprawą Jehowy”.
Przecież możesz
służyć Jehowie tutaj!
To prawda.
Ale wiesz, że Jehowa będzie ci
błogosławił w niezwykły sposób.
Mamy jeszcze trochę czasu.
Wykorzystajmy go jak najlepiej.
Jehowo, dlaczego ja?
Zbierz wszystkich ludzi
i przygotuj wielbłądy.
— Musimy ruszać.
— Tak, panie.
Dlaczego się pakujecie?
Proszę, pozwólcie mi
wrócić do mojego pana.
Niech Rebeka zostanie z nami
jeszcze 10 dni.
Co najmniej 10 dni.
Później może pójść.
Nie zatrzymujcie mnie,
skoro Jehowa
pobłogosławił moją podróż.
Pozwólcie mi
wrócić do mojego pana.
Zawołajmy dziewczynę
i zapytajmy ją, co o tym myśli.
Rebeka, Eliezer chce
wyruszyć w drogę już teraz.
Przepraszam.
Czy chcesz pójść
z tym człowiekiem?
Tak, chcę.
Kocham cię.
Rebeka!
Nasza siostro,
obyś została matką milionów
i niech twoje potomstwo zdobędzie
miasta tych, którzy go nienawidzą.
Chwała Jehowie!
Chwała Jehowie!
Będę tęsknić!
Kocham cię.
Rebeka nie wiedziała,
czego się spodziewać.
Nigdzie nie czytamy, że zobaczyła się
jeszcze ze swoją rodziną.
Opuszczając wygodny dom,
okazała wiarę.
Dzięki błogosławieństwu Jehowy
znalazła się
w linii rodowej Mesjasza.
Chcemy naśladować jej wiarę.
-