00:00:01
Witamy w audycji
JW Broadcasting®!00:00:03
00:00:22
14 marca 2026 roku00:00:26
00:00:26
intensywne
pięciomiesięczne szkolenie00:00:28
00:00:28
zakończyła 159 klasa
Szkoły Gilead.00:00:32
00:00:32
Program zakończenia nauki00:00:34
00:00:34
pomaga absolwentom poradzić sobie
ze zmianami w życiu i nowymi zadaniami.00:00:39
00:00:39
Cenne myśli z tego programu00:00:42
00:00:42
mogą się przydać również nam,
bo sytuacja ciągle się zmienia.00:00:46
00:00:46
Oglądając, zastanówcie się, które lekcje
warto wykorzystać w waszym życiu.00:00:51
00:00:52
Na początku chcemy
serdecznie przywitać wszystkich,00:00:56
00:00:56
którzy odbierają teraz
ten wyjątkowy program.00:01:00
00:01:00
Oczywiście witamy studentów,00:01:02
00:01:02
którzy przez ostatnie
pięć miesięcy ciężko pracowali.00:01:06
00:01:06
Wiemy, że nauka
kosztowała was wiele wysiłku,00:01:09
00:01:09
i dlatego bardzo się cieszymy,
że możecie tu teraz być.00:01:12
00:01:13
Witamy też wasze rodziny,
waszych przyjaciół,00:01:17
00:01:17
wszystkich tu obecnych00:01:18
00:01:18
oraz tysiące osób
z całego świata połączonych zdalnie.00:01:22
00:01:31
I co, musicie się uszczypnąć?00:01:34
00:01:35
Nareszcie nadszedł ten dzień —
kończycie naukę.00:01:39
00:01:39
Długo na to czekaliście.00:01:41
00:01:41
Coś o tym wiem.00:01:43
00:01:44
Już wkrótce
podejmiecie się nowych zadań.00:01:48
00:01:49
To będzie okazja,
żeby wprowadzić w życie wszystko,00:01:52
00:01:52
czego się tutaj nauczyliście.00:01:55
00:01:55
Będziecie się starali
współpracować z braćmi i siostrami00:01:59
00:01:59
w jedności i pokoju.00:02:01
00:02:02
Ale czy słysząc słowo „pokój”,
trochę się stresujecie?00:02:07
00:02:09
Może jedziecie
w nieznane miejsce00:02:11
00:02:11
i zastanawiacie się,
jak wam się będzie układać współpraca.00:02:15
00:02:16
A może wracacie do swojego
Biura Oddziału i zastanawiacie się:00:02:20
00:02:20
„Czy będą oczekiwać, że po Gilead
stałem się lepszym człowiekiem?”.00:02:24
00:02:26
To uzasadnione obawy.00:02:28
00:02:29
Biorąc to pod uwagę,
wybrałem temat:00:02:32
00:02:32
„Zabiegaj o pokój”.00:02:34
00:02:35
Przede wszystkim
nikt nie obiecywał, że to będzie łatwe.00:02:40
00:02:40
Potwierdzają to słowa Jezusa.00:02:43
00:02:43
Możemy je znaleźć w 5 rozdziale
Ewangelii według Mateusza.00:02:47
00:02:49
Jezus opisuje tu sytuację,
która wymaga podjęcia pewnych kroków.00:02:54
00:02:54
Mateusza 5:23, 24.00:02:58
00:03:00
Jezus mówi uczniom:00:03:01
00:03:01
„Gdybyś więc przyniósł dar do ołtarza,
a tam sobie przypomniał,00:03:07
00:03:07
że twój brat
ma coś przeciwko tobie,00:03:10
00:03:10
zostaw swój dar
przed ołtarzem i odejdź.00:03:15
00:03:15
Najpierw pogódź się z bratem,00:03:18
00:03:18
a dopiero potem wróć i złóż dar”.00:03:22
00:03:23
Słuchaczom Jezusa takie zadanie00:03:26
00:03:26
mogło się wydawać
praktycznie niewykonalne.00:03:30
00:03:30
Wyobraź sobie,
że miasto jest zatłoczone,00:03:33
00:03:33
bo na święto przyszły
setki tysięcy ludzi,00:03:35
00:03:35
a ty masz znaleźć jedną osobę.00:03:38
00:03:38
Na dodatek
zostawiasz swój dar przed ołtarzem.00:03:42
00:03:42
Krążysz po mieście,00:03:43
00:03:43
żeby znaleźć osobę,
która ma coś przeciwko tobie.00:03:47
00:03:48
Musisz się z nią szybko pogodzić,00:03:50
00:03:50
żeby zdążyć jeszcze
złożyć ofiarę Jehowie.00:03:53
00:03:53
Opisując taką trudną sytuację,
Jezus chciał podkreślić,00:03:58
00:03:58
że zabieganie o pokój
nie zawsze będzie łatwe.00:04:01
00:04:03
Musimy więc
znaleźć odpowiedź na pytanie:00:04:07
00:04:07
„Dlaczego to takie trudne?00:04:10
00:04:11
I jak mimo wszystko
zabiegać o pokój?”.00:04:16
00:04:16
Żeby to ustalić,00:04:18
00:04:18
omówimy teraz trzy główne obawy
związane z dążeniem do pokoju.00:04:23
00:04:23
A potem zobaczymy,
jak Abram, czyli Abraham,00:04:27
00:04:27
zdołał znaleźć w sobie siłę,
żeby zabiegać o pokój z Lotem00:04:33
00:04:33
w sytuacji, która
temu pokojowi zagrażała.00:04:37
00:04:38
Zacznijmy od pierwszej obawy —00:04:41
00:04:41
boimy się, że inni
uznają nas za słabych.00:04:45
00:04:45
Na przykład00:04:46
00:04:46
wielu z nas zmaga się
z zaniżonym poczuciem własnej wartości.00:04:51
00:04:51
I może się zdarzyć,
że odruchowo00:04:54
00:04:54
tak bardzo będziemy chcieli
dobrze wypaść w oczach innych,00:04:58
00:04:58
że zrobimy to ich kosztem.00:05:01
00:05:01
A to może wywoływać konflikty.00:05:04
00:05:05
Zastanówmy się, jak Abram00:05:08
00:05:08
poradził sobie z takim
potencjalnym zagrożeniem.00:05:12
00:05:12
Otwórzmy Biblię
na 13 rozdziale Księgi Rodzaju.00:05:15
00:05:17
Opisano tam sytuację,
w której pasterze Abrama i Lota00:05:21
00:05:21
kłócili się o ziemię i Abram dostrzegł,
że mogą z tego wyniknąć kłopoty.00:05:27
00:05:28
Zobaczmy, co się wydarzyło.00:05:30
00:05:30
Rodzaju 13:8,9:00:05:35
00:05:38
„Abram powiedział więc do Lota:00:05:41
00:05:41
‚Proszę cię, nie kłóćmy się00:05:44
00:05:44
i niech nasi pasterze
przestaną się kłócić między sobą,00:05:48
00:05:48
bo przecież jesteśmy braćmi.00:05:50
00:05:50
Czy cała ta ziemia
nie stoi przed tobą otworem?00:05:54
00:05:54
Proszę, rozdzielmy się.00:05:57
00:05:57
Jeżeli pójdziesz w lewo,
to ja pójdę w prawo,00:06:01
00:06:01
a jeśli pójdziesz w prawo,
to ja pójdę w lewo’”.00:06:06
00:06:06
Tak! Abram przejął inicjatywę
i był gotów ustąpić.00:06:12
00:06:12
Nie bał się, że Lot
zacznie patrzeć na niego z góry.00:06:15
00:06:15
Mogła go brać pokusa,
żeby podbudować swoje ego kosztem Lota.00:06:20
00:06:20
Mógłby powiedzieć:00:06:21
00:06:21
„Chwila moment.
Kto tu jest ważniejszy?00:06:24
00:06:24
Ty po prostu idziesz ze mną.00:06:27
00:06:27
Nie zapominaj, że to mnie
powierzono to ważne zadanie, nie tobie”.00:06:31
00:06:32
Być może coś by to dało,00:06:35
00:06:35
ale na pewno nie pomogłoby
zachować pokoju.00:06:38
00:06:40
Abram postąpił inaczej.00:06:42
00:06:43
Chociaż mógł mieć pewne obawy
tak jak każdy z nas,00:06:48
00:06:48
nie bał się
stracić w oczach Lota.00:06:52
00:06:52
Po prostu mu ustąpił.00:06:54
00:06:55
Dzięki czemu
Abram tak się zachował?00:06:58
00:06:59
Po prostu00:07:01
00:07:01
ważniejsze było dla niego to,
co myśli o nim Jehowa,00:07:05
00:07:05
niż to, co myślą ludzie.00:07:07
00:07:08
Na tym się skupiał.00:07:09
00:07:09
Nie zależało mu
na jakimś konkretnym miejscu.00:07:12
00:07:12
Ważne, że był
w Ziemi Obiecanej.00:07:14
00:07:14
To się liczyło.00:07:16
00:07:16
Bo to go upewniało,
że Jehowa jest z niego zadowolony.00:07:21
00:07:21
I właśnie taki jest sens
rady z Mateusza 5:23, 24.00:07:26
00:07:26
O to chodziło Jezusowi.00:07:29
00:07:29
W zasadzie mówi do osoby,
która miała się pogodzić z bratem:00:07:32
00:07:32
„Wróć. Wróć tam do ołtarza
i złóż swój dar Jehowie”.00:07:39
00:07:39
I to było dla Abrama
najważniejsze:00:07:42
00:07:42
pokój z Bogiem.00:07:44
00:07:46
Jaki praktyczny wniosek
możemy wyciągnąć z postawy Abrama?00:07:50
00:07:51
Jeżeli się boimy,
że inni uznają nas za słabych,00:07:57
00:07:57
że nie docenią
naszego doświadczenia00:07:59
00:07:59
albo tego wyjątkowego szkolenia
tutaj w Gilead —00:08:04
00:08:04
wszystkie te obawy
wynikają z kompleksów00:08:07
00:08:07
i są zagrożeniem dla pokoju.00:08:10
00:08:10
Realnym zagrożeniem.00:08:11
00:08:11
Jak więc możemy
zwalczać takie obawy?00:08:14
00:08:14
Tak jak Abram doceniajmy00:08:17
00:08:17
największy zaszczyt,
jaki może mieć człowiek —00:08:21
00:08:21
uznanie w oczach Jehowy.00:08:24
00:08:24
A jeśli przy tym dostajemy
jakieś ważne zadania,00:08:29
00:08:29
to tylko bonus.00:08:30
00:08:32
Skoro Abram w kontaktach
z Lotem okazywał pokorę,00:08:38
00:08:38
to mógł pomyśleć:00:08:40
00:08:40
„Lot pewnie
potraktuje mnie tak samo”.00:08:43
00:08:44
Byłoby fajnie.00:08:46
00:08:47
I tu wchodzi w grę
obawa numer dwa —00:08:50
00:08:50
boimy się, że ktoś
wykorzysta naszą pokorę.00:08:54
00:08:56
Może się zdarzyć, że w sytuacji
konfliktowej postanowimy ustąpić,00:09:01
00:09:01
a potem się obawiamy,
że ta druga strona00:09:04
00:09:04
będzie chciała wykorzystać
naszą ugodową postawę.00:09:07
00:09:09
A co zrobił Abram?00:09:11
00:09:11
Wróćmy do 13 rozdziału
Księgi Rodzaju i czytajmy dalej.00:09:16
00:09:16
Tym razem
zaczniemy od wersetu 10.00:09:19
00:09:22
Mamy taką sytuację:00:09:24
00:09:24
Abram jest miły dla Lota,
stara się zachować pokój.00:09:29
00:09:29
A co robi Lot?00:09:30
00:09:32
„Wtedy Lot rozejrzał się i zobaczył,00:09:35
00:09:35
że cały Okręg Jordanu
aż po Coar był dobrze nawodniony00:09:41
00:09:41
(zanim Jehowa zniszczył
Sodomę i Gomorę) —00:09:44
00:09:44
jak ogród Jehowy,00:09:47
00:09:47
jak ziemia Egiptu.00:09:49
00:09:49
Lot wybrał więc sobie
Okręg Jordanu00:09:54
00:09:54
i przeniósł swój obóz
na wschód.00:09:58
00:09:58
W ten sposób się rozdzielili.00:10:00
00:10:00
Abram mieszkał w ziemi Kanaan,00:10:03
00:10:03
a Lot —
w pobliżu miast tego okręgu”.00:10:06
00:10:08
Czy Lot rzeczywiście wykorzystał
pokorną postawę Abrama?00:10:14
00:10:14
Prawdę mówiąc, nie wiemy tego.00:10:16
00:10:16
Nie jesteśmy w stanie
ustalić wszystkich faktów00:10:18
00:10:18
związanych z tamtą sytuacją.00:10:21
00:10:21
I w głównym przemówieniu
dzisiejszego programu00:10:24
00:10:24
usłyszymy o tym coś więcej.00:10:26
00:10:26
Warto poczekać.00:10:27
00:10:30
Ale jeśli decyzja Lota00:10:34
00:10:34
zaskoczyła Abrama,
jeśli go zdenerwowała,00:10:38
00:10:38
mógł sobie pomyśleć:00:10:40
00:10:40
„To bez sensu.
Pokora się nie opłaca.00:10:44
00:10:46
Nic mi to nie dało.00:10:48
00:10:48
Powinienem być
bardziej stanowczy”.00:10:51
00:10:51
Mógł tak pomyśleć.00:10:52
00:10:55
Czy Abram miał takie obawy?00:10:57
00:10:58
Nie.00:10:59
00:10:59
W końcówce wersetu 11
i początkowej części 12 czytamy:00:11:05
00:11:05
„W ten sposób się rozdzielili.00:11:08
00:11:08
Abram mieszkał w ziemi Kanaan”.00:11:11
00:11:12
Żadnych protestów,00:11:14
00:11:14
domagania się swoich praw,
żadnych skarg na niesprawiedliwość.00:11:19
00:11:19
Abram naprawdę był pokorny —00:11:22
00:11:22
to nie było z jego strony zagranie,
żeby potem coś uzyskać.00:11:26
00:11:27
Bo dla Abrama
prawdziwy pokój00:11:31
00:11:31
był dużo ważniejszy
niż osobiste upodobania.00:11:35
00:11:35
Jaką drugą lekcję możemy
wyciągnąć z jego nastawienia?00:11:39
00:11:40
Obawa przed tym, że ktoś
wykorzysta naszą ugodową postawę —00:11:44
00:11:44
przejmie nasze zadanie,00:11:45
00:11:45
przypisze sobie zasługi
za naszą pracę —00:11:48
00:11:48
może nas skłonić do myślenia,00:11:50
00:11:50
że nie warto być
uprzejmym i pokornym,00:11:53
00:11:53
że to nie działa.00:11:54
00:11:55
Ale takie myślenie burzy pokój.00:11:58
00:11:58
Dlatego pokonujmy te obawy.00:12:00
00:12:01
Róbmy to, co robił Abram.00:12:04
00:12:04
Ufajmy, że rady Jehowy
na temat pokoju00:12:07
00:12:07
zawsze są najlepsze,00:12:10
00:12:10
nawet jeśli początkowo
nam się wydaje, że to nie działa.00:12:15
00:12:16
Być może sprawy
nie potoczą się po naszej myśli,00:12:19
00:12:19
ale osiągniemy to,
co najważniejsze —00:12:22
00:12:22
pokojowe relacje z Bogiem
i Jego uznanie.00:12:25
00:12:27
Z czasem decyzje Lota
zaczęły się na nim negatywnie odbijać.00:12:32
00:12:32
Co wtedy zrobił Abram?00:12:33
00:12:35
Wybaczył i zapomniał?00:12:37
00:12:38
A może miał opory przed puszczeniem
wszystkiego w niepamięć?00:12:42
00:12:44
Na te pytania odpowiemy
w końcowej części programu.00:12:47
00:12:56
Nadszedł czas
na kolejny odcinek Za kulisami.00:13:00
00:13:00
Wszyscy bardzo
polubiliśmy tę część00:13:02
00:13:02
programu zakończenia nauki
w Szkole Gilead.00:13:05
00:13:07
Ten odcinek na pewno
się spodoba osobom,00:13:10
00:13:10
które mają ducha
misjonarskiego,00:13:12
00:13:12
dlatego że
podsunie im pomysły00:13:16
00:13:16
na poszerzenie zakresu służby.00:13:19
00:13:19
Najnowszy odcinek
programu Za kulisami00:13:22
00:13:22
poprowadzi brat
Jeremy Clarke.00:13:24
00:13:51
Witamy w programie Za kulisami!00:13:54
00:13:54
W Mateusza 5:6 Jezus powiedział,00:13:57
00:13:57
że osoby głodne prawości
są szczęśliwe,00:14:01
00:14:01
bo ich potrzeby duchowe
będą zaspokojone.00:14:04
00:14:04
A jak Jehowa zaspokaja
duchowe potrzeby młodych osób?00:14:09
00:14:09
Daje im kochających rodziców.00:14:11
00:14:11
Ale jak Jehowa dba
o potrzeby duchowe młodych,00:14:15
00:14:15
których rodzice Mu nie służą?00:14:17
00:14:17
W przeszłości posługiwał się
innymi dojrzałymi osobami.00:14:21
00:14:21
Na przykład arcykapłan Jehojada
wspierał młodego króla Jehoasza,00:14:26
00:14:26
a Zachariasz — Uzzjasza.00:14:29
00:14:29
W tej odsłonie Za kulisami
studenci Gilead opowiedzą,00:14:33
00:14:33
jak ich potrzeby duchowe
były zaspokajane w młodości00:14:37
00:14:37
i jak pomogło im to wyznaczać
sobie cele duchowe00:14:40
00:14:40
oraz prowadzić szczęśliwe życie
w służbie dla Jehowy.00:14:43
00:14:43
A więc zaczynamy!00:14:44
00:14:44
Przywitajmy
Antrona i Rebecę Carrawey’ów,00:14:47
00:14:47
którzy usługują
w Stanach Zjednoczonych.00:14:49
00:15:05
Antron, Rebeca, witajcie.00:15:06
00:15:06
Usługujecie w Stanach Zjednoczonych
już wiele lat, ale chcielibyśmy dowiedzieć się00:15:11
00:15:11
czegoś więcej na temat waszego
pochodzenia, wychowania.00:15:13
00:15:13
Opowiecie nam?00:15:14
00:15:15
Oczywiście.00:15:16
00:15:16
Dorastałem
w Karolinie Południowej.00:15:18
00:15:18
Moi rodzice
wychowywali mnie w prawdzie.00:15:20
00:15:20
Od taty dużo nauczyłem się o tym,
jak okazywać innym życzliwość.00:15:24
00:15:24
A mama zawsze pomagała mi
być blisko Jehowy,00:15:28
00:15:28
wyznaczać sobie
cele duchowe i je osiągać.00:15:31
00:15:31
Ale inne osoby w zborze też
okazywały mi zainteresowanie.00:15:34
00:15:34
Na przykład pewien brat
zaproponował mi i mojemu kuzynowi00:15:37
00:15:37
wspólne studium Księgi Przysłów.00:15:39
00:15:39
Dlaczego Księgi Przysłów?00:15:41
00:15:41
Cóż, byłem wtedy nastolatkiem.00:15:43
00:15:43
Księga Przysłów
jest bardzo praktyczna.00:15:46
00:15:46
Więc ten brat pomyślał,
że przestudiowanie jej00:15:48
00:15:48
pomoże nam dostrzec
mądrość całej Biblii.00:15:51
00:15:51
Duży wpływ na moje życie
miał jeszcze inny brat z mojego zboru.00:15:55
00:15:55
Wyjechał na kilka lat do Betel,00:15:57
00:15:57
a kiedy wrócił, powiedział mi:00:15:59
00:15:59
„Myślę, że bardzo spodobałaby
ci się służba w Betel.00:16:02
00:16:02
Koniecznie o tym pomyśl”.00:16:04
00:16:04
Tak też zrobiłem.00:16:06
00:16:06
Zachęcał mnie też do nauki
nowego języka, więc spróbowałem.00:16:09
00:16:10
I oba te cele osiągnąłeś.00:16:11
00:16:11
To piękne, że ci bracia szczerze
się tobą interesowali.00:16:14
00:16:14
A ty, Rebeka, też byłaś
wychowywana w prawdzie?00:16:17
00:16:17
Tak. Mieszkaliśmy w Hiszpanii
bardzo blisko Biura Oddziału.00:16:21
00:16:21
Pamiętam, że kiedy dorastałam,00:16:23
00:16:23
często gościliśmy
w naszym domu betelczyków.00:16:26
00:16:26
Jak na ciebie wpłynęło regularne spędzanie
czasu ze sługami pełnoczasowymi?00:16:31
00:16:31
Widziałam, że chociaż nie mieli
dużo pod względem materialnym,00:16:34
00:16:34
to naprawdę ‛nie brakowało
im niczego dobrego’.00:16:37
00:16:37
Nie miałam wątpliwości, że to
Jehowa dba o wszystkie ich potrzeby.00:16:41
00:16:41
Widziałam też,
że byli szczęśliwi.00:16:43
00:16:43
Zawsze się uśmiechali.00:16:45
00:16:45
Myślę, że to bardzo
poruszyło moje serce.00:16:47
00:16:47
Chciałam, żeby moje życie
też było tak szczęśliwe.00:16:50
00:16:51
To wspaniałe.00:16:53
00:16:53
A na jakie inne sposoby
pomagali ci rodzice?00:16:56
00:16:56
Na przykład mój tata
modlił się ze mną00:16:59
00:16:59
i moimi dwiema siostrami
każdego wieczoru.00:17:02
00:17:02
Ale z drugiej strony
chciał też słuchać,00:17:04
00:17:04
jak my same
modlimy się do Jehowy.00:17:07
00:17:07
W ten sposób upewniał się,
że Jehowa jest dla nas realną osobą.00:17:11
00:17:11
Pamiętam też,
jak mama nas zachęcała,00:17:13
00:17:13
żebyśmy spędzały jak najwięcej
czasu z pionierami ze zboru.00:17:17
00:17:17
I tak robiłyśmy.00:17:19
00:17:19
Dzięki temu nauczyłyśmy się
kochać służbę00:17:21
00:17:21
już w bardzo młodym wieku.00:17:24
00:17:24
Widać, że wiele
zawdzięczacie temu,00:17:26
00:17:26
w jaki sposób
wychowali was rodzice.00:17:29
00:17:29
Pomogli wam rozwinąć
wiarę i pragnienie,00:17:31
00:17:31
żeby robić dla Jehowy
coś więcej.00:17:34
00:17:34
Czy udało się je zrealizować?00:17:36
00:17:36
Tak. Kiedy zaczęliśmy
spotykać się z Antronem,00:17:39
00:17:39
był on betelczykiem
w Nowym Jorku.00:17:41
00:17:41
Ale jakiś czas później otrzymał
zaproszenie do usługiwania00:17:44
00:17:44
w Biurze Oddziału w Ugandzie.00:17:46
00:17:46
W Ugandzie?00:17:47
00:17:47
No, ja też byłem mocno
zaskoczony tym przydziałem.00:17:50
00:17:50
Ale byłem też
bardzo podekscytowany.00:17:53
00:17:53
Dalej się poznawaliśmy,
pobraliśmy się w Madrycie,00:17:56
00:17:56
a kilka dni po naszym ślubie
polecieliśmy do Ugandy,00:17:59
00:17:59
gdzie Rebeka
zaczęła służbę w Betel.00:18:01
00:18:01
Widzimy was na zdjęciu.
Czy to już w Ugandzie?00:18:04
00:18:04
— Tak, to w Biurze Oddziału.
— Jak wam tam było?00:18:07
00:18:07
To naprawdę było
niezapomniane przeżycie.00:18:10
00:18:10
Ale muszę przyznać
że niełatwo było00:18:12
00:18:12
dostosować się
do aż tylu zmian na raz.00:18:15
00:18:15
Musiałam przyzwyczaić się
do małżeństwa, do życia w Betel.00:18:18
00:18:18
Ale też do nowej kultury,
nowego języka,00:18:21
00:18:21
nowego jedzenia,
nawet nowego sposobu myślenia.00:18:25
00:18:25
Jednak to może
cię dużo nauczyć —00:18:27
00:18:27
o tym, jak myślisz ty,
jak myślą inni.00:18:30
00:18:30
To bardzo pomaga się rozwijać.00:18:32
00:18:32
Pewnie to, czego nauczyłeś się
w młodości00:18:34
00:18:34
z Księgi Przysłów, przydało się?00:18:36
00:18:36
Jak najbardziej.00:18:37
00:18:37
Pamiętam, jak na lekcji
omawialiśmy Przysłów 19:11,00:18:40
00:18:40
gdzie czytamy, że ‛to piękne,
gdy nie zwraca się uwagi na zniewagę’.00:18:44
00:18:44
To niesamowite —00:18:45
00:18:45
w dziele stwórczym
jest tyle piękna,00:18:48
00:18:48
a jednak Stwórca tego wszystkiego00:18:51
00:18:51
uważa za naprawdę piękne
to, że wybaczamy.00:18:54
00:18:54
Zrozumieliśmy, że bracia
w Ugandzie dokładnie tak robili.00:18:58
00:18:58
Nie raz zrobiliśmy coś,
co mogło ich urazić.00:19:01
00:19:01
Ale oni nigdy nie narzekali.00:19:02
00:19:02
Robili to, co piękne
w oczach Jehowy,00:19:04
00:19:04
i nie zwracali uwagi
na zniewagi.00:19:07
00:19:07
Tak, bracia i siostry w Ugandzie
stali się dla nas jak rodzina.00:19:10
00:19:10
Nauczyliśmy się, że jeśli szczerze
kochamy naszych współwyznawców,00:19:14
00:19:14
oni pokochają nas.00:19:16
00:19:16
Bardzo nam pomagali,00:19:17
00:19:17
zwłaszcza gdy tęskniliśmy
za domem.00:19:20
00:19:20
Szczególnie pamiętamy
pewne małżeństwo misjonarzy.00:19:23
00:19:23
Naprawdę zwracali uwagę
na nasze samopoczucie.00:19:26
00:19:26
Spędzali z nami dużo czasu,
wspierali nas na wiele sposobów.00:19:30
00:19:30
Kiedy to małżeństwo
okazywało nam swoją miłość,00:19:33
00:19:33
czuliśmy, jakby poprzez nich00:19:34
00:19:34
sam Jehowa okazywał nam
miłość i troskę.00:19:37
00:19:37
Ile czasu byliście w Ugandzie?00:19:39
00:19:39
10 lat.00:19:40
00:19:41
Pewnie trudno było
wam wyjechać.00:19:43
00:19:43
Bardzo, bardzo trudno.00:19:45
00:19:45
Wypłakaliśmy wiele łez.00:19:47
00:19:47
— Prawdę mówiąc, płakałem jak bóbr.
— Oj tak, ja też.00:19:51
00:19:51
Ale nadal staramy się być w kontakcie
z naszymi przyjaciółmi z Ugandy,00:19:54
00:19:54
szczególnie z siostrami,
z którymi bardzo się zżyłam.00:19:57
00:19:58
Ci bracia potrafili sprawić,
że obcokrajowiec czuł się jak u siebie.00:20:02
00:20:02
Przed naszym wyjazdem
dostaliśmy kozę i mały kawałek ziemi00:20:06
00:20:06
na wypadek, gdybyśmy
kiedyś chcieli wrócić.00:20:09
00:20:09
Wspaniale.00:20:10
00:20:10
Odnieśliście wiele korzyści
ze szkolenia otrzymanego w młodości.00:20:14
00:20:14
Pomogliście zaspokoić potrzeby
duchowe już wielu osobom —00:20:18
00:20:18
i jesteście gotowi
pomagać kolejnym.00:20:21
00:20:21
Dziękujemy, że opowiedzieliście
nam swoją historię.00:20:24
00:20:25
W tej klasie były też osoby mające
tylko jednego rodzica w prawdzie.00:20:30
00:20:30
Jedną z nich jest siostra
Jiahui Lin z Tajwanu.00:20:34
00:20:34
Przywitajmy ją teraz.00:20:35
00:20:49
— Witamy, Jiahui.
— Dziękuję za zaproszenie.00:20:52
00:20:52
Czy mogłabyś nam opowiedzieć
coś o swoim dzieciństwie?00:20:55
00:20:55
Oczywiście.00:20:56
00:20:56
Urodziłam się i wychowałam
na Tajwanie.00:20:58
00:20:58
Miałam 10 lat, kiedy moja mama
poznała prawdę i została ochrzczona.00:21:03
00:21:03
Świetnie. A twój tata?00:21:05
00:21:05
Nie jest jeszcze Świadkiem Jehowy,00:21:07
00:21:07
ale jest przychylnie nastawiony00:21:09
00:21:09
i bardzo nas wspiera.00:21:11
00:21:11
To mama zaszczepiła
we mnie i moim młodszym bracie00:21:14
00:21:14
miłość do Jehowy i służby.00:21:17
00:21:18
— To ty i twoja mama?
— Tak, w Sali Królestwa.00:21:22
00:21:22
— I twój brat? Pięknie.00:21:24
00:21:24
Co robiła twoja mama, żeby
pomóc ci pokochać Jehowę?00:21:28
00:21:29
Chociaż wychowywała dwoje dzieci00:21:31
00:21:31
i pracowała na cały etat,
została pionierką.00:21:35
00:21:36
I nie była pionierką tylko z nazwy —00:21:38
00:21:38
ona naprawdę kochała służbę.00:21:41
00:21:41
Do dzisiaj pamiętam, jaka była
szczęśliwa, kiedy wracała ze służby00:21:46
00:21:46
i z entuzjazmem opowiadała nam,
co ciekawego spotkało ją tego dnia.00:21:51
00:21:52
A czy łatwo jej było
głosić na tym terenie?00:21:55
00:21:56
To prawda, że w tamtym rejonie
ludzie są bardzo skupieni na pracy00:22:01
00:22:01
i przez to niezbyt interesują się
Biblią ani nie mają na to czasu.00:22:05
00:22:05
Ale mimo to moja mama
zawsze znajdowała zainteresowanych.00:22:09
00:22:09
Myślę, że to dzięki jej radości00:22:12
00:22:12
i takiej szczerej miłości do ludzi.00:22:15
00:22:15
O, i pamiętam, jak skutecznie
nawiązywała rozmowy,00:22:18
00:22:18
korzystając z pytań i wersetów00:22:20
00:22:20
zamieszczonych na początku Przekładu Nowego Świata.00:22:24
00:22:24
Widać, że naprawdę ‛pałała duchem’.00:22:27
00:22:27
Jesteśmy ciekawi, jak bracia i siostry
radzą sobie w służbie w miejscu,00:22:31
00:22:31
gdzie ludzie są tak bardzo skupieni
na sprawach materialnych.00:22:34
00:22:34
Radzą sobie bardzo dobrze.00:22:36
00:22:36
Właściwie to mamy
materiał filmowy na ten temat.00:22:39
00:22:39
Świetnie, zobaczmy.00:22:41
00:22:46
Ilha Formosa, czyli „Piękna Wyspa”.00:22:49
00:22:49
Od wybrzeża aż po góry —00:22:52
00:22:52
cała ta wyspa na Oceanie Spokojnym
zachwyca swoim pięknem.00:22:57
00:22:57
Ale jak to zwykle bywa — to, co
najpiękniejsze w tym kraju, to ludzie.00:23:04
00:23:06
W 1948 roku Tajwan odwiedził
brat Stanley Jones,00:23:11
00:23:11
absolwent 8 klasy Szkoły Gilead.00:23:13
00:23:13
Odbył długą podróż,00:23:15
00:23:15
żeby wziąć udział w zgromadzeniu,00:23:18
00:23:18
na którym ochrzczono
około 300 osób.00:23:21
00:23:21
Z czasem te ziarna prawdy
przyniosły obfity plon.00:23:25
00:23:25
Dzisiaj na Tajwanie
jest ponad 11 000 głosicieli.00:23:30
00:23:30
Tajwan jest jednym z najgęściej
zaludnionych krajów na świecie.00:23:35
00:23:35
W stołecznym Tajpej mieszka
ponad 2 000 000 ludzi.00:23:40
00:23:40
To miasto na każdym kroku oferuje
możliwości zarobienia dużych pieniędzy.00:23:46
00:23:46
Ale bracia i siostry naśladują
przykład pierwszych misjonarzy00:23:51
00:23:51
i z całego serca popierają
dzieło głoszenia o Królestwie.00:23:56
00:23:56
Jako dziecko często słyszałem
kłótnie moich rodziców o pieniądze.00:24:01
00:24:01
Postanowiłem więc,
że kiedy dorosnę,00:24:03
00:24:03
będę zarabiał dużo pieniędzy —00:24:05
00:24:05
żeby moja rodzina
była szczęśliwa.00:24:08
00:24:08
Zacząłem studiować Biblię,
kiedy miałem 17 lat.00:24:11
00:24:11
Nauczyłem się wtedy
czegoś ważnego:00:24:13
00:24:13
że Jehowa chce
nam dać życie w raju00:24:15
00:24:15
oraz że prawdziwe szczęście wynika
z bycia zadowolonym z tego, co się ma.00:24:20
00:24:21
Zostałam ochrzczona w 1999 roku.00:24:25
00:24:25
Po ślubie chcieliśmy się gdzieś
przenieść i działać jako pionierzy.00:24:28
00:24:28
Ale osiem lat wcześniej
mój tata miał udar00:24:32
00:24:32
i dalej odczuwał jego skutki.00:24:34
00:24:35
Coraz bardziej lubiłem
swoją pracę.00:24:37
00:24:37
Czułem, że się w niej realizuję.00:24:40
00:24:40
Czasami zastanawiałem się,00:24:42
00:24:42
czy utrzymywanie rodziny
nie stało się dla mnie wymówką,00:24:46
00:24:46
podczas gdy tak naprawdę lubiłem
swój wygodny styl życia.00:24:49
00:24:49
Czuliśmy się bardzo zachęceni,00:24:51
00:24:51
kiedy słyszeliśmy
o radości braci i sióstr,00:24:54
00:24:54
którzy robili
coś więcej dla Jehowy00:24:56
00:24:56
albo korzystali z KEK-u.00:24:58
00:24:58
Zastanawialiśmy się, czy my też
nie powinniśmy uprościć naszego życia.00:25:02
00:25:02
Jakiś czas później
mój tata zmarł.00:25:05
00:25:05
Zrozumieliśmy, że teraz mamy
możliwość dokonać w życiu zmian.00:25:10
00:25:10
Wkrótce potem
oboje się zwolniliśmy.00:25:14
00:25:14
Przeprowadziliśmy się tam,
gdzie są większe potrzeby,00:25:17
00:25:17
i zostaliśmy pionierami.00:25:19
00:25:19
Kiedy powiedziałem swojemu szefowi
o tym, że rezygnuję z pracy,00:25:23
00:25:23
był bardzo niezadowolony.00:25:24
00:25:24
Z niedowierzaniem zapytał:00:25:26
00:25:26
„Yi Hong, czyś ty zwariował?00:25:28
00:25:28
Czy ty to dobrze przemyślałeś?00:25:30
00:25:30
Co z twoją przyszłością, rodziną?”.00:25:33
00:25:33
Ale mimo to
nie zmieniłem zdania.00:25:35
00:25:36
Jehowa naprawdę nam błogosławił.00:25:38
00:25:38
Szybko pokochałam takie życie —
skupione na służbie.00:25:42
00:25:42
Mogliśmy spędzać dużo czasu00:25:43
00:25:43
z braćmi i siostrami
z naszego nowego zboru.00:25:46
00:25:46
Pomogliśmy też wielu zainteresowanym
przybliżyć się do Jehowy.00:25:51
00:25:51
Myślę, że świat Szatana
tworzy iluzję.00:25:55
00:25:55
To, co oferuje,
wydaje się atrakcyjne.00:25:59
00:25:59
Ale to, co ma prawdziwą wartość,
to bliska więź z Jehową.00:26:04
00:26:04
Będziemy mogli żyć w raju
i służyć Jehowie całą wieczność.00:26:08
00:26:08
Szkoda, że wcześniej
nie miałem odwagi,00:26:11
00:26:11
żeby dokonać zmian00:26:12
00:26:12
i poświęcać
więcej czasu Jehowie.00:26:15
00:26:16
Zrozumiałem, jak prawdziwe
są słowa z Księgi Przysłów 10:22:00:26:22
00:26:22
„Tym, co wzbogaca,
jest błogosławieństwo Jehowy”.00:26:25
00:26:28
Pierwsi misjonarze
mieli ogromny wkład00:26:30
00:26:30
w rozwój dzieła Królestwa
na Tajwanie.00:26:33
00:26:33
Tysiące braci i sióstr
naśladuje ich przykład00:26:36
00:26:36
i chętnie zdobywa się
na poświęcenia,00:26:39
00:26:39
żeby głosić dobrą nowinę
na Dalekim Wschodzie.00:26:42
00:26:49
Wspaniale widzieć,
jak bracia wysilają się,00:26:52
00:26:52
żeby pomagać innym
poznać Jehowę.00:26:54
00:26:54
To prawda.00:26:55
00:26:55
Jiahui, czy ktoś
oprócz twojej mamy00:26:58
00:26:58
pomagał ci
robić postępy duchowe?00:27:01
00:27:01
Tak.00:27:02
00:27:02
Był taki czas w moim życiu,
że osłabłam duchowo.00:27:06
00:27:06
Opuszczałam zebrania.00:27:08
00:27:08
Ale małżeństwo misjonarzy
w moim zborze00:27:11
00:27:11
naprawdę się mną interesowało.00:27:13
00:27:13
Jeśli nie było mnie na zebraniu,00:27:15
00:27:15
ta siostra upewniała się,
czy wszystko u mnie w porządku.00:27:18
00:27:18
— Jesteś na tym zdjęciu z nimi...00:27:20
00:27:20
...twoją mamą i bratem?
— Tak.00:27:22
00:27:22
— Czy to małżeństwo było w Gilead?
— Tak.00:27:25
00:27:25
I pojawili się oni w materiale
filmowym Aż po krańce ziemi.00:27:29
00:27:29
Cieszyłam się,
że mam ich w zborze.00:27:32
00:27:32
Ale później dostali przydział
do innego miasta.00:27:36
00:27:36
Było mi smutno.00:27:37
00:27:37
Ale Jehowa dał mi
kolejną przyjaciółkę:00:27:40
00:27:40
siostrę z Japonii,00:27:41
00:27:41
która przeprowadziła się,
żeby pomagać na Tajwanie.00:27:44
00:27:44
Ta siostra często zapraszała mnie
do udziału w różnych formach służby.00:27:48
00:27:48
Świetnie.00:27:50
00:27:50
A czy pomagała ci jeszcze
w jakiś inny sposób?00:27:52
00:27:52
Tak. W tamtym czasie
ukazał się materiał filmowy00:27:56
00:27:56
Młodzi ludzie pytają: Jak znaleźć prawdziwych przyjaciół?00:28:00
00:28:00
Ta siostra zaprosiła mnie
na wspólne oglądanie.00:28:04
00:28:04
Gdy patrzyłam,
jak przedstawiona tam pionierka00:28:08
00:28:08
pomaga młodej dziewczynie,00:28:10
00:28:10
zrozumiałam, że ta siostra z Japonii
robi to samo dla mnie.00:28:16
00:28:16
Już wcześniej prawda
miała dla mnie sens.00:28:19
00:28:19
Była logiczna.00:28:20
00:28:20
Ale miłość i troska tej siostry
pokazały mi,00:28:25
00:28:25
że to Jehowa troszczy się
o mnie i mnie kocha.00:28:30
00:28:30
Wtedy naprawdę zapragnęłam
zaprzyjaźnić się z Nim.00:28:34
00:28:34
To cudownie.00:28:36
00:28:36
A jakie postępy duchowe
udało ci się zrobić00:28:39
00:28:39
dzięki pomocy mamy
i innych osób?00:28:42
00:28:42
Podjęłam stałą służbę pionierską,00:28:44
00:28:44
a potem przeniosłam się
do zboru angielskiego.00:28:47
00:28:47
To niezwykła radość pomagać innym
poczuć miłość Jehowy.00:28:52
00:28:52
Wiele braci i sióstr przeprowadziło się,
żeby pomagać na Tajwanie.00:28:56
00:28:56
To bardzo zachęcające
obserwować,00:28:58
00:28:58
jak ludzie z całego świata00:29:01
00:29:01
są gotowi zdobywać się
na poświęcenia dla Jehowy.00:29:04
00:29:05
I na pewno wielką radość
sprawia nam00:29:07
00:29:07
pomaganie innym
w poznawaniu Jehowy.00:29:10
00:29:10
Modlimy się, żeby Jehowa dalej błogosławił
tobie i głosicielom na Tajwanie.00:29:15
00:29:15
Dziękujemy, Jiahui,
za tę wspaniałą historię.00:29:18
00:29:18
Dziękuję.00:29:19
00:29:19
Wiele naszych braci i sióstr00:29:21
00:29:21
nie miało żadnego rodzica
służącego Jehowie.00:29:24
00:29:24
Więc kto im pomógł?00:29:26
00:29:26
Poznajmy teraz
brata Douga Terrella z USA.00:29:29
00:29:44
Witaj Doug.00:29:46
00:29:46
Czy mógłbyś nam powiedzieć,
kiedy zacząłeś poznawać Jehowę?00:29:49
00:29:50
Miałem jakieś 18 lat.00:29:52
00:29:52
Szczerze mówiąc, to nie był
najlepszy czas w moim życiu.00:29:54
00:29:54
Co masz na myśli?00:29:56
00:29:56
No więc nie byłem
wychowywany w prawdzie.00:29:59
00:29:59
Ale moja mama naprawdę bardzo
dbała o mnie i moje rodzeństwo.00:30:03
00:30:03
Tylko, że ja
podejmowałem złe decyzje.00:30:05
00:30:05
Zacząłem się zadawać
z kiepskim towarzystwem.00:30:08
00:30:08
Miałem w sobie mnóstwo
złości, lęku, smutku.00:30:12
00:30:12
Było naprawdę źle.00:30:13
00:30:13
Mama przeprowadziła ze mną
poważną rozmowę.00:30:17
00:30:17
Już wcześniej odwiedzałem
różne kościoły,00:30:19
00:30:19
bo chciałem dowiedzieć się
prawdy o Bogu.00:30:22
00:30:22
Byłem między innymi u katolików,
zielonoświątkowców, metodystów.00:30:27
00:30:27
I co o tym myślałeś?00:30:28
00:30:29
To, co tam widziałem i słyszałem,
nie przekonywało mnie,00:30:32
00:30:32
nie trafiało do mojego serca.00:30:34
00:30:34
Pamiętam, że po tej
poważnej rozmowie z mamą00:30:38
00:30:38
padłem na kolana
i zacząłem się modlić.00:30:40
00:30:40
Rozpłakałem się i błagałem Boga,
żeby pozwolił mi siebie poznać,00:30:45
00:30:45
żeby pomógł mi znaleźć
odpowiedzi na moje pytania.00:30:48
00:30:48
A jakie miałeś pytania?00:30:50
00:30:51
Na przykład chciałem wiedzieć:
Czy Bóg ma imię?00:30:54
00:30:54
Dlaczego dobrych ludzi
spotykają złe rzeczy?00:30:56
00:30:56
I dlaczego dzisiaj
w religii jest tyle obłudy?00:30:59
00:31:00
To pytania, które
zadaje sobie mnóstwo ludzi.00:31:03
00:31:03
A co było dalej?00:31:05
00:31:05
Dwa tygodnie po tej modlitwie do naszego
domu przyszli Świadkowie Jehowy.00:31:09
00:31:09
Zazwyczaj nie otwieraliśmy im drzwi.00:31:12
00:31:12
O, a jak było tym razem?00:31:14
00:31:14
Tym razem było inaczej.00:31:16
00:31:16
To były dwie siostry, a jedna z nich
była moją nauczycielką w szkole średniej.00:31:21
00:31:21
Przypomniałem sobie, jak ciepło i serdecznie
nas traktowała, dlatego otworzyłem.00:31:27
00:31:27
A ona zadała mi pytanie:00:31:30
00:31:30
„Czy słyszałeś o tym,
że Bóg ma imię?”.00:31:32
00:31:32
I przeczytała Psalm 83:18.00:31:35
00:31:35
Pokazała mi też 1 Jana 5:19,00:31:38
00:31:38
który wyjaśnia, że „cały świat
podlega mocy Niegodziwca”.00:31:42
00:31:42
Po tej rozmowie po raz pierwszy w życiu
poczułem tę niesamowitą radość.00:31:48
00:31:49
Wspaniale.00:31:50
00:31:50
A czy oprócz tej siostry
ktoś jeszcze pomagał ci00:31:53
00:31:53
w poznawaniu Biblii
i robieniu postępów duchowych?00:31:56
00:31:56
Tak. Jakiś czas po rozpoczęciu studium
pojechałem do Atlanty.00:32:01
00:32:01
Tam poznałem brata, który później
stał się moim najlepszym przyjacielem.00:32:04
00:32:05
Opowiedz nam o nim.00:32:06
00:32:06
Studiowałem od jakiegoś roku,00:32:07
00:32:07
ale potrzebowałem pomocy
w zastosowaniu tego, czego się uczyłem.00:32:12
00:32:12
I ten brat bardzo
mi w tym pomógł.00:32:14
00:32:14
Okazywał mi szczere zainteresowanie.00:32:16
00:32:16
To był gorliwy pionier.00:32:18
00:32:18
Dlatego postanowiłem
przeprowadzić się do Atlanty00:32:21
00:32:21
i tam studium ze mną
prowadził ten brat.00:32:24
00:32:24
Później przez siedem lat
byliśmy współlokatorami.00:32:27
00:32:27
Wow! Okazał się
prawdziwym przyjacielem.00:32:30
00:32:30
Zatroszczył się o ciebie
i twoje potrzeby duchowe.00:32:33
00:32:33
Co było później?00:32:35
00:32:36
Ten brat zaprosił na studium
ze mną nadzorcę obwodu.00:32:41
00:32:41
Był on dla mnie
naprawdę życzliwy i serdeczny.00:32:44
00:32:44
Po tym studium postanowiłem
prosić Jehowę o pomoc00:32:49
00:32:49
w wyznaczeniu sobie
celów duchowych.00:32:51
00:32:52
O! Mamy zdjęcie.
Kogo tu widzimy?00:32:55
00:32:55
To zdjęcie z dnia mojego chrztu.00:32:58
00:32:58
Obok mnie z prawej strony stoi siostra,
która była moją nauczycielką.00:33:02
00:33:02
A pierwszy z lewej stoi
mój najlepszy przyjaciel.00:33:05
00:33:05
Wspomniałeś, że ten brat pomógł ci
nawiązać kontakt z nadzorcą obwodu.00:33:09
00:33:09
Jaki to przyniosło efekt?00:33:11
00:33:11
W tamtym czasie potrzebowałem
jeszcze pomocy w tym, jak sobie radzić00:33:16
00:33:16
z niektórymi skutkami mojego życia
sprzed poznania prawdy.00:33:21
00:33:21
Ale mój nadzorca obwodu
okazał mi osobiste zainteresowanie.00:33:26
00:33:26
Pomógł mi nauczyć się
umiejętniej głosić —00:33:29
00:33:29
ale też stać się lepszym
nauczycielem, pasterzem00:33:34
00:33:34
i radzić sobie
z niektórymi moimi emocjami.00:33:37
00:33:37
Po niedługim czasie sam
zostałem nadzorcą obwodu.00:33:40
00:33:41
To cudownie!00:33:42
00:33:43
Te różne osoby pomogły ci
stać się dojrzałym chrześcijaninem.00:33:47
00:33:47
Co teraz o tym myślisz?00:33:49
00:33:50
Przychodzi mi na myśl
pewna postać biblijna: Onezym.00:33:54
00:33:54
Ten mężczyzna był
zbiegłym niewolnikiem.00:33:56
00:33:56
W tamtych czasach niewolnicy
byli czyjąś własnością, jak rzecz.00:34:01
00:34:01
Ale później został chrześcijaninem00:34:03
00:34:03
i apostoł Paweł mógł
poprzez niego zachęcać zbory.00:34:07
00:34:07
Czułem się jak Onezym.00:34:09
00:34:09
Zanim poznałem
prawdę o Jehowie,00:34:11
00:34:11
czułem, że nie mam
żadnej wartości, żadnej przyszłości.00:34:15
00:34:15
Ale Jehowa posłużył się
takimi ludźmi, jak moja nauczycielka,00:34:18
00:34:18
mój przyjaciel, nadzorca obwodu,
którzy byli jak apostoł Paweł00:34:22
00:34:22
i pomogli mi dostrzec potencjał,
którego wcześniej w sobie nie widziałem.00:34:26
00:34:26
To piękne, że osiągnąłeś
niektóre ze swoich duchowych celów.00:34:30
00:34:30
Widzimy jak ważne jest
poświęcanie czasu i uwagi młodym,00:34:33
00:34:33
żeby pomóc im pokochać Jehowę.00:34:36
00:34:36
Dziękujemy Doug,
że opowiedziałeś nam swoją historię.00:34:39
00:34:39
Kiedy nasze potrzeby duchowe
są zaspokojone,00:34:42
00:34:42
pobudza nas to, żeby robić
coś więcej dla Jehowy.00:34:46
00:34:46
Powitajmy teraz Andy’ego i Julię Altonów,
którzy usługują w Tajlandii.00:34:51
00:35:06
Andy, Julia — oboje pochodzicie
z Wielkiej Brytanii,00:35:10
00:35:10
ale działacie w Tajlandii.00:35:12
00:35:12
Jak to się stało?00:35:13
00:35:13
Prawdę mówiąc,
przez długi czas mieliśmy cel,00:35:16
00:35:16
żeby usługiwać w Betel w Anglii.00:35:18
00:35:19
Złożyliśmy wniosek,
ale nie było odpowiedzi.00:35:22
00:35:22
Byliśmy trochę rozczarowani
i nie wiedzieliśmy, co robić dalej.00:35:27
00:35:27
Czasami pojawiają się takie uczucia,00:35:30
00:35:30
kiedy stawiamy sobie
pewne cele duchowe,00:35:32
00:35:32
ale sprawy nie układają się
tak, jak byśmy chcieli.00:35:35
00:35:35
To co zrobiliście?00:35:36
00:35:37
Modliliśmy się
w tej sprawie do Jehowy00:35:39
00:35:39
i pojawiła się możliwość działania na terenie
z większymi potrzebami w Tajlandii.00:35:44
00:35:44
Jak to się stało?00:35:46
00:35:46
W tamtym czasie moja siostra
i jej mąż byli tam na terenie00:35:50
00:35:50
i zachęcili nas,
żebyśmy też spróbowali.00:35:53
00:35:53
Do tego w Manchesterze,
niedaleko nas, powstała tajska grupa.00:35:56
00:35:56
To pokazało, że nasz wyjazd
do Tajlandii będzie dobrą decyzją.00:36:01
00:36:01
I jak? Spodobało się wam?00:36:03
00:36:03
Tak, było cudownie.00:36:05
00:36:05
Jednak co pół roku musieliśmy
wracać do Anglii ze względu na pracę00:36:09
00:36:09
i przekazywać naszych
zainteresowanych innym głosicielom.00:36:13
00:36:13
Dlatego kiedy wracaliśmy do Tajlandii,00:36:15
00:36:15
mieliśmy wrażenie, że za każdym
razem zaczynamy od nowa.00:36:18
00:36:19
Nadal mieliśmy cichą nadzieję,
że pewnego dnia trafimy do Betel,00:36:23
00:36:23
ale wiedzieliśmy, że musimy się
na coś zdecydować:00:36:27
00:36:27
albo dalej działamy w Tajlandii,
albo wracamy do Anglii00:36:31
00:36:31
i tam kontynuujemy
służbę pełnoczasową.00:36:33
00:36:34
A zaproszenie do Betel
dalej nie przychodziło.00:36:37
00:36:37
Więc jaką decyzję podjęliście?00:36:39
00:36:40
Po wielu modlitwach
wybraliśmy Tajlandię.00:36:43
00:36:43
Co pomogło wam podjąć decyzję?00:36:45
00:36:45
Cóż, po przeanalizowaniu
wszystkich opcji00:36:48
00:36:48
przeważyło to, że w Tajlandii
są ogromne potrzeby.00:36:52
00:36:52
Na terenie jest
tak dużo do zrobienia.00:36:55
00:36:55
Dlatego postanowiliśmy przestać
skupiać się na swoich upodobaniach00:36:59
00:36:59
i zrobić to, co było dla nas
bardziej przerażające.00:37:03
00:37:04
Dlaczego wzięliście pod uwagę akurat
ten czynnik przy podjęciu decyzji?00:37:08
00:37:09
Bardziej przerażające było dla nas
wyjście ze swojej strefy komfortu.00:37:13
00:37:13
I kiedy postawiliśmy się
w takiej sytuacji,00:37:16
00:37:16
to musieliśmy całkowicie
polegać na Jehowie.00:37:19
00:37:19
Wtedy zaczęły dziać się
niesamowite rzeczy.00:37:21
00:37:21
Bardzo się do Niego zbliżyliśmy.00:37:23
00:37:24
Dziękujemy za to,
że wybraliście tę trudniejszą drogę.00:37:28
00:37:28
Powiecie coś więcej
o służbie w Tajlandii?00:37:30
00:37:30
Tak, służba tam jest niesamowita!00:37:33
00:37:33
Na tym zdjęciu widać, jak z Julią
jedziemy do służby w Bangkoku.00:37:37
00:37:37
Poznaliśmy tam mnóstwo ludzi, którzy
chcieli dowiedzieć się więcej o Bogu.00:37:41
00:37:41
Co ciekawe, główną religią
w Tajlandii jest buddyzm.00:37:45
00:37:45
A jednak dużo osób,
zwłaszcza młodych,00:37:48
00:37:48
wciąż szuka czegoś,
co zaspokoi ich potrzeby duchowe.00:37:51
00:37:51
I to sprawia, że są chętni
lepiej poznać Biblię.00:37:55
00:37:55
Właściwie to mamy
wideo na ten temat.00:37:57
00:37:58
Super, zobaczmy je razem.00:38:00
00:38:01
Witajcie w Tajlandii,
kraju pełnym intensywnych kolorów,00:38:05
00:38:05
gdzie powietrze jest wypełnione
aromatem pysznego jedzenia,00:38:09
00:38:09
a ludzie znani są
z ciepła i uśmiechów.00:38:12
00:38:14
Gościnność tutaj to nie
przypadkowy gest, to styl życia.00:38:18
00:38:18
Tajowie cenią
więzy rodzinne i przyjaźń.00:38:22
00:38:22
Ale wielu nadal
szuka czegoś więcej.00:38:25
00:38:25
Ludzie tutaj szukają celu w życiu,
który zapewni im trwały pokój.00:38:30
00:38:30
Tak było w przypadku
Narumon i Kanitty.00:38:34
00:38:35
Tam, gdzie dorastałam, duchowni
byli stawiani za wzór do naśladowania.00:38:40
00:38:40
Niestety, ich życie mocno odbiegało
od tego, o czym uczyli innych.00:38:44
00:38:44
Kiedy byłam dzieckiem,
zastanawiałam się:00:38:46
00:38:46
„Jeśli duchowni
nie są dobrymi ludźmi,00:38:49
00:38:49
to dlaczego inni ich podziwiają
i stawiają za wzór?”.00:38:53
00:38:54
Odpowiedź zawsze
brzmiała tak samo:00:38:57
00:38:57
„Bo to duchowny, więc należy się
mu kłaniać i go szanować”.00:39:02
00:39:02
To w ogóle
nie miało dla mnie sensu.00:39:04
00:39:09
Miałam kochającego ojca.00:39:11
00:39:13
Ale niestety
był uzależniony od alkoholu.00:39:16
00:39:17
Według jednej
z nauk buddyzmu ktoś,00:39:20
00:39:20
kto jest uzależniony
od alkoholu i go nadużywa,00:39:23
00:39:23
może trafić do piekła.00:39:25
00:39:25
Przerażało mnie to i nie chciałam,
żeby mój tata się tam znalazł.00:39:29
00:39:29
Udałam się więc do świątyni,
żeby dowiedzieć się, czy jest jakiś sposób,00:39:34
00:39:34
żeby uchronić
przed tym mojego ojca.00:39:36
00:39:36
Usłyszałam wtedy,
że nie można nic zrobić,00:39:39
00:39:39
że dobre uczynki
nie wymażą tych złych.00:39:43
00:39:43
Więc kiedy tata trafi już do piekła,00:39:46
00:39:46
to będę mogła mu pomóc,
jeśli złożę datek na świątynię.00:39:50
00:39:50
To nie była
satysfakcjonująca odpowiedź,00:39:53
00:39:53
dlatego zaczęłam szukać dalej.00:39:56
00:39:56
Chciałam się dowiedzieć,
czego uczą inne religie.00:39:59
00:40:03
Od dzieciństwa uczono mnie, żeby
nie zastanawiać się nad tym, w co wierzę —00:40:09
00:40:09
nie zadawać pytań i nie dociekać.00:40:12
00:40:12
Ale potrzebowałam logicznych
odpowiedzi popartych dowodami,00:40:16
00:40:16
dlatego dołączyłam
do internetowej grupy,00:40:19
00:40:19
gdzie ludzie rozmawiali
o zmianie religii.00:40:21
00:40:21
Dowiedziałam się, że jest wiele osób,
które chciałoby to zrobić.00:40:25
00:40:25
Zapraszano mnie
na nabożeństwa w różnych kościołach.00:40:28
00:40:28
Bardzo chciałam iść,
ale się bałam.00:40:31
00:40:32
Wtedy zobaczyłam Biblię.00:40:33
00:40:33
Czułam, że może zawierać
odpowiedzi na życiowe pytania.00:40:36
00:40:36
Chciałam ją pożyczyć,
żeby móc przeczytać ją w domu.00:40:39
00:40:39
Ale duchowny powiedział,
że muszę ją kupić.00:40:42
00:40:42
Zapytałam więc, ile kosztuje.00:40:45
00:40:45
Odpowiedział,
że około 1000 batów,00:40:48
00:40:48
czyli jakieś 31 dolarów.00:40:50
00:40:50
Pomyślałam, że w moim telefonie00:40:52
00:40:52
powinna być dostępna
Biblia online za darmo.00:40:56
00:40:56
Wpisałam w wyszukiwarkę
słowo „Biblia”00:40:58
00:40:58
i weszłam w pierwszy link.00:41:01
00:41:01
Na dole strony przeczytałam:00:41:03
00:41:03
„Studiuj Biblię za darmo.
Bezpłatny kurs biblijny”.00:41:07
00:41:09
Później dowiedziałam się,
że to był serwis jw.org.00:41:12
00:41:12
Zastanawiałam się:
„Czy to naprawdę nic nie kosztuje?”.00:41:16
00:41:16
Postanowiłam spróbować.00:41:17
00:41:17
Wypełniłam prośbę o kontakt
i obiecałam sobie,00:41:20
00:41:20
że jeżeli trzeba będzie płacić,00:41:22
00:41:22
to zrezygnuję
i więcej się do nich nie odezwę.00:41:25
00:41:25
Dwa dni później
zadzwoniła do mnie siostra.00:41:29
00:41:29
Wiele razy pytałam ją:
„Czy to naprawdę darmowe?”.00:41:33
00:41:33
A ona odpowiadała:
„Tak, naprawdę”.00:41:36
00:41:37
Któregoś dnia jadłam na mieście
obiad z moją szefową.00:41:41
00:41:41
Gdy przyniesiono nam jedzenie,
zobaczyłam, że zamyka oczy.00:41:45
00:41:45
Nie wiedziałam, dlaczego to zrobiła,
ale byłam ciekawa.00:41:49
00:41:49
Kiedy otworzyła oczy,
zapytałam ją o to.00:41:51
00:41:51
Powiedziała, że się modliła.00:41:53
00:41:53
Wyjaśniła, że jest chrześcijanką
i dziękowała Bogu.00:41:57
00:41:57
Przyznałam: „Właściwie myślę o tym,
żeby zmienić moją religię.00:42:02
00:42:02
Jeśli się zdecyduję,
to co powinnam zrobić?”.00:42:05
00:42:05
Odpowiedziała:
„Prowadzę bezpłatne kursy biblijne.00:42:08
00:42:08
Chciałabyś spróbować?”.00:42:09
00:42:09
Od razu się zgodziłam.00:42:11
00:42:12
Mój tata zmarł w 2019 roku.00:42:15
00:42:17
To był dla mnie trudny czas.00:42:19
00:42:19
Ale już się o niego nie boję,00:42:21
00:42:21
bo wiem, co wydarzy się
w przyszłości.00:42:25
00:42:25
Znowu go zobaczę —
zostanie wskrzeszony00:42:29
00:42:29
i będę mogła z nim porozmawiać.00:42:31
00:42:38
Głęboko poruszyła mnie lekcja 27 w książce Już zawsze ciesz się życiem!00:42:44
00:42:44
Siostra, która prowadziła ze mną kurs,
pomogła mi dostrzec coś ważnego —00:42:49
00:42:49
ofiara okupu dowodzi,
że miłość Jehowy i Jezusa00:42:53
00:42:53
to nie tylko słowa, ale też czyny.00:42:55
00:42:55
Są Oni pełni miłości
i gotowi na poświęcenia.00:42:59
00:42:59
Zrozumiałam, że chcę, żeby to właśnie
te Osoby wskazywały mi kierunek.00:43:05
00:43:06
To zaszczyt obserwować,00:43:08
00:43:08
jak osoby takie jak Narumon i Kanitta
zaczynają służyć Jehowie.00:43:13
00:43:15
Kiedy ktoś poznaje prawdę,
ona odmienia jego życie.00:43:20
00:43:20
Właśnie dlatego
nie przestajemy szukać.00:43:23
00:43:34
Znacie te siostry, prawda?00:43:35
00:43:36
Tak. Kiedy pierwszy raz
przyjechaliśmy do Tajlandii,00:43:39
00:43:39
Narumon była
jeszcze zainteresowaną.00:43:41
00:43:41
Byliśmy w jednym zborze.00:43:43
00:43:43
Teraz widzę, dlaczego
tak kochacie tam głosić.00:43:46
00:43:46
Czy ktoś pomógł wam
przyzwyczaić się do nowego zadania?00:43:50
00:43:51
Tak, wspierało nas
dużo braci i sióstr,00:43:53
00:43:53
zwłaszcza małżeństwo misjonarzy,
które skończyło Szkołę Gilead.00:43:57
00:43:57
Pokazali nam,
jak dawać z siebie wszystko00:43:59
00:43:59
i jednocześnie
zachowywać równowagę00:44:02
00:44:02
oraz jak przystosować się
do miejscowej kultury.00:44:05
00:44:05
Pomogli nam zrozumieć, że nasz dom
powinien być przytulnym miejscem —00:44:09
00:44:09
azylem, w którym możemy
odpocząć, zresetować się00:44:12
00:44:12
i nabrać sił do głoszenia
kolejnego dnia.00:44:15
00:44:16
Taka praktyczna pomoc
jest naprawdę bezcenna.00:44:20
00:44:21
Ale wróćmy na chwilkę
do waszych początków.00:44:25
00:44:25
Co sprawiło, że zapragnęliście
robić więcej dla Jehowy?00:44:29
00:44:29
Myślę, że w moim przypadku
był to przykład moich rodziców.00:44:32
00:44:32
Oboje szczerze kochają Jehowę.00:44:34
00:44:34
Zawsze życzliwie i hojnie
wspierali współwyznawców.00:44:39
00:44:39
Szczególnie miło wspominam,
kiedy jako młody chłopak00:44:42
00:44:42
mogłem współpracować z tatą przy
budowach i remontach Sal Królestwa.00:44:47
00:44:47
Ogromny wpływ na mnie
i moje cele duchowe00:44:50
00:44:50
miało też dwóch
starszych z mojego zboru.00:44:54
00:44:54
Dużo razem współpracowaliśmy
nie tylko w pracy zawodowej,00:44:59
00:44:59
ale też przy budowach Sal Królestwa.00:45:01
00:45:02
— Czy to ty?
— Tak, to ja z mamą i tatą.00:45:04
00:45:05
Pięknie.00:45:06
00:45:06
W moim przypadku to też był
wspaniały przykład moich rodziców.00:45:10
00:45:10
Moja mama została ochrzczona,
kiedy jeszcze byłam dzieckiem,00:45:13
00:45:13
a mój tata kilka lat później.00:45:15
00:45:15
Od tamtej pory
rodzice bardzo dbali o to,00:45:17
00:45:17
żeby cała nasza rodzina
miała dobre zwyczaje duchowe.00:45:21
00:45:21
Co nie było łatwe
przy siódemce dzieci.00:45:24
00:45:24
Cokolwiek by się nie działo,00:45:25
00:45:25
zawsze znajdowaliśmy czas
na służbę i zebrania.00:45:29
00:45:29
Naprawdę nie mogło być inaczej.00:45:31
00:45:31
Pamiętam, jak wracałam ze szkoły
i widziałam moją mamę00:45:34
00:45:34
przy stole w trakcie
studium osobistego.00:45:38
00:45:38
A kiedy wstawałam rano,
widziałam tatę czytającego Strażnicę.00:45:42
00:45:42
Chciałam być taka jak oni.00:45:44
00:45:44
Jehowa był dla nich realną Osobą.00:45:46
00:45:47
O, czy to wasze zdjęcie?00:45:49
00:45:50
To ja z mamą i z tatą.00:45:51
00:45:52
Wasze historie pokazały,
jak ogromną wartość00:45:55
00:45:55
ma wsparcie rodziców,
misjonarzy i innych osób w zborze.00:45:59
00:45:59
Jak ważne jest poświęcanie czasu
młodym i dzieciom,00:46:03
00:46:03
żeby pomóc im
rozbudzić miłość do Jehowy00:46:06
00:46:06
i wyznaczać sobie cele duchowe.00:46:08
00:46:08
Bardzo wam dziękujemy.00:46:10
00:46:12
Jehowa może posłużyć się każdym z nas,
żeby zaspokoić czyjeś potrzeby duchowe.00:46:19
00:46:19
Czy w tych wywiadach widziałeś siebie?00:46:21
00:46:22
Jak Jehowa posługuje się tobą,
żeby pomagać innym wzrastać duchowo?00:46:28
00:46:29
Kochani rodzice, bardzo cenimy
wszystko, co robicie dla swoich dzieci,00:46:34
00:46:34
żeby pomóc im pokochać Jehowę
i służyć Mu całym sercem.00:46:38
00:46:38
Może wam się to udać, nawet
jeśli nie macie wsparcia współmałżonka.00:46:43
00:46:43
A my, w zborach — jako usługujący,
misjonarze, pionierzy, osoby starsze —00:46:48
00:46:48
mamy realny wpływ na kształtowanie się
tych młodych cennych osób.00:46:52
00:46:52
Jeśli teraz pomagamy im dawać to,
co najlepsze dla Jehowy,00:46:56
00:46:56
w przyszłości to oni będą potrafili
zadbać o potrzeby duchowe innych.00:47:01
00:47:01
Mamy nadzieję,
że podobały wam się te wywiady.00:47:05
00:47:05
Do zobaczenia w następnym
odcinku Za kulisami.00:47:08
00:47:36
Dziękujemy bratu Clarke00:47:38
00:47:38
i wszystkim uczestnikom
za ten fascynujący program.00:47:42
00:47:42
Nasze serca płoną,00:47:44
00:47:44
kiedy pomyślimy, jak wiele
szczerych osób jeszcze czeka,00:47:47
00:47:47
żeby je odnaleźć.00:47:49
00:47:49
Nie wiem jak wy,
ale ja zapragnąłem wrócić na teren,00:47:52
00:47:52
gdzie byłem misjonarzem.00:47:54
00:47:56
Ale cóż,
to nie ode mnie zależy.00:48:00
00:48:03
Może pamiętacie,
że na początku programu00:48:06
00:48:06
mówiliśmy o tym, co się wydarzyło
między Abrahamem i Lotem.00:48:12
00:48:12
Co myśleliście o zachowaniu Lota?00:48:16
00:48:16
Czy oceniliście go negatywnie?00:48:19
00:48:21
Brat David Splane
z Ciała Kierowniczego00:48:25
00:48:25
spojrzał na tę sytuację
z innego punktu widzenia.00:48:29
00:48:29
Posłuchajmy więc
jego przemówienia pod tytułem:00:48:34
00:48:34
„Zakładaj, że inni
mają dobre intencje”.00:48:37
00:48:39
Właśnie sobie myślałem,
że za miesiąc00:48:45
00:48:45
mija 60 lat od momentu,
gdy przyjechałem do Szkoły Gilead00:48:50
00:48:50
przy ulicy Columbia Heights 107
na Brooklynie.00:48:54
00:48:54
Piękne wspomnienia.00:48:56
00:48:57
I oczywiście po pięciu miesiącach
nasze szkolenie dobiegło końca,00:49:02
00:49:02
więc naprawdę jestem w stanie
sobie wyobrazić, jak się teraz czujecie.00:49:09
00:49:09
Drodzy przyszli absolwenci Szkoły Gilead,
to dla was wielki dzień.00:49:14
00:49:14
Jesteśmy z was bardzo dumni.00:49:18
00:49:18
Ciężko pracowaliście,
a Jehowa wam błogosławił.00:49:23
00:49:23
Skupiliście się na praktycznym
zastosowaniu tego szkolenia —00:49:27
00:49:27
nie na tym, żeby zaimponować
innym swoją wiedzą,00:49:32
00:49:32
ale żeby jeszcze bardziej przybliżyć się
do Jehowy oraz do braci i sióstr.00:49:38
00:49:39
I właśnie ten temat poruszę
w tym przemówieniu.00:49:43
00:49:43
Będziemy mówić o naszych
relacjach ze współwyznawcami.00:49:48
00:49:50
Jesteśmy przekonani, że Jehowa,00:49:53
00:49:53
jako jedyny,
wie o nas wszystko.00:49:57
00:49:57
Dzięki temu czujemy się pokrzepieni,
bo mamy pewność,00:50:01
00:50:01
że w czasie ostatecznego osądu
Jehowa będzie sprawiedliwy,00:50:06
00:50:06
weźmie pod uwagę wszystkie fakty.00:50:09
00:50:09
Niczego nie pominie i z pewnością
o niczym nie zapomni.00:50:14
00:50:14
Jehowa uwzględni
każdy szczegół z naszego życia.00:50:20
00:50:20
Ale z nami jest inaczej.00:50:22
00:50:22
Bóg powiedział:00:50:24
00:50:24
„Człowiek patrzy na to,
co jest widoczne dla oczu”.00:50:28
00:50:30
Nikt z nas nigdy00:50:32
00:50:32
nie będzie miał tyle
informacji na czyjś temat,00:50:36
00:50:36
żeby go ostatecznie osądzić.00:50:40
00:50:40
Tak jak wcześniej wspomniał Jake,00:50:42
00:50:42
przeanalizujemy teraz
przykład Lota.00:50:48
00:50:48
Zastanowimy się,
jak jego życie pokazuje,00:50:52
00:50:52
że warto dawać innym
kredyt zaufania00:50:56
00:50:56
i zakładać,
że mają dobre intencje.00:51:00
00:51:00
Tak do waszej wiadomości,00:51:01
00:51:01
ustaliliśmy wcześniej z Jakiem,
kto o czym będzie mówił.00:51:05
00:51:05
Zmówiliśmy się.00:51:06
00:51:09
Piotr powiedział kiedyś
coś ciekawego na temat Lota.00:51:12
00:51:12
Przeczytajmy wspólnie
2 List Piotra, rozdział 2 —00:51:16
00:51:21
2 Piotra rozdział 200:51:24
00:51:27
i zobaczmy wersety 7 i 8.00:51:32
00:51:32
Opisano tutaj,
jakim człowiekiem był Lot.00:51:36
00:51:36
Dam wam chwilę.00:51:38
00:51:38
Jeśli wasze palce
też nie są już takie sprawne,00:51:41
00:51:41
to możecie potrzebować
więcej czasu.00:51:44
00:51:44
2 Piotra 2:7,8.00:51:48
00:51:48
Czytamy tu o Jehowie, że:00:51:51
00:51:51
„Zarazem jednak
uratował prawego Lota,00:51:57
00:51:57
który był bardzo udręczony
rozpasaniem niegodziwych ludzi,00:52:02
00:52:02
bo tego prawego człowieka00:52:04
00:52:04
[lub jak czytamy w przypisie:00:52:06
00:52:06
„tego prawego człowieka
i jego prawą duszę”]00:52:09
00:52:09
dzień w dzień męczyły
niegodziwe uczynki, które widział00:52:13
00:52:13
i o których słyszał,
gdy mieszkał wśród nich”.00:52:17
00:52:17
Zauważyliście,
kto tutaj nazwał Lota „prawym”?00:52:23
00:52:25
Czy była to osobista
opinia apostoła Piotra?00:52:28
00:52:30
Nie, to przecież jego
drugi natchniony list.00:52:36
00:52:38
Piotr użył tego przymiotnika
w odniesieniu do Lota,00:52:43
00:52:43
bo pobudził go
do tego duch święty.00:52:47
00:52:47
Duch święty natchnął Piotra,
żeby trzykrotnie nazwał Lota prawym.00:52:53
00:52:53
Ale kto posłużył się tym duchem?00:52:57
00:52:59
Jehowa Bóg.00:53:01
00:53:02
Kiedy więc trzy razy czytamy,
że Lot był prawym człowiekiem,00:53:08
00:53:08
to rozumiemy, że właśnie
w taki sposób postrzega go Jehowa.00:53:15
00:53:16
A czy wy też tak patrzycie na Lota?00:53:18
00:53:18
Czy w waszych oczach
również był prawy?00:53:24
00:53:24
A może myślicie o nim jak o kimś,
kto popełnił dużo błędów?00:53:29
00:53:29
Ktoś mógłby powiedzieć:00:53:31
00:53:31
„Kiedy jego wujek Abraham00:53:33
00:53:33
pozwolił mu wybrać ziemię,
w której chciałby mieszkać,00:53:37
00:53:37
to Lot wskazał tę,
która uchodziła za najlepszą.00:53:40
00:53:40
Powinien nalegać, żeby to Abraham,00:53:41
00:53:41
który był od niego starszy,
dostał lepszą część.00:53:44
00:53:44
Czy Lot nie był samolubny?”.00:53:47
00:53:47
Kiedy czytamy tę relację00:53:49
00:53:49
i mamy do dyspozycji tylko
ograniczoną liczbę informacji,00:53:53
00:53:53
to faktycznie możemy
dojść do takiego wniosku.00:53:55
00:53:55
I może rzeczywiście tak było.00:53:58
00:53:58
Jednak czy Lot
naprawdę był samolubny,00:54:01
00:54:01
czy może brakuje nam
pewnych szczegółów,00:54:07
00:54:07
które pomogłyby nam lepiej
zrozumieć tę sytuację00:54:10
00:54:10
i zmienić opinię na jego temat?00:54:12
00:54:14
Na przykład co, jeśli Lot,00:54:18
00:54:18
mimo że był bratankiem Abrahama,00:54:22
00:54:22
był od niego starszy,
a nawet dużo starszy?00:54:27
00:54:28
Czy to zmieniłoby wasze
podejście do niego?00:54:30
00:54:32
Betelczycy wiedzą,00:54:33
00:54:36
że lata mają znaczenie.00:54:38
00:54:40
Kiedy w Betel
zwalniają się jakieś pokoje,00:54:45
00:54:45
mamy ciekawy sposób
rozstrzygania, kto je dostanie.00:54:48
00:54:49
Nie ciągniemy losów.00:54:52
00:54:52
Nie rzucamy monetą.00:54:54
00:54:54
Nie gramy w papier, kamień, nożyce.00:54:58
00:54:58
Nie siłujemy się na rękę.00:55:00
00:55:00
Po prostu mamy licytację.00:55:03
00:55:03
Wszyscy, którzy mogą
do niej przystąpić,00:55:05
00:55:05
mają możliwość
obejrzeć dostępne pokoje.00:55:08
00:55:08
I kiedy jakiś pokój im się spodoba,
informują o tym Biuro Betel.00:55:13
00:55:13
A co, jeśli dwóch betelczyków
wybierze ten sam pokój?00:55:18
00:55:18
Wtedy otrzymuje go ten,
który ma większy staż,00:55:21
00:55:21
czyli inaczej mówiąc, ten, który w służbie
pełnoczasowej spędził więcej czasu.00:55:28
00:55:28
Osoba, która nie dostała pokoju,
nie powie do tej, która go dostała:00:55:34
00:55:34
„Jesteś samolubny.
Ja chciałem ten pokój.00:55:37
00:55:37
Powinieneś mi ustąpić”.00:55:39
00:55:39
Nie.00:55:40
00:55:40
Betelczyk z większym stażem
otrzymuje pokój.00:55:43
00:55:43
Tak to działa.00:55:44
00:55:45
Załóżmy więc, że Lot
był starszy od swojego wujka.00:55:49
00:55:49
Może nawet na tyle,
że mógłby być jego ojcem.00:55:53
00:55:53
Nie możemy być tego pewni,00:55:55
00:55:55
bo Księga Rodzaju nie wyjawia
wszystkich szczegółów na ten temat.00:56:00
00:56:00
Ale podaje kilka ciekawych faktów.00:56:03
00:56:03
Abraham miał dwóch braci:
Harana i Nachora.00:56:07
00:56:07
I najprawdopodobniej to on
był najmłodszym synem w rodzinie.00:56:11
00:56:13
Dlaczego tak mówimy?00:56:15
00:56:16
A ile lat miał ojciec Abrahama,
kiedy ten się urodził?00:56:21
00:56:21
Może 60?00:56:24
00:56:24
Nie.00:56:26
00:56:26
A może 100?00:56:28
00:56:28
Nie.00:56:30
00:56:30
Kiedy Abraham przyszedł na świat,
jego ojciec miał jakieś 130 lat.00:56:37
00:56:39
Zaskakujące, prawda?00:56:41
00:56:41
Gdy Abraham miał 100 lat,00:56:44
00:56:44
to wydawało mu się, że jest już
za stary, żeby zostać ojcem,00:56:47
00:56:47
podczas gdy jego własny ojciec
miał 130 lat, jak ten się urodził.00:56:52
00:56:52
To oznacza, że Abraham
miał starszych braci.00:56:57
00:56:57
Dodatkowo wiemy z Biblii,
bo możemy to obliczyć,00:57:02
00:57:02
że najstarszy brat Abrahama
miał 60 lat, kiedy Abraham się urodził.00:57:09
00:57:09
Możliwe, że to właśnie on
był ojcem Lota,00:57:11
00:57:11
bo jako pierwszy z braci zmarł.00:57:14
00:57:14
W tamtych czasach mężczyźni
zostawali ojcami w wieku 30 lat.00:57:18
00:57:18
Jeśli więc ojciec Lota miał 30 lat,
kiedy Abraham się urodził,00:57:23
00:57:23
czy jest szansa,
że Lot był wtedy nastolatkiem,00:57:26
00:57:26
a nawet że mógł być już
dorosłym mężczyzną?00:57:30
00:57:30
Jeśli tak było, to Abraham
zwyczajnie zaproponował,00:57:35
00:57:35
żeby to ten starszy pierwszy wybrał
sobie miejsce w Ziemi Obiecanej.00:57:40
00:57:40
Jeśli ktoś z was dzięki swojemu stażowi
otrzymał kiedyś pokój, o który się ubiegał,00:57:45
00:57:45
to raczej się temu nie sprzeciwialiście.00:57:47
00:57:49
Ale ktoś mógłby powiedzieć:
„Wszystko fajnie,00:57:52
00:57:52
ale tak naprawdę nie można udowodnić,
że Lot był starszy od Abrahama.00:57:56
00:57:56
Biblia o tym nie wspomina”.00:57:59
00:57:59
No i właśnie o to chodzi.00:58:01
00:58:01
Nie można też udowodnić, że nie był.00:58:03
00:58:08
W tym przemówieniu
nie chodzi o to, żeby coś udowodnić,00:58:11
00:58:11
ani nie chodzi o Lota.00:58:13
00:58:13
To tylko przykład.00:58:15
00:58:15
Ważna lekcja —00:58:17
00:58:17
kiedy nie znamy wszystkich faktów,
a w tym przypadku właśnie tak jest,00:58:22
00:58:22
to powinniśmy dawać
innym kredyt zaufania00:58:24
00:58:24
i zakładać,
że mają dobre intencje.00:58:27
00:58:29
Ktoś inny mógłby powiedzieć:00:58:32
00:58:32
„Lot nie był zadowolony
z życia w namiotach.00:58:35
00:58:35
Chciał żyć wygodniej,
więc przeniósł się do Sodomy.00:58:40
00:58:40
Czy to nie pokazuje,
że był materialistą?”.00:58:44
00:58:44
Może się tak wydawać.00:58:46
00:58:46
Ale znowu:
czy znamy wszystkie fakty?00:58:49
00:58:49
Czy naprawdę wiemy,
co kierowało Lotem,00:58:51
00:58:51
kiedy przeprowadził się
do Sodomy?00:58:54
00:58:54
Czy zależało mu
na wygodniejszym życiu,00:58:57
00:58:57
czy raczej na bezpieczeństwie
swoich bliskich?00:59:01
00:59:01
Pamiętajmy,
że Lot został kiedyś porwany.00:59:07
00:59:07
Czy gdyby ciebie to spotkało,00:59:09
00:59:09
to chciałbyś wychowywać swoją rodzinę
w namiotach na otwartej przestrzeni00:59:13
00:59:13
czy może za murami
bezpiecznego miasta?00:59:17
00:59:17
Dzisiaj również wiele naszych braci i sióstr
mieszka w niebezpiecznej okolicy00:59:23
00:59:23
nie z wyboru ani nie dlatego, że pragną
wygodnego życia w dużym mieście,00:59:28
00:59:28
ale dlatego,
że nie mają innego wyjścia.00:59:32
00:59:32
Apostoł Piotr wiedział
o Locie to samo, co my,00:59:36
00:59:36
a mimo to nazwał go
„prawym człowiekiem”, nie samolubnym,00:59:41
00:59:41
nie materialistycznym,
ale prawym.00:59:45
00:59:45
Lot nie stał się prawy,
kiedy opuścił Sodomę.00:59:49
00:59:49
Mógł ją opuścić właśnie dlatego,00:59:52
00:59:52
że już wcześniej
pokazał, że był prawy.00:59:55
00:59:55
Zrobił rzeczy,
które Jehowa uznał za prawe.01:00:00
01:00:02
Może Lot rzeczywiście był samolubny,01:00:04
01:00:04
kiedy wybrał dla siebie
najlepszą ziemię,01:00:07
01:00:07
i może rzeczywiście
był materialistą,01:00:09
01:00:09
gdy przeprowadził się
z rodziną do Sodomy.01:00:12
01:00:12
Nawet jeśli tak było,
to musiało być wiele innych rzeczy,01:00:16
01:00:16
wiele innych dobrych rzeczy,
które Lot zrobił,01:00:19
01:00:19
skoro Jehowa nazwał go
„prawym człowiekiem”.01:00:22
01:00:22
Po prostu o nich nie wiemy.01:00:25
01:00:25
I właśnie o to chodzi, chcemy
brać pod uwagę pełen obraz sytuacji,01:00:31
01:00:31
ale nie zawsze
znamy wszystkie fakty.01:00:34
01:00:36
Jeśli wyciągniemy wnioski,
nie biorąc pod uwagę wszystkich faktów,01:00:40
01:00:40
to nasz osąd może być niewłaściwy.01:00:43
01:00:43
W taką pułapkę wpadli Izraelici po tym,
jak podbili część Ziemi Obiecanej.01:00:49
01:00:49
Rubenici, Gadyci
i połowa plemienia Manassesa01:00:53
01:00:53
zostali po wschodniej
stronie Jordanu,01:00:55
01:00:55
bo tamtejsza ziemia zapewniała
pożywienie ich zwierzętom.01:00:58
01:00:58
Otwórzmy Jozuego, rozdział 22,01:01:02
01:01:02
i zobaczmy, co się wydarzyło.01:01:04
01:01:04
Dam wam chwilkę.01:01:06
01:01:12
Jozuego, rozdział 22,01:01:16
01:01:19
przeczytajmy werset 10.01:01:21
01:01:21
Jozuego 22:10:01:01:24
01:01:27
„Gdy [Rubenici, Gadyci
i połowa plemienia Manassesa]01:01:31
01:01:31
przybyli w okolice Jordanu
w ziemi Kanaan,01:01:35
01:01:35
zbudowali nad rzeką
wielki, okazały ołtarz”.01:01:40
01:01:42
Zamiast dać swoim braciom
kredyt zaufania,01:01:45
01:01:45
pozostali Izraelici
doszli do wniosku,01:01:48
01:01:48
że te plemiona
odwróciły się od Jehowy.01:01:51
01:01:51
Byli gotowi walczyć przeciwko nim.01:01:54
01:01:54
A co wiemy o Rubenitach, Gadytach
i połowie plemienia Manassesa?01:02:00
01:02:00
Razem z Izraelitami walczyli
o zdobycie Ziemi Obiecanej.01:02:04
01:02:04
Ryzykowali przy tym
nawet swoje życie.01:02:08
01:02:08
Skąd o tym wiemy?01:02:09
01:02:09
Podczas bitwy znajdowali się
na czele szyku bojowego.01:02:12
01:02:12
Zawsze jako pierwsi
byli gotowi stanąć do walki01:02:17
01:02:17
bez względu na to, z jakimi
niebezpieczeństwami się to wiązało.01:02:21
01:02:22
Byli odważni.01:02:23
01:02:24
Nie zrobili nic, co świadczyłoby
o ich braku lojalności wobec Jehowy.01:02:30
01:02:30
Zamiast dać tym mężczyznom
kredyt zaufania,01:02:32
01:02:32
pozostali Izraelici
zwątpili w ich pobudki.01:02:36
01:02:36
Przeczytajmy, co dokładnie
powiedzieli w wersetach 16-18.01:02:42
01:02:44
Czytamy tutaj:01:02:46
01:02:46
„Tak mówi cały lud Jehowy:01:02:50
01:02:50
‚Co znaczy ten akt niewierności, której
dopuściliście się przeciw Bogu Izraela?01:02:55
01:02:55
Dzisiaj odwróciliście się od Jehowy,01:02:59
01:02:59
bo zbudowaliście sobie ołtarz
i podnieśliście bunt przeciw Jehowie.01:03:04
01:03:04
Czy mało nam jeszcze tego,
że zgrzeszyliśmy koło Peoru?01:03:08
01:03:08
Do dziś się z tego nie oczyściliśmy,
chociaż na lud Jehowy spadła plaga.01:03:13
01:03:14
A wy teraz
odwracacie się od Jehowy!01:03:17
01:03:18
Jeżeli dzisiaj zbuntujecie się
przeciw Jehowie,01:03:23
01:03:23
to jutro On oburzy się
na cały lud Izraela”.01:03:27
01:03:29
To nie był koniec ich zarzutów.
Było tego więcej.01:03:32
01:03:34
Kiedy 10 przedstawicieli plemion
w końcu przestało mówić,01:03:40
01:03:40
starsi z oskarżonych
plemion wyjaśnili,01:03:42
01:03:42
że ołtarz nie powstał,
żeby składać na nim ofiary.01:03:45
01:03:45
Zbudowali go, żeby przypominał
Izraelitom po drugiej stronie Jordanu,01:03:51
01:03:51
że oni też oddają cześć Jehowie.01:03:53
01:03:55
Możemy sobie wyobrazić,01:03:56
01:03:56
jak zawstydzeni byli
kapłan i starsi Izraela,01:03:59
01:03:59
kiedy uświadomili sobie,
że niesprawiedliwie osądzili swoich braci.01:04:03
01:04:05
Na początku wspominaliśmy,
że Jehowa wie o nas dosłownie wszystko.01:04:10
01:04:10
Wydaje się więc rozsądne,01:04:12
01:04:12
że im więcej wiemy
o naszych braciach i siostrach —01:04:16
01:04:16
ich sytuacji rodzinnej,
wyzwaniach dnia codziennego —01:04:19
01:04:19
tym mniej będziemy
skłonni ich oceniać.01:04:23
01:04:23
Kiedy uświadomimy sobie,
jak wiele ktoś do tej pory przeszedł,01:04:27
01:04:27
to nasza miłość
do tej osoby rośnie.01:04:30
01:04:30
Nigdy nie umniejszajmy
starań innych w służbie dla Jehowy.01:04:36
01:04:36
Czasami trudno jest
nam się z kimś dogadać,01:04:39
01:04:39
ale jeśli poznamy
jego sytuację rodzinną —01:04:42
01:04:42
bo możliwe, że nikt z jego
krewnych nie jest w prawdzie01:04:46
01:04:46
i że prowadzą życie niezgodne
z zasadami moralnymi Jehowy —01:04:49
01:04:49
to dostrzeżemy skarb,
który widzi Jehowa.01:04:54
01:04:55
Kiedy ktoś działa nam na nerwy,01:04:59
01:05:00
zastanówmy się:01:05:02
01:05:03
„Czy Jehowa
uważa tę osobę za prawą?01:05:08
01:05:08
Prawego mężczyznę?01:05:09
01:05:09
Prawą kobietę?01:05:11
01:05:11
On mnie drażni.01:05:12
01:05:12
Ona mnie irytuje.01:05:14
01:05:14
Ale może w oczach Jehowy
oni są prawi.01:05:17
01:05:17
A problem jest we mnie,
bo skupiam się na drobnych wadach,01:05:20
01:05:20
zamiast zobaczyć,
jakimi ludźmi są naprawdę”.01:05:24
01:05:24
Wiele lat temu w jednym Betel01:05:27
01:05:27
młody brat miał współpracować
z pewną starszą siostrą01:05:30
01:05:30
przy długoterminowym projekcie.01:05:33
01:05:33
Ta siostra i jej mąż
mieli nadzieję niebiańską.01:05:37
01:05:37
Jej mąż był wspaniały,
do rany przyłóż.01:05:42
01:05:43
Ona natomiast
była bardzo wierną siostrą01:05:48
01:05:52
(zakładamy, że miała dobre intencje).01:05:54
01:05:56
Ale jeśli nie była zadowolona
z tego, co zrobiłeś,01:05:59
01:05:59
to nie zostawiała
na tobie suchej nitki.01:06:01
01:06:03
Myślała o sobie jak o matce,01:06:04
01:06:04
która ma prawo
strofować swoje dzieci.01:06:08
01:06:08
Ten młody brat wykazał się
niezwykłą dojrzałością.01:06:12
01:06:12
Zamiast się oburzać
i mówić:01:06:15
01:06:15
„Jakim prawem siostra
odzywa się tak do brata?”,01:06:19
01:06:19
zaprosił to małżeństwo do siebie.01:06:23
01:06:23
Opowiedzieli mu wtedy,
jak wytrwale działali w czasie zakazu.01:06:27
01:06:27
To pomogło mu patrzeć
na tę siostrę nieco inaczej01:06:32
01:06:32
i możliwe, że również ona
zmieniła swoje podejście do niego.01:06:36
01:06:36
Kiedy jakiś wierny brat lub siostra
niechcący nadepną nam na odcisk,01:06:40
01:06:40
spróbujmy lepiej ich poznać,
spędźmy z nimi więcej czasu,01:06:44
01:06:44
pójdźmy razem do służby
lub umówmy się na kawę.01:06:47
01:06:47
Im więcej o nich wiemy,
tym bardziej ich kochamy.01:06:51
01:06:51
Więc jak ktoś was teraz
zaprosi na kawę...01:06:54
01:07:02
Ktoś może być nieśmiały,01:07:04
01:07:04
mieć poważny wyraz twarzy
i rzadko się uśmiechać.01:07:09
01:07:09
Może się wydawać oziębły,
dumny i nieprzyjemny.01:07:14
01:07:14
Ale wcale nie musi tak być.01:07:15
01:07:15
Może po prostu
z taką twarzą się urodził.01:07:18
01:07:20
Ze względu na słabe zdrowie
lub inne ograniczenia01:07:23
01:07:23
ktoś może nie być w stanie
dawać z siebie tyle, co my.01:07:27
01:07:27
Może nie mówi innym
o swoich chorobach.01:07:30
01:07:30
Nam się może wydawać,
że jest leniwy,01:07:32
01:07:32
a Jehowa widzi,
że robi, co może.01:07:35
01:07:35
Z drugiej strony może kogoś rozpiera
energia, wszędzie go pełno.01:07:40
01:07:40
Czy to znaczy, że się popisuje
lub chce wypaść lepiej od nas?01:07:45
01:07:45
A może po prostu
tak został nauczony,01:07:48
01:07:48
może to jego sposób dawania
Jehowie tego, co najlepsze.01:07:53
01:07:53
Kiedy byłem nadzorcą obwodu,
odwiedziłem zbór,01:07:56
01:07:56
w którym bracia mieli negatywne
nastawienie do pewnej siostry.01:08:00
01:08:00
Niektórzy mówili:01:08:01
01:08:01
„Twierdzi, że jest chora, a zakupy
robi bez żadnego problemu.01:08:06
01:08:06
Ma siłę, żeby iść
do sklepu spożywczego,01:08:08
01:08:08
a rzadko widujemy ją
na zebraniach”.01:08:11
01:08:12
Odwiedziłem tę siostrę
i bardzo się z tego cieszę.01:08:16
01:08:16
Okazało się, że cierpiała
na wyniszczającą chorobę.01:08:20
01:08:20
Prawie zawsze doskwierał jej ból.01:08:23
01:08:23
Ale czasami
ten ból trochę ustępował.01:08:26
01:08:26
Właśnie wtedy wykorzystywała okazję
i szła na zakupy.01:08:30
01:08:30
Mieszkała sama
i nie miała żadnej pomocy.01:08:34
01:08:34
A gdy ból powracał,
była praktycznie przykuta do łóżka.01:08:39
01:08:39
Lepiej byłoby zaoferować jej pomoc,
niż niesprawiedliwie ją osądzać.01:08:44
01:08:45
Podsumowując,
w tym przemówieniu01:08:48
01:08:48
nie stajemy po stronie Lota
ani jakiejkolwiek innej osoby.01:08:54
01:08:54
Musimy pamiętać, że Jehowa
jako jedyny zna wszystkie fakty.01:08:59
01:08:59
On kocha naszych braci i siostry
i chce, żebyśmy my też ich kochali.01:09:05
01:09:05
I podoba Mu się, gdy zakładamy,
że inni mają dobre intencje.01:09:09
01:09:09
Wierzymy,
że będziecie tak robić.01:09:11
01:09:11
Dzięki temu będziecie oddawać
Jehowie cześć w jedności.01:09:16
01:09:16
Pamiętajcie, że bardzo
was wszystkich kochamy.01:09:20
01:09:20
Niech Jehowa obficie błogosławi
waszej wiernej służbie dla Niego.01:09:25
01:09:33
I co?01:09:35
01:09:35
Chcielibyście się dowiedzieć,
dokąd jadą?01:09:38
01:09:38
Na pewno.
Będzie dreszczyk emocji.01:09:41
01:09:41
Jest z nami brat Ronald Curzan,
który zadba o to,01:09:46
01:09:46
żeby wręczanie dyplomów studentom
Szkoły Gilead przebiegało sprawnie.01:09:51
01:09:54
Zaczniemy od brata Ajavon,01:09:56
01:09:56
który wraca do Biura Oddziału
Afryka Zachodnia.01:09:59
01:10:08
Brat i siostra Alimănescu wracają
do Biura Oddziału w Rumunii.01:10:13
01:10:21
Brat i siostra Alton jadą
do Biura Oddziału w Zambii.01:10:25
01:10:33
Brat Arsiaszwili wraca
do Biura Oddziału w Gruzji.01:10:37
01:10:44
Brat i siostra Bueche wracają
do Biura Oddziału w USA.01:10:48
01:10:55
Brat i siostra Capece wracają
do Biura Oddziału w Mozambiku.01:10:59
01:11:07
Brat i siostra Carlisle jadą
do Biura Oddziału w Portugalii.01:11:11
01:11:19
Brat i siostra Carmichael wracają
do Biura Oddziału w USA.01:11:23
01:11:32
Brat i siostra Carraway jadą
do Biura Oddziału w Zambii.01:11:36
01:11:45
Brat Collymore jedzie
do Biura Oddziału Afryka Zachodnia.01:11:48
01:11:56
Brat Figely wraca
do Biura Oddziału Czechy-Słowacja.01:11:59
01:12:06
Brat Fujita wraca
do Biura Oddziału w Japonii.01:12:09
01:12:16
Brat i siostra Gatembasi jadą
do Biura Oddziału w Rwandzie.01:12:20
01:12:28
Brat i siostra Girma wracają
do Biura Oddziału w Etiopii.01:12:32
01:12:40
Brat i siostra González wracają
do Biura Oddziału w Hiszpanii.01:12:43
01:12:51
Brat i siostra Hayega wracają
do Biura Oddziału Afryka Zachodnia.01:12:55
01:13:03
Brat i siostra Herron jadą
do Biura Oddziału w Nigerii.01:13:07
01:13:16
Brat i siostra Hugó wracają
do Biura Oddziału Skandynawia.01:13:20
01:13:28
Brat i siostra Lagavakatini wracają
do Biura Oddziału na Fidżi.01:13:32
01:13:40
Brat i siostra Lattanzi jadą
do Biura Oddziału w Hiszpanii.01:13:44
01:13:53
Siostra Lin wraca
do Biura Oddziału na Tajwanie.01:13:57
01:14:05
Brat Lopes jedzie
do Biura Oddziału w RPA.01:14:08
01:14:16
Brat MacDonald wraca
do Biura Oddziału w USA.01:14:19
01:14:27
Brat i siostra Mauri wracają
do Biura Oddziału Australazja.01:14:31
01:14:39
Brat Mutahi wraca
do Biura Oddziału Afryka Wschodnia.01:14:42
01:14:50
Brat Nelson wraca
do Biura Oddziału Skandynawia.01:14:52
01:15:00
Brat i siostra Osogu wracają
do Biura Oddziału w Nigerii.01:15:04
01:15:12
Brat Peralta wraca
do Biura Oddziału w Kolumbii.01:15:15
01:15:22
Siostra Šakić wraca
do Biura Oddziału w Chorwacji.01:15:25
01:15:34
Brat i siostra Spina jadą
do Biura Oddziału w Rwandzie.01:15:37
01:15:46
Brat Terrell wraca
do Biura Oddziału w USA.01:15:49
01:15:56
Brat Vaitiekus wraca
do Biura Oddziału w Finlandii.01:15:59
01:16:07
Brat Yoon wraca
do Biura Oddziału w USA.01:16:10
01:16:17
Brat Zapp wraca
do Biura Oddziału w USA.01:16:21
01:16:31
Gotowi?01:16:32
01:16:33
Chcecie zobaczyć całą klasę razem?01:16:36
01:16:37
Kurtyna w górę!01:16:39
01:17:06
Jesteśmy z was bardzo dumni.01:17:08
01:17:08
Wiemy, że nauka
kosztowała was wiele wysiłku,01:17:12
01:17:12
ale dotarliście aż tutaj.01:17:14
01:17:14
Widzimy, że Jehowa
obficie wam błogosławi.01:17:17
01:17:18
Wysłuchamy teraz listu od klasy.01:17:21
01:17:21
Przeczyta go brat Aidan Mauri
z Biura Oddziału Australazja.01:17:25
01:17:34
„Do Ciała Kierowniczego:01:17:35
01:17:35
Z głębi naszych serc01:17:37
01:17:37
pragniemy wyrazić
ogromną wdzięczność01:17:39
01:17:39
za możliwość
nauki w Szkole Gilead.01:17:42
01:17:42
Już od pierwszego dnia,
zarówno Wy, jak i cała rodzina Betel,01:17:46
01:17:46
otoczyliście nas troską i miłością01:17:48
01:17:48
oraz rozbudziliście apetyt na bogatą
ucztę duchową, która nas czekała.01:17:53
01:17:53
Dziękujemy, że poświęciliście
swój cenny czas,01:17:55
01:17:55
żeby dzielić się z nami
wiedzą i doświadczeniem.01:17:59
01:17:59
Jesteśmy głęboko poruszeni tym,01:18:00
01:18:00
ile wysiłku włożyli w to szkolenie
Wasi pomocnicy,01:18:04
01:18:04
kochani wykładowcy01:18:05
01:18:05
oraz Dział Szkoleń Teokratycznych.01:18:08
01:18:08
Pomogliście nam01:18:09
01:18:09
‛na własne oczy zobaczyć
naszego Wspaniałego Nauczyciela’.01:18:14
01:18:14
Dzięki temu szkoleniu01:18:15
01:18:15
nauczyliśmy się dostrzegać
i jeszcze bardziej doceniać troskę01:18:19
01:18:19
i niesamolubną miłość Jehowy.01:18:22
01:18:22
Odkąd pojawił się grzech,
Jehowa robi wszystko, co możliwe,01:18:26
01:18:26
żeby pomóc ludziom na nowo
nawiązać z Nim dobre relacje.01:18:30
01:18:30
Rozmyślanie o obietnicy
złożonej w Edenie,01:18:33
01:18:33
przymierzach Jehowy
z Abrahamem i Dawidem,01:18:36
01:18:36
pięknych aspektach
Prawa Mojżeszowego,01:18:39
01:18:39
szczególnie dotyczących
Dnia Przebłagania,01:18:42
01:18:42
pogłębiło naszą wdzięczność
za ofiarę okupu.01:18:46
01:18:46
Nasze przekonanie,
że Jehowa nas kocha, jeszcze wzrosło,01:18:50
01:18:50
gdy przeanalizowaliśmy życie
i służbę Jezusa,01:18:53
01:18:53
który doskonale odzwierciedla
osobowość swojego Ojca.01:18:56
01:18:56
Szczególnie ujęła nas
cierpliwość Jezusa wobec apostołów,01:19:01
01:19:01
jego życzliwość i szacunek
względem kobiet01:19:04
01:19:04
oraz niesamolubna miłość, którą okazał,
umierając w cierpieniach na palu męki.01:19:10
01:19:10
Czujemy ogromną wdzięczność, że mamy
takiego współczującego Króla i Arcykapłana.01:19:15
01:19:17
Analiza spełnionych
proroctw biblijnych01:19:20
01:19:20
umocniła naszą wiarę
w obietnice Jehowy01:19:23
01:19:23
i dodała nam odwagi
na to, co przed nami.01:19:26
01:19:26
Na przykład wizja
Zachariasza przedstawiająca01:19:28
01:19:28
cztery rydwany ruszające
w cztery strony świata01:19:32
01:19:32
oraz ‘ducha Jehowy
w kraju na północy’ upewniły nas,01:19:37
01:19:37
że potężni aniołowie działają
na rzecz Jego ludu01:19:40
01:19:40
od niepamiętnych czasów
aż do dzisiaj.01:19:43
01:19:44
Chociaż warunki na świecie
ciągle się pogarszają,01:19:48
01:19:48
mając aniołów po naszej stronie,01:19:50
01:19:50
jesteśmy gotowi bronić zwierzchnictwa
Jehowy teraz i w wielkim ucisku.01:19:56
01:19:58
Praktyczne warsztaty Kochaj ludzi — pozyskuj uczniów01:20:02
01:20:02
rozpaliły naszą gorliwość do służby.01:20:05
01:20:05
Bardzo nam się podobały pokazy,01:20:08
01:20:08
które uwypukliły,
jakich cech potrzebujemy,01:20:10
01:20:10
żeby głosić w różnych warunkach.01:20:13
01:20:13
Dzięki temu pragniemy głosić dobrą nowinę
z jeszcze większą miłością,01:20:18
01:20:18
serdecznością i poczuciem, że czas nagli,
bo ‘pola, już są gotowe do zżęcia’.01:20:23
01:20:25
Chcemy wprowadzić w życie01:20:27
01:20:27
wszystkie pouczenia
naszego Wielkiego Nauczyciela,01:20:30
01:20:30
które odebraliśmy w ciągu
ostatnich pięciu miesięcy.01:20:33
01:20:33
Jesteśmy zdecydowani
naśladować Chrystusa, głowę zboru,01:20:38
01:20:38
blisko współpracując z wami
i całą społecznością braci na świecie,01:20:43
01:20:43
żeby przynosić chwałę
naszemu niebiańskiemu Ojcu, Jehowie!01:20:48
01:20:48
Wasi bracia ze 159 klasy Szkoły Gilead”.01:20:51
01:21:14
Mamy wam do przekazania
kilka końcowych uwag.01:21:18
01:21:18
Pamiętacie, że zaczęliśmy się
zastanawiać, jak zareaguje Abram,01:21:23
01:21:23
kiedy Lot znajdzie się
w tarapatach?01:21:26
01:21:27
Jak się wtedy zachowa Abram?01:21:30
01:21:30
Co zrobi?01:21:31
01:21:32
Omówimy teraz trzecią obawę.01:21:34
01:21:35
Zdarza się,
że zabiegając o pokój,01:21:38
01:21:38
boimy się, że puszczenie
czegoś w niepamięć01:21:42
01:21:42
okaże się błędem.01:21:43
01:21:45
Wiemy, że niedługo po tym,01:21:46
01:21:46
jak Lot zamieszkał
w rejonie Sodomy i Gomory,01:21:50
01:21:50
w pobliżu wybuchła wojna01:21:53
01:21:53
i on z całą rodziną
został wzięty do niewoli.01:21:57
01:21:57
Gdyby Abram cały czas
żywił do niego urazę,01:22:03
01:22:03
co mógłby
sobie wtedy pomyśleć?01:22:05
01:22:08
„Czas zemsty.01:22:10
01:22:10
Dobrze mu tak.01:22:11
01:22:12
Trzeba było myśleć wcześniej”.01:22:15
01:22:15
Mógł tak pomyśleć.01:22:17
01:22:18
Co jednak zrobił Abram?01:22:20
01:22:21
Otwórzmy Biblie01:22:23
01:22:24
na Księdze Rodzaju,01:22:26
01:22:28
rozdział 14.01:22:30
01:22:30
Abram mógł się obawiać,01:22:32
01:22:32
że jeśli puści w niepamięć
zachowanie Lota,01:22:37
01:22:37
będzie to równoznaczne
z akceptacją01:22:40
01:22:40
lub umniejszeniem jego błędu.01:22:43
01:22:44
Ale zobaczmy, jak zareagował,
gdy usłyszał o kłopotach Lota.01:22:48
01:22:49
Przeczytajmy01:22:51
01:22:51
Rodzaju, rozdział 14,
werset 14.01:22:56
01:22:56
„W ten sposób Abram01:22:59
01:22:59
dowiedział się, że jego krewny
został uprowadzony do niewoli.01:23:03
01:23:03
Zebrał więc
swoich wyćwiczonych ludzi,01:23:07
01:23:07
318 sług urodzonych
w jego domu,01:23:12
01:23:12
i ścigał najeźdźców
aż do Dan”.01:23:16
01:23:16
Właśnie to zrobił Abram.01:23:18
01:23:18
Wiemy, że od Mamre do Dan
było jakieś 200 kilometrów.01:23:23
01:23:23
Taka wyprawa
mogła trwać kilka dni.01:23:27
01:23:27
Była kosztowna i niebezpieczna.01:23:30
01:23:30
Ale Abram
mimo wszystko wyruszył.01:23:33
01:23:33
Z wersetów od 21 do 23
dowiadujemy się,01:23:38
01:23:38
że później, kiedy już
udało mu się uwolnić Lota,01:23:41
01:23:41
miał okazję się wzbogacić.01:23:44
01:23:44
Ale on stanowczo odmówił.01:23:46
01:23:46
Nie miał żadnych
ukrytych zamiarów.01:23:49
01:23:49
Abram pokornie01:23:52
01:23:52
pomógł Lotowi
odwrócić skutki01:23:56
01:23:56
błędnej decyzji, która mogła
doprowadzić do konfliktu między nimi.01:24:01
01:24:03
Abram skupiał się
na utrzymaniu pokoju.01:24:06
01:24:06
Postanowił odpuścić.01:24:09
01:24:10
Czego możemy się
nauczyć od Abrama?01:24:13
01:24:13
Czy musiałeś kiedyś ustąpić?01:24:16
01:24:17
Może byłeś jedynym,01:24:20
01:24:20
który nie zgadzał się
z większością,01:24:22
01:24:22
i musiałeś ustąpić,01:24:24
01:24:24
ale przyjęty plan nie wypalił.01:24:26
01:24:27
To byłby świetny moment,
żeby powiedzieć:01:24:31
01:24:31
„A nie mówiłem?”.01:24:32
01:24:33
Albo w jakiś sposób01:24:35
01:24:35
dać wszystkim do zrozumienia,
że to nie był twój pomysł.01:24:39
01:24:39
Śmiejemy się, ale tak bywa.01:24:41
01:24:42
Zwalczaj pokusę01:24:44
01:24:44
do żywienia urazy.01:24:47
01:24:47
Naśladuj Abrama.01:24:50
01:24:50
Całym sercem
popieraj podjęte decyzje,01:24:53
01:24:53
nawet te, z którymi
nie do końca się zgadzasz.01:24:57
01:24:57
Nawet gdy coś nie wypali.01:25:00
01:25:00
Staraj się być jak Abram.01:25:02
01:25:02
Z pokorą pomagaj01:25:04
01:25:04
naprawić trudną sytuację,
zamiast szukać winnych.01:25:09
01:25:09
Dlaczego?01:25:11
01:25:11
Bo w ten sposób
krzewisz pokój.01:25:15
01:25:15
A kto zabiega o pokój,
cieszy się pokojem z Bogiem.01:25:20
01:25:20
Przecież na tym
nam najbardziej zależy.01:25:24
01:25:24
A zatem czego nauczyliśmy się
z tego przemówienia?01:25:27
01:25:27
Dużo mówiliśmy
o Abramie, który krzewił pokój.01:25:31
01:25:31
Nie obawiał się,
że komuś wyda się słaby01:25:33
01:25:33
albo że zostanie wykorzystany.01:25:36
01:25:36
Nie bał się też puścić
cudze błędy w niepamięć.01:25:39
01:25:39
Czy podejmując takie decyzje,
coś stracił?01:25:42
01:25:43
Tak naprawdę nie wiemy,
czy Lot w ogóle docenił01:25:47
01:25:47
wysiłki Abrama,
żeby utrzymać pokój.01:25:51
01:25:52
Biblia nic o tym nie mówi,
jak wyjaśnił brat Splane.01:25:55
01:25:56
Ale to nie ma znaczenia.01:25:58
01:25:59
Bo nie dlatego Abram
tak usilnie zabiegał o pokój.01:26:02
01:26:03
A dlaczego?01:26:05
01:26:05
Co ciekawe,
niedługo po tych wydarzeniach,01:26:08
01:26:08
które wyraźnie pokazały,
że Abramowi naprawdę zależało01:26:12
01:26:12
na utrzymaniu
pokojowych relacji z Lotem,01:26:16
01:26:16
Jehowa zrobił dla niego
coś wyjątkowego.01:26:19
01:26:19
Jeśli przeczytamy końcowe słowa
13 rozdziału Księgi Rodzaju,01:26:24
01:26:24
a także początek rozdziału 15,01:26:27
01:26:27
to zobaczymy,
że Jehowa dał wyraz01:26:29
01:26:29
swojemu uznaniu
i miłości do Abrama.01:26:32
01:26:33
I na tym Abramowi zależało.01:26:36
01:26:36
Chciał wrócić do ołtarza.01:26:39
01:26:39
Chciał mieć pokojowe
relacje z Jehową.01:26:41
01:26:41
I właśnie to osiągnął.01:26:44
01:26:45
Kiedy więc pokój będzie zagrożony
(a na pewno będzie) —01:26:50
01:26:50
coś się może zdarzyć w Betel,01:26:54
01:26:54
może coś w rodzinie,01:26:56
01:26:56
a może w twoim zborze —01:26:58
01:26:58
nie ulegaj obawom.01:27:01
01:27:01
Zwalczaj je01:27:03
01:27:03
i pokornie staraj się
dotrzeć do osoby,01:27:07
01:27:07
z którą chcesz
przywrócić pokojowe relacje.01:27:10
01:27:10
Czy będzie łatwo?01:27:13
01:27:13
Nie.01:27:14
01:27:15
Czy ta druga osoba
zawsze będzie reagować pozytywnie?01:27:20
01:27:22
Może nie.01:27:23
01:27:23
Ale Bóg na pewno.01:27:25
01:27:26
A co potem?01:27:27
01:27:28
Potem możesz wrócić do ołtarza01:27:31
01:27:31
i złożyć swój dar.01:27:34
01:27:34
Jehowa będzie tam
na ciebie czekał, żeby go przyjąć.01:27:38
01:27:38
Dlaczego?01:27:40
01:27:40
Bo zrobiłeś wszystko,
żeby przywrócić pokój.01:27:44
01:27:46
Drodzy absolwenci
159 klasy Szkoły Gilead,01:27:50
01:27:50
kochamy was i modlimy się,01:27:53
01:27:53
żeby Jehowa nieustannie
wam błogosławił, gdziekolwiek będziecie.01:27:57
01:28:03
Wkrótce jeszcze więcej zachęcających
przemówień z tej uroczystości01:28:08
01:28:08
pojawi się w serwisie
jw.org i aplikacji JW Library®.01:28:12
01:28:12
Ale teraz01:28:14
01:28:14
wybierzemy się na antypody —
do naszych braci w Australii.01:28:18
01:28:18
Ten rozległy kraj01:28:19
01:28:19
jest najbardziej
płaskim kontynentem na ziemi.01:28:23
01:28:23
Jest też najsuchszy —01:28:25
01:28:25
ustępuje pod tym względem
tylko Antarktydzie.01:28:28
01:28:29
Nazwa wywodzi się z łaciny
i oznacza „Ziemia Południowa”.01:28:33
01:28:34
Australia obfituje w kamienie
szlachetne takie jak biały opal.01:28:39
01:28:39
Jest to niezwykle
wielokulturowy kraj.01:28:42
01:28:42
Mieszka w nim
ponad 270 grup etnicznych.01:28:45
01:28:46
Przeszło jedna czwarta
Australijczyków01:28:49
01:28:49
urodziła się za granicą.01:28:50
01:28:52
Mieszkańcy tego kraju01:28:53
01:28:53
uwielbiają spędzać czas
na świeżym powietrzu.01:28:56
01:28:57
Często można zobaczyć,
jak surfują,01:29:00
01:29:01
grają w futbol australijski01:29:03
01:29:04
albo grillują.01:29:07
01:29:08
Grillowanie jest nierozerwalnie
związane z kulturą australijską.01:29:13
01:29:13
Goście zwykle przynoszą coś ze sobą,01:29:16
01:29:16
więc na posiłek składają się dania
z najróżniejszych stron świata.01:29:20
01:29:23
Niezwykle popularna
jest pasta Vegemite01:29:26
01:29:26
wynaleziona w Melbourne
w 1923 roku.01:29:31
01:29:31
Jest ciemnobrązowa,01:29:33
01:29:33
powstaje głównie
z ekstraktu drożdżowego01:29:36
01:29:36
i charakteryzuje się
wyjątkowym smakiem umami,01:29:39
01:29:39
który wielu osobom
przypomina smak mięsa.01:29:42
01:29:42
Ta pasta jest słonawa,01:29:43
01:29:43
więc najczęściej rozsmarowuje się ją
cienko na tostach lub krakersach.01:29:47
01:29:49
Australijczycy uwielbiają też kawę.01:29:52
01:29:52
Trzy czwarte ludności
pije ją codziennie,01:29:55
01:29:55
a 95 procent kawiarni
to niezależne lokale.01:29:59
01:29:59
Zazwyczaj używa się
importowanych ziaren dobrej jakości.01:30:03
01:30:03
Popularne są też wzory na kawie,01:30:06
01:30:06
które podnoszą
walory smakowe i wizualne.01:30:09
01:30:10
Pod koniec XVIII wieku01:30:11
01:30:11
na pierwszych statkach,
które przypłynęły do Australii,01:30:15
01:30:15
dotarły setki egzemplarzy Biblii.01:30:17
01:30:17
W XIX wieku imię Boże było znane
w wielu miejscowych językach,01:30:22
01:30:22
w różnych postaciach tak jak
Yehóa albo Jehovah.01:30:26
01:30:26
Orędzie biblijne
poruszało serca wielu ludzi.01:30:30
01:30:30
Na przykład
jedenastoletnia Kartanya01:30:32
01:30:32
w swoim ojczystym
języku kaurna napisała:01:30:35
01:30:35
„Zawsze oddawaj cześć Jehowie.01:30:37
01:30:37
Jehowa jest naszym Stwórcą.01:30:40
01:30:40
Jehowa strzeże nas
przed grzechem”.01:30:42
01:30:42
Arthur Willis
z zachodniej części Australii01:30:45
01:30:45
chciał pomagać innym
w poznawaniu Boga.01:30:48
01:30:48
W 1931 roku, gdy miał 19 lat,
podjął służbę pionierską01:30:54
01:30:54
i podróżował do najodleglejszych
zakątków kraju.01:30:57
01:30:57
Szybko zainteresował się
rdzenną ludnością.01:31:00
01:31:01
W roku 1943 osiadł w Pingelly01:31:04
01:31:04
i nawiązał kontakt
z rodziną Collardów01:31:06
01:31:06
z grupy etnicznej Noongar.01:31:08
01:31:08
James i Mabel mieli 17 dzieci.01:31:12
01:31:12
Wszyscy studiowali Biblię
w swoim domu01:31:14
01:31:14
i z czasem stali się zalążkiem01:31:16
01:31:16
pierwszego w Australii zboru,
złożonego z rdzennej ludności.01:31:20
01:31:22
Wśród przeszło
71 000 głosicieli w tym kraju01:31:26
01:31:26
są potomkowie
Jamesa i Mabel Collardów.01:31:29
01:31:31
Bracia i siostry szukają
szczerych osób na plażach,01:31:35
01:31:35
na terenach wiejskich01:31:38
01:31:38
i w miastach.01:31:40
01:31:40
Starają się uczyć nowych języków
takich jak chiński mandaryński01:31:44
01:31:44
i poznają przy tym nowe kultury.01:31:46
01:31:47
Zbór Carlton w Melbourne01:31:50
01:31:50
to przykład takiej
gorliwej grupy głosicieli.01:31:53
01:31:53
Działają na zróżnicowanym01:31:55
01:31:55
i wielokulturowym terenie
w centrum miasta.01:31:58
01:31:59
W zborze są przedstawiciele
21 narodowości.01:32:04
01:32:04
Ci bracia i siostry
chcą wam coś przekazać.01:32:07
01:32:10
My też serdecznie
pozdrawiamy was wszystkich.01:32:14
01:32:14
To była audycja JW Broadcasting01:32:17
01:32:17
z Biura Głównego Świadków Jehowy.01:32:19
JW Broadcasting — czerwiec 2026: Zakończenie nauki przez 159 klasę Szkoły Gilead
-
JW Broadcasting — czerwiec 2026: Zakończenie nauki przez 159 klasę Szkoły Gilead
Witamy w audycji
JW Broadcasting®!
14 marca 2026 roku
intensywne
pięciomiesięczne szkolenie
zakończyła 159 klasa
Szkoły Gilead.
Program zakończenia nauki
pomaga absolwentom poradzić sobie
ze zmianami w życiu i nowymi zadaniami.
Cenne myśli z tego programu
mogą się przydać również nam,
bo sytuacja ciągle się zmienia.
Oglądając, zastanówcie się, które lekcje
warto wykorzystać w waszym życiu.
Na początku chcemy
serdecznie przywitać wszystkich,
którzy odbierają teraz
ten wyjątkowy program.
Oczywiście witamy studentów,
którzy przez ostatnie
pięć miesięcy ciężko pracowali.
Wiemy, że nauka
kosztowała was wiele wysiłku,
i dlatego bardzo się cieszymy,
że możecie tu teraz być.
Witamy też wasze rodziny,
waszych przyjaciół,
wszystkich tu obecnych
oraz tysiące osób
z całego świata połączonych zdalnie.
I co, musicie się uszczypnąć?
Nareszcie nadszedł ten dzień —
kończycie naukę.
Długo na to czekaliście.
Coś o tym wiem.
Już wkrótce
podejmiecie się nowych zadań.
To będzie okazja,
żeby wprowadzić w życie wszystko,
czego się tutaj nauczyliście.
Będziecie się starali
współpracować z braćmi i siostrami
w jedności i pokoju.
Ale czy słysząc słowo „pokój”,
trochę się stresujecie?
Może jedziecie
w nieznane miejsce
i zastanawiacie się,
jak wam się będzie układać współpraca.
A może wracacie do swojego
Biura Oddziału i zastanawiacie się:
„Czy będą oczekiwać, że po Gilead
stałem się lepszym człowiekiem?”.
To uzasadnione obawy.
Biorąc to pod uwagę,
wybrałem temat:
„Zabiegaj o pokój”.
Przede wszystkim
nikt nie obiecywał, że to będzie łatwe.
Potwierdzają to słowa Jezusa.
Możemy je znaleźć w 5 rozdziale
Ewangelii według Mateusza.
Jezus opisuje tu sytuację,
która wymaga podjęcia pewnych kroków.
Mateusza 5:23, 24.
Jezus mówi uczniom:
„Gdybyś więc przyniósł dar do ołtarza,
a tam sobie przypomniał,
że twój brat
ma coś przeciwko tobie,
zostaw swój dar
przed ołtarzem i odejdź.
Najpierw pogódź się z bratem,
a dopiero potem wróć i złóż dar”.
Słuchaczom Jezusa takie zadanie
mogło się wydawać
praktycznie niewykonalne.
Wyobraź sobie,
że miasto jest zatłoczone,
bo na święto przyszły
setki tysięcy ludzi,
a ty masz znaleźć jedną osobę.
Na dodatek
zostawiasz swój dar przed ołtarzem.
Krążysz po mieście,
żeby znaleźć osobę,
która ma coś przeciwko tobie.
Musisz się z nią szybko pogodzić,
żeby zdążyć jeszcze
złożyć ofiarę Jehowie.
Opisując taką trudną sytuację,
Jezus chciał podkreślić,
że zabieganie o pokój
nie zawsze będzie łatwe.
Musimy więc
znaleźć odpowiedź na pytanie:
„Dlaczego to takie trudne?
I jak mimo wszystko
zabiegać o pokój?”.
Żeby to ustalić,
omówimy teraz trzy główne obawy
związane z dążeniem do pokoju.
A potem zobaczymy,
jak Abram, czyli Abraham,
zdołał znaleźć w sobie siłę,
żeby zabiegać o pokój z Lotem
w sytuacji, która
temu pokojowi zagrażała.
Zacznijmy od pierwszej obawy —
boimy się, że inni
uznają nas za słabych.
Na przykład
wielu z nas zmaga się
z zaniżonym poczuciem własnej wartości.
I może się zdarzyć,
że odruchowo
tak bardzo będziemy chcieli
dobrze wypaść w oczach innych,
że zrobimy to ich kosztem.
A to może wywoływać konflikty.
Zastanówmy się, jak Abram
poradził sobie z takim
potencjalnym zagrożeniem.
Otwórzmy Biblię
na 13 rozdziale Księgi Rodzaju.
Opisano tam sytuację,
w której pasterze Abrama i Lota
kłócili się o ziemię i Abram dostrzegł,
że mogą z tego wyniknąć kłopoty.
Zobaczmy, co się wydarzyło.
Rodzaju 13:8,9:
„Abram powiedział więc do Lota:
‚Proszę cię, nie kłóćmy się
i niech nasi pasterze
przestaną się kłócić między sobą,
bo przecież jesteśmy braćmi.
Czy cała ta ziemia
nie stoi przed tobą otworem?
Proszę, rozdzielmy się.
Jeżeli pójdziesz w lewo,
to ja pójdę w prawo,
a jeśli pójdziesz w prawo,
to ja pójdę w lewo’”.
Tak! Abram przejął inicjatywę
i był gotów ustąpić.
Nie bał się, że Lot
zacznie patrzeć na niego z góry.
Mogła go brać pokusa,
żeby podbudować swoje ego kosztem Lota.
Mógłby powiedzieć:
„Chwila moment.
Kto tu jest ważniejszy?
Ty po prostu idziesz ze mną.
Nie zapominaj, że to mnie
powierzono to ważne zadanie, nie tobie”.
Być może coś by to dało,
ale na pewno nie pomogłoby
zachować pokoju.
Abram postąpił inaczej.
Chociaż mógł mieć pewne obawy
tak jak każdy z nas,
nie bał się
stracić w oczach Lota.
Po prostu mu ustąpił.
Dzięki czemu
Abram tak się zachował?
Po prostu
ważniejsze było dla niego to,
co myśli o nim Jehowa,
niż to, co myślą ludzie.
Na tym się skupiał.
Nie zależało mu
na jakimś konkretnym miejscu.
Ważne, że był
w Ziemi Obiecanej.
To się liczyło.
Bo to go upewniało,
że Jehowa jest z niego zadowolony.
I właśnie taki jest sens
rady z Mateusza 5:23, 24.
O to chodziło Jezusowi.
W zasadzie mówi do osoby,
która miała się pogodzić z bratem:
„Wróć. Wróć tam do ołtarza
i złóż swój dar Jehowie”.
I to było dla Abrama
najważniejsze:
pokój z Bogiem.
Jaki praktyczny wniosek
możemy wyciągnąć z postawy Abrama?
Jeżeli się boimy,
że inni uznają nas za słabych,
że nie docenią
naszego doświadczenia
albo tego wyjątkowego szkolenia
tutaj w Gilead —
wszystkie te obawy
wynikają z kompleksów
i są zagrożeniem dla pokoju.
Realnym zagrożeniem.
Jak więc możemy
zwalczać takie obawy?
Tak jak Abram doceniajmy
największy zaszczyt,
jaki może mieć człowiek —
uznanie w oczach Jehowy.
A jeśli przy tym dostajemy
jakieś ważne zadania,
to tylko bonus.
Skoro Abram w kontaktach
z Lotem okazywał pokorę,
to mógł pomyśleć:
„Lot pewnie
potraktuje mnie tak samo”.
Byłoby fajnie.
I tu wchodzi w grę
obawa numer dwa —
boimy się, że ktoś
wykorzysta naszą pokorę.
Może się zdarzyć, że w sytuacji
konfliktowej postanowimy ustąpić,
a potem się obawiamy,
że ta druga strona
będzie chciała wykorzystać
naszą ugodową postawę.
A co zrobił Abram?
Wróćmy do 13 rozdziału
Księgi Rodzaju i czytajmy dalej.
Tym razem
zaczniemy od wersetu 10.
Mamy taką sytuację:
Abram jest miły dla Lota,
stara się zachować pokój.
A co robi Lot?
„Wtedy Lot rozejrzał się i zobaczył,
że cały Okręg Jordanu
aż po Coar był dobrze nawodniony
(zanim Jehowa zniszczył
Sodomę i Gomorę) —
jak ogród Jehowy,
jak ziemia Egiptu.
Lot wybrał więc sobie
Okręg Jordanu
i przeniósł swój obóz
na wschód.
W ten sposób się rozdzielili.
Abram mieszkał w ziemi Kanaan,
a Lot —
w pobliżu miast tego okręgu”.
Czy Lot rzeczywiście wykorzystał
pokorną postawę Abrama?
Prawdę mówiąc, nie wiemy tego.
Nie jesteśmy w stanie
ustalić wszystkich faktów
związanych z tamtą sytuacją.
I w głównym przemówieniu
dzisiejszego programu
usłyszymy o tym coś więcej.
Warto poczekać.
Ale jeśli decyzja Lota
zaskoczyła Abrama,
jeśli go zdenerwowała,
mógł sobie pomyśleć:
„To bez sensu.
Pokora się nie opłaca.
Nic mi to nie dało.
Powinienem być
bardziej stanowczy”.
Mógł tak pomyśleć.
Czy Abram miał takie obawy?
Nie.
W końcówce wersetu 11
i początkowej części 12 czytamy:
„W ten sposób się rozdzielili.
Abram mieszkał w ziemi Kanaan”.
Żadnych protestów,
domagania się swoich praw,
żadnych skarg na niesprawiedliwość.
Abram naprawdę był pokorny —
to nie było z jego strony zagranie,
żeby potem coś uzyskać.
Bo dla Abrama
prawdziwy pokój
był dużo ważniejszy
niż osobiste upodobania.
Jaką drugą lekcję możemy
wyciągnąć z jego nastawienia?
Obawa przed tym, że ktoś
wykorzysta naszą ugodową postawę —
przejmie nasze zadanie,
przypisze sobie zasługi
za naszą pracę —
może nas skłonić do myślenia,
że nie warto być
uprzejmym i pokornym,
że to nie działa.
Ale takie myślenie burzy pokój.
Dlatego pokonujmy te obawy.
Róbmy to, co robił Abram.
Ufajmy, że rady Jehowy
na temat pokoju
zawsze są najlepsze,
nawet jeśli początkowo
nam się wydaje, że to nie działa.
Być może sprawy
nie potoczą się po naszej myśli,
ale osiągniemy to,
co najważniejsze —
pokojowe relacje z Bogiem
i Jego uznanie.
Z czasem decyzje Lota
zaczęły się na nim negatywnie odbijać.
Co wtedy zrobił Abram?
Wybaczył i zapomniał?
A może miał opory przed puszczeniem
wszystkiego w niepamięć?
Na te pytania odpowiemy
w końcowej części programu.
Nadszedł czas
na kolejny odcinek <i>Za kulisami</i>.
Wszyscy bardzo
polubiliśmy tę część
programu zakończenia nauki
w Szkole Gilead.
Ten odcinek na pewno
się spodoba osobom,
które mają ducha
misjonarskiego,
dlatego że
podsunie im pomysły
na poszerzenie zakresu służby.
Najnowszy odcinek
programu <i>Za kulisami</i>
poprowadzi brat
Jeremy Clarke.
Witamy w programie <i>Za kulisami</i>!
W Mateusza 5:6 Jezus powiedział,
że osoby głodne prawości
są szczęśliwe,
bo ich potrzeby duchowe
będą zaspokojone.
A jak Jehowa zaspokaja
duchowe potrzeby młodych osób?
Daje im kochających rodziców.
Ale jak Jehowa dba
o potrzeby duchowe młodych,
których rodzice Mu nie służą?
W przeszłości posługiwał się
innymi dojrzałymi osobami.
Na przykład arcykapłan Jehojada
wspierał młodego króla Jehoasza,
a Zachariasz — Uzzjasza.
W tej odsłonie <i>Za kulisami</i>
studenci Gilead opowiedzą,
jak ich potrzeby duchowe
były zaspokajane w młodości
i jak pomogło im to wyznaczać
sobie cele duchowe
oraz prowadzić szczęśliwe życie
w służbie dla Jehowy.
A więc zaczynamy!
Przywitajmy
Antrona i Rebecę Carrawey’ów,
którzy usługują
w Stanach Zjednoczonych.
Antron, Rebeca, witajcie.
Usługujecie w Stanach Zjednoczonych
już wiele lat, ale chcielibyśmy dowiedzieć się
czegoś więcej na temat waszego
pochodzenia, wychowania.
Opowiecie nam?
Oczywiście.
Dorastałem
w Karolinie Południowej.
Moi rodzice
wychowywali mnie w prawdzie.
Od taty dużo nauczyłem się o tym,
jak okazywać innym życzliwość.
A mama zawsze pomagała mi
być blisko Jehowy,
wyznaczać sobie
cele duchowe i je osiągać.
Ale inne osoby w zborze też
okazywały mi zainteresowanie.
Na przykład pewien brat
zaproponował mi i mojemu kuzynowi
wspólne studium Księgi Przysłów.
Dlaczego Księgi Przysłów?
Cóż, byłem wtedy nastolatkiem.
Księga Przysłów
jest bardzo praktyczna.
Więc ten brat pomyślał,
że przestudiowanie jej
pomoże nam dostrzec
mądrość całej Biblii.
Duży wpływ na moje życie
miał jeszcze inny brat z mojego zboru.
Wyjechał na kilka lat do Betel,
a kiedy wrócił, powiedział mi:
„Myślę, że bardzo spodobałaby
ci się służba w Betel.
Koniecznie o tym pomyśl”.
Tak też zrobiłem.
Zachęcał mnie też do nauki
nowego języka, więc spróbowałem.
I oba te cele osiągnąłeś.
To piękne, że ci bracia szczerze
się tobą interesowali.
A ty, Rebeka, też byłaś
wychowywana w prawdzie?
Tak. Mieszkaliśmy w Hiszpanii
bardzo blisko Biura Oddziału.
Pamiętam, że kiedy dorastałam,
często gościliśmy
w naszym domu betelczyków.
Jak na ciebie wpłynęło regularne spędzanie
czasu ze sługami pełnoczasowymi?
Widziałam, że chociaż nie mieli
dużo pod względem materialnym,
to naprawdę ‛nie brakowało
im niczego dobrego’.
Nie miałam wątpliwości, że to
Jehowa dba o wszystkie ich potrzeby.
Widziałam też,
że byli szczęśliwi.
Zawsze się uśmiechali.
Myślę, że to bardzo
poruszyło moje serce.
Chciałam, żeby moje życie
też było tak szczęśliwe.
To wspaniałe.
A na jakie inne sposoby
pomagali ci rodzice?
Na przykład mój tata
modlił się ze mną
i moimi dwiema siostrami
każdego wieczoru.
Ale z drugiej strony
chciał też słuchać,
jak my same
modlimy się do Jehowy.
W ten sposób upewniał się,
że Jehowa jest dla nas realną osobą.
Pamiętam też,
jak mama nas zachęcała,
żebyśmy spędzały jak najwięcej
czasu z pionierami ze zboru.
I tak robiłyśmy.
Dzięki temu nauczyłyśmy się
kochać służbę
już w bardzo młodym wieku.
Widać, że wiele
zawdzięczacie temu,
w jaki sposób
wychowali was rodzice.
Pomogli wam rozwinąć
wiarę i pragnienie,
żeby robić dla Jehowy
coś więcej.
Czy udało się je zrealizować?
Tak. Kiedy zaczęliśmy
spotykać się z Antronem,
był on betelczykiem
w Nowym Jorku.
Ale jakiś czas później otrzymał
zaproszenie do usługiwania
w Biurze Oddziału w Ugandzie.
W Ugandzie?
No, ja też byłem mocno
zaskoczony tym przydziałem.
Ale byłem też
bardzo podekscytowany.
Dalej się poznawaliśmy,
pobraliśmy się w Madrycie,
a kilka dni po naszym ślubie
polecieliśmy do Ugandy,
gdzie Rebeka
zaczęła służbę w Betel.
Widzimy was na zdjęciu.
Czy to już w Ugandzie?
— Tak, to w Biurze Oddziału.
— Jak wam tam było?
To naprawdę było
niezapomniane przeżycie.
Ale muszę przyznać
że niełatwo było
dostosować się
do aż tylu zmian na raz.
Musiałam przyzwyczaić się
do małżeństwa, do życia w Betel.
Ale też do nowej kultury,
nowego języka,
nowego jedzenia,
nawet nowego sposobu myślenia.
Jednak to może
cię dużo nauczyć —
o tym, jak myślisz ty,
jak myślą inni.
To bardzo pomaga się rozwijać.
Pewnie to, czego nauczyłeś się
w młodości
z Księgi Przysłów, przydało się?
Jak najbardziej.
Pamiętam, jak na lekcji
omawialiśmy Przysłów 19:11,
gdzie czytamy, że ‛to piękne,
gdy nie zwraca się uwagi na zniewagę’.
To niesamowite —
w dziele stwórczym
jest tyle piękna,
a jednak Stwórca tego wszystkiego
uważa za naprawdę piękne
to, że wybaczamy.
Zrozumieliśmy, że bracia
w Ugandzie dokładnie tak robili.
Nie raz zrobiliśmy coś,
co mogło ich urazić.
Ale oni nigdy nie narzekali.
Robili to, co piękne
w oczach Jehowy,
i nie zwracali uwagi
na zniewagi.
Tak, bracia i siostry w Ugandzie
stali się dla nas jak rodzina.
Nauczyliśmy się, że jeśli szczerze
kochamy naszych współwyznawców,
oni pokochają nas.
Bardzo nam pomagali,
zwłaszcza gdy tęskniliśmy
za domem.
Szczególnie pamiętamy
pewne małżeństwo misjonarzy.
Naprawdę zwracali uwagę
na nasze samopoczucie.
Spędzali z nami dużo czasu,
wspierali nas na wiele sposobów.
Kiedy to małżeństwo
okazywało nam swoją miłość,
czuliśmy, jakby poprzez nich
sam Jehowa okazywał nam
miłość i troskę.
Ile czasu byliście w Ugandzie?
10 lat.
Pewnie trudno było
wam wyjechać.
Bardzo, bardzo trudno.
Wypłakaliśmy wiele łez.
— Prawdę mówiąc, płakałem jak bóbr.
— Oj tak, ja też.
Ale nadal staramy się być w kontakcie
z naszymi przyjaciółmi z Ugandy,
szczególnie z siostrami,
z którymi bardzo się zżyłam.
Ci bracia potrafili sprawić,
że obcokrajowiec czuł się jak u siebie.
Przed naszym wyjazdem
dostaliśmy kozę i mały kawałek ziemi
na wypadek, gdybyśmy
kiedyś chcieli wrócić.
Wspaniale.
Odnieśliście wiele korzyści
ze szkolenia otrzymanego w młodości.
Pomogliście zaspokoić potrzeby
duchowe już wielu osobom —
i jesteście gotowi
pomagać kolejnym.
Dziękujemy, że opowiedzieliście
nam swoją historię.
W tej klasie były też osoby mające
tylko jednego rodzica w prawdzie.
Jedną z nich jest siostra
Jiahui Lin z Tajwanu.
Przywitajmy ją teraz.
— Witamy, Jiahui.
— Dziękuję za zaproszenie.
Czy mogłabyś nam opowiedzieć
coś o swoim dzieciństwie?
Oczywiście.
Urodziłam się i wychowałam
na Tajwanie.
Miałam 10 lat, kiedy moja mama
poznała prawdę i została ochrzczona.
Świetnie. A twój tata?
Nie jest jeszcze Świadkiem Jehowy,
ale jest przychylnie nastawiony
i bardzo nas wspiera.
To mama zaszczepiła
we mnie i moim młodszym bracie
miłość do Jehowy i służby.
— To ty i twoja mama?
— Tak, w Sali Królestwa.
— I twój brat? Pięknie.
Co robiła twoja mama, żeby
pomóc ci pokochać Jehowę?
Chociaż wychowywała dwoje dzieci
i pracowała na cały etat,
została pionierką.
I nie była pionierką tylko z nazwy —
ona naprawdę kochała służbę.
Do dzisiaj pamiętam, jaka była
szczęśliwa, kiedy wracała ze służby
i z entuzjazmem opowiadała nam,
co ciekawego spotkało ją tego dnia.
A czy łatwo jej było
głosić na tym terenie?
To prawda, że w tamtym rejonie
ludzie są bardzo skupieni na pracy
i przez to niezbyt interesują się
Biblią ani nie mają na to czasu.
Ale mimo to moja mama
zawsze znajdowała zainteresowanych.
Myślę, że to dzięki jej radości
i takiej szczerej miłości do ludzi.
O, i pamiętam, jak skutecznie
nawiązywała rozmowy,
korzystając z pytań i wersetów
zamieszczonych na początku
<i>Przek</i><i>ładu Nowego Świata</i>.
Widać, że naprawdę ‛pałała duchem’.
Jesteśmy ciekawi, jak bracia i siostry
radzą sobie w służbie w miejscu,
gdzie ludzie są tak bardzo skupieni
na sprawach materialnych.
Radzą sobie bardzo dobrze.
Właściwie to mamy
materiał filmowy na ten temat.
Świetnie, zobaczmy.
<i>Ilha Formosa</i>, czyli „Piękna Wyspa”.
Od wybrzeża aż po góry —
cała ta wyspa na Oceanie Spokojnym
zachwyca swoim pięknem.
Ale jak to zwykle bywa — to, co
najpiękniejsze w tym kraju, to ludzie.
W 1948 roku Tajwan odwiedził
brat Stanley Jones,
absolwent 8 klasy Szkoły Gilead.
Odbył długą podróż,
żeby wziąć udział w zgromadzeniu,
na którym ochrzczono
około 300 osób.
Z czasem te ziarna prawdy
przyniosły obfity plon.
Dzisiaj na Tajwanie
jest ponad 11 000 głosicieli.
Tajwan jest jednym z najgęściej
zaludnionych krajów na świecie.
W stołecznym Tajpej mieszka
ponad 2 000 000 ludzi.
To miasto na każdym kroku oferuje
możliwości zarobienia dużych pieniędzy.
Ale bracia i siostry naśladują
przykład pierwszych misjonarzy
i z całego serca popierają
dzieło głoszenia o Królestwie.
Jako dziecko często słyszałem
kłótnie moich rodziców o pieniądze.
Postanowiłem więc,
że kiedy dorosnę,
będę zarabiał dużo pieniędzy —
żeby moja rodzina
była szczęśliwa.
Zacząłem studiować Biblię,
kiedy miałem 17 lat.
Nauczyłem się wtedy
czegoś ważnego:
że Jehowa chce
nam dać życie w raju
oraz że prawdziwe szczęście wynika
z bycia zadowolonym z tego, co się ma.
Zostałam ochrzczona w 1999 roku.
Po ślubie chcieliśmy się gdzieś
przenieść i działać jako pionierzy.
Ale osiem lat wcześniej
mój tata miał udar
i dalej odczuwał jego skutki.
Coraz bardziej lubiłem
swoją pracę.
Czułem, że się w niej realizuję.
Czasami zastanawiałem się,
czy utrzymywanie rodziny
nie stało się dla mnie wymówką,
podczas gdy tak naprawdę lubiłem
swój wygodny styl życia.
Czuliśmy się bardzo zachęceni,
kiedy słyszeliśmy
o radości braci i sióstr,
którzy robili
coś więcej dla Jehowy
albo korzystali z KEK-u.
Zastanawialiśmy się, czy my też
nie powinniśmy uprościć naszego życia.
Jakiś czas później
mój tata zmarł.
Zrozumieliśmy, że teraz mamy
możliwość dokonać w życiu zmian.
Wkrótce potem
oboje się zwolniliśmy.
Przeprowadziliśmy się tam,
gdzie są większe potrzeby,
i zostaliśmy pionierami.
Kiedy powiedziałem swojemu szefowi
o tym, że rezygnuję z pracy,
był bardzo niezadowolony.
Z niedowierzaniem zapytał:
„Yi Hong, czyś ty zwariował?
Czy ty to dobrze przemyślałeś?
Co z twoją przyszłością, rodziną?”.
Ale mimo to
nie zmieniłem zdania.
Jehowa naprawdę nam błogosławił.
Szybko pokochałam takie życie —
skupione na służbie.
Mogliśmy spędzać dużo czasu
z braćmi i siostrami
z naszego nowego zboru.
Pomogliśmy też wielu zainteresowanym
przybliżyć się do Jehowy.
Myślę, że świat Szatana
tworzy iluzję.
To, co oferuje,
wydaje się atrakcyjne.
Ale to, co ma prawdziwą wartość,
to bliska więź z Jehową.
Będziemy mogli żyć w raju
i służyć Jehowie całą wieczność.
Szkoda, że wcześniej
nie miałem odwagi,
żeby dokonać zmian
i poświęcać
więcej czasu Jehowie.
Zrozumiałem, jak prawdziwe
są słowa z Księgi Przysłów 10:22:
„Tym, co wzbogaca,
jest błogosławieństwo Jehowy”.
Pierwsi misjonarze
mieli ogromny wkład
w rozwój dzieła Królestwa
na Tajwanie.
Tysiące braci i sióstr
naśladuje ich przykład
i chętnie zdobywa się
na poświęcenia,
żeby głosić dobrą nowinę
na Dalekim Wschodzie.
Wspaniale widzieć,
jak bracia wysilają się,
żeby pomagać innym
poznać Jehowę.
To prawda.
Jiahui, czy ktoś
oprócz twojej mamy
pomagał ci
robić postępy duchowe?
Tak.
Był taki czas w moim życiu,
że osłabłam duchowo.
Opuszczałam zebrania.
Ale małżeństwo misjonarzy
w moim zborze
naprawdę się mną interesowało.
Jeśli nie było mnie na zebraniu,
ta siostra upewniała się,
czy wszystko u mnie w porządku.
— Jesteś na tym zdjęciu z nimi...
...twoją mamą i bratem?
— Tak.
— Czy to małżeństwo było w Gilead?
— Tak.
I pojawili się oni w materiale
filmowym <i>A</i><i>ż po krańce ziemi</i>.
Cieszyłam się,
że mam ich w zborze.
Ale później dostali przydział
do innego miasta.
Było mi smutno.
Ale Jehowa dał mi
kolejną przyjaciółkę:
siostrę z Japonii,
która przeprowadziła się,
żeby pomagać na Tajwanie.
Ta siostra często zapraszała mnie
do udziału w różnych formach służby.
Świetnie.
A czy pomagała ci jeszcze
w jakiś inny sposób?
Tak. W tamtym czasie
ukazał się materiał filmowy
<i>M</i><i>łodzi ludzie pytają: Jak znaleźć</i>
<i>prawdziwych przyjació</i><i>ł</i><i>?</i>
Ta siostra zaprosiła mnie
na wspólne oglądanie.
Gdy patrzyłam,
jak przedstawiona tam pionierka
pomaga młodej dziewczynie,
zrozumiałam, że ta siostra z Japonii
robi to samo dla mnie.
Już wcześniej prawda
miała dla mnie sens.
Była logiczna.
Ale miłość i troska tej siostry
pokazały mi,
że to Jehowa troszczy się
o mnie i mnie kocha.
Wtedy naprawdę zapragnęłam
zaprzyjaźnić się z Nim.
To cudownie.
A jakie postępy duchowe
udało ci się zrobić
dzięki pomocy mamy
i innych osób?
Podjęłam stałą służbę pionierską,
a potem przeniosłam się
do zboru angielskiego.
To niezwykła radość pomagać innym
poczuć miłość Jehowy.
Wiele braci i sióstr przeprowadziło się,
żeby pomagać na Tajwanie.
To bardzo zachęcające
obserwować,
jak ludzie z całego świata
są gotowi zdobywać się
na poświęcenia dla Jehowy.
I na pewno wielką radość
sprawia nam
pomaganie innym
w poznawaniu Jehowy.
Modlimy się, żeby Jehowa dalej błogosławił
tobie i głosicielom na Tajwanie.
Dziękujemy, Jiahui,
za tę wspaniałą historię.
Dziękuję.
Wiele naszych braci i sióstr
nie miało żadnego rodzica
służącego Jehowie.
Więc kto im pomógł?
Poznajmy teraz
brata Douga Terrella z USA.
Witaj Doug.
Czy mógłbyś nam powiedzieć,
kiedy zacząłeś poznawać Jehowę?
Miałem jakieś 18 lat.
Szczerze mówiąc, to nie był
najlepszy czas w moim życiu.
Co masz na myśli?
No więc nie byłem
wychowywany w prawdzie.
Ale moja mama naprawdę bardzo
dbała o mnie i moje rodzeństwo.
Tylko, że ja
podejmowałem złe decyzje.
Zacząłem się zadawać
z kiepskim towarzystwem.
Miałem w sobie mnóstwo
złości, lęku, smutku.
Było naprawdę źle.
Mama przeprowadziła ze mną
poważną rozmowę.
Już wcześniej odwiedzałem
różne kościoły,
bo chciałem dowiedzieć się
prawdy o Bogu.
Byłem między innymi u katolików,
zielonoświątkowców, metodystów.
I co o tym myślałeś?
To, co tam widziałem i słyszałem,
nie przekonywało mnie,
nie trafiało do mojego serca.
Pamiętam, że po tej
poważnej rozmowie z mamą
padłem na kolana
i zacząłem się modlić.
Rozpłakałem się i błagałem Boga,
żeby pozwolił mi siebie poznać,
żeby pomógł mi znaleźć
odpowiedzi na moje pytania.
A jakie miałeś pytania?
Na przykład chciałem wiedzieć:
Czy Bóg ma imię?
Dlaczego dobrych ludzi
spotykają złe rzeczy?
I dlaczego dzisiaj
w religii jest tyle obłudy?
To pytania, które
zadaje sobie mnóstwo ludzi.
A co było dalej?
Dwa tygodnie po tej modlitwie do naszego
domu przyszli Świadkowie Jehowy.
Zazwyczaj nie otwieraliśmy im drzwi.
O, a jak było tym razem?
Tym razem było inaczej.
To były dwie siostry, a jedna z nich
była moją nauczycielką w szkole średniej.
Przypomniałem sobie, jak ciepło i serdecznie
nas traktowała, dlatego otworzyłem.
A ona zadała mi pytanie:
„Czy słyszałeś o tym,
że Bóg ma imię?”.
I przeczytała Psalm 83:18.
Pokazała mi też 1 Jana 5:19,
który wyjaśnia, że „cały świat
podlega mocy Niegodziwca”.
Po tej rozmowie po raz pierwszy w życiu
poczułem tę niesamowitą radość.
Wspaniale.
A czy oprócz tej siostry
ktoś jeszcze pomagał ci
w poznawaniu Biblii
i robieniu postępów duchowych?
Tak. Jakiś czas po rozpoczęciu studium
pojechałem do Atlanty.
Tam poznałem brata, który później
stał się moim najlepszym przyjacielem.
Opowiedz nam o nim.
Studiowałem od jakiegoś roku,
ale potrzebowałem pomocy
w zastosowaniu tego, czego się uczyłem.
I ten brat bardzo
mi w tym pomógł.
Okazywał mi szczere zainteresowanie.
To był gorliwy pionier.
Dlatego postanowiłem
przeprowadzić się do Atlanty
i tam studium ze mną
prowadził ten brat.
Później przez siedem lat
byliśmy współlokatorami.
Wow! Okazał się
prawdziwym przyjacielem.
Zatroszczył się o ciebie
i twoje potrzeby duchowe.
Co było później?
Ten brat zaprosił na studium
ze mną nadzorcę obwodu.
Był on dla mnie
naprawdę życzliwy i serdeczny.
Po tym studium postanowiłem
prosić Jehowę o pomoc
w wyznaczeniu sobie
celów duchowych.
O! Mamy zdjęcie.
Kogo tu widzimy?
To zdjęcie z dnia mojego chrztu.
Obok mnie z prawej strony stoi siostra,
która była moją nauczycielką.
A pierwszy z lewej stoi
mój najlepszy przyjaciel.
Wspomniałeś, że ten brat pomógł ci
nawiązać kontakt z nadzorcą obwodu.
Jaki to przyniosło efekt?
W tamtym czasie potrzebowałem
jeszcze pomocy w tym, jak sobie radzić
z niektórymi skutkami mojego życia
sprzed poznania prawdy.
Ale mój nadzorca obwodu
okazał mi osobiste zainteresowanie.
Pomógł mi nauczyć się
umiejętniej głosić —
ale też stać się lepszym
nauczycielem, pasterzem
i radzić sobie
z niektórymi moimi emocjami.
Po niedługim czasie sam
zostałem nadzorcą obwodu.
To cudownie!
Te różne osoby pomogły ci
stać się dojrzałym chrześcijaninem.
Co teraz o tym myślisz?
Przychodzi mi na myśl
pewna postać biblijna: Onezym.
Ten mężczyzna był
zbiegłym niewolnikiem.
W tamtych czasach niewolnicy
byli czyjąś własnością, jak rzecz.
Ale później został chrześcijaninem
i apostoł Paweł mógł
poprzez niego zachęcać zbory.
Czułem się jak Onezym.
Zanim poznałem
prawdę o Jehowie,
czułem, że nie mam
żadnej wartości, żadnej przyszłości.
Ale Jehowa posłużył się
takimi ludźmi, jak moja nauczycielka,
mój przyjaciel, nadzorca obwodu,
którzy byli jak apostoł Paweł
i pomogli mi dostrzec potencjał,
którego wcześniej w sobie nie widziałem.
To piękne, że osiągnąłeś
niektóre ze swoich duchowych celów.
Widzimy jak ważne jest
poświęcanie czasu i uwagi młodym,
żeby pomóc im pokochać Jehowę.
Dziękujemy Doug,
że opowiedziałeś nam swoją historię.
Kiedy nasze potrzeby duchowe
są zaspokojone,
pobudza nas to, żeby robić
coś więcej dla Jehowy.
Powitajmy teraz Andy’ego i Julię Altonów,
którzy usługują w Tajlandii.
Andy, Julia — oboje pochodzicie
z Wielkiej Brytanii,
ale działacie w Tajlandii.
Jak to się stało?
Prawdę mówiąc,
przez długi czas mieliśmy cel,
żeby usługiwać w Betel w Anglii.
Złożyliśmy wniosek,
ale nie było odpowiedzi.
Byliśmy trochę rozczarowani
i nie wiedzieliśmy, co robić dalej.
Czasami pojawiają się takie uczucia,
kiedy stawiamy sobie
pewne cele duchowe,
ale sprawy nie układają się
tak, jak byśmy chcieli.
To co zrobiliście?
Modliliśmy się
w tej sprawie do Jehowy
i pojawiła się możliwość działania na terenie
z większymi potrzebami w Tajlandii.
Jak to się stało?
W tamtym czasie moja siostra
i jej mąż byli tam na terenie
i zachęcili nas,
żebyśmy też spróbowali.
Do tego w Manchesterze,
niedaleko nas, powstała tajska grupa.
To pokazało, że nasz wyjazd
do Tajlandii będzie dobrą decyzją.
I jak? Spodobało się wam?
Tak, było cudownie.
Jednak co pół roku musieliśmy
wracać do Anglii ze względu na pracę
i przekazywać naszych
zainteresowanych innym głosicielom.
Dlatego kiedy wracaliśmy do Tajlandii,
mieliśmy wrażenie, że za każdym
razem zaczynamy od nowa.
Nadal mieliśmy cichą nadzieję,
że pewnego dnia trafimy do Betel,
ale wiedzieliśmy, że musimy się
na coś zdecydować:
albo dalej działamy w Tajlandii,
albo wracamy do Anglii
i tam kontynuujemy
służbę pełnoczasową.
A zaproszenie do Betel
dalej nie przychodziło.
Więc jaką decyzję podjęliście?
Po wielu modlitwach
wybraliśmy Tajlandię.
Co pomogło wam podjąć decyzję?
Cóż, po przeanalizowaniu
wszystkich opcji
przeważyło to, że w Tajlandii
są ogromne potrzeby.
Na terenie jest
tak dużo do zrobienia.
Dlatego postanowiliśmy przestać
skupiać się na swoich upodobaniach
i zrobić to, co było dla nas
bardziej przerażające.
Dlaczego wzięliście pod uwagę akurat
ten czynnik przy podjęciu decyzji?
Bardziej przerażające było dla nas
wyjście ze swojej strefy komfortu.
I kiedy postawiliśmy się
w takiej sytuacji,
to musieliśmy całkowicie
polegać na Jehowie.
Wtedy zaczęły dziać się
niesamowite rzeczy.
Bardzo się do Niego zbliżyliśmy.
Dziękujemy za to,
że wybraliście tę trudniejszą drogę.
Powiecie coś więcej
o służbie w Tajlandii?
Tak, służba tam jest niesamowita!
Na tym zdjęciu widać, jak z Julią
jedziemy do służby w Bangkoku.
Poznaliśmy tam mnóstwo ludzi, którzy
chcieli dowiedzieć się więcej o Bogu.
Co ciekawe, główną religią
w Tajlandii jest buddyzm.
A jednak dużo osób,
zwłaszcza młodych,
wciąż szuka czegoś,
co zaspokoi ich potrzeby duchowe.
I to sprawia, że są chętni
lepiej poznać Biblię.
Właściwie to mamy
wideo na ten temat.
Super, zobaczmy je razem.
Witajcie w Tajlandii,
kraju pełnym intensywnych kolorów,
gdzie powietrze jest wypełnione
aromatem pysznego jedzenia,
a ludzie znani są
z ciepła i uśmiechów.
Gościnność tutaj to nie
przypadkowy gest, to styl życia.
Tajowie cenią
więzy rodzinne i przyjaźń.
Ale wielu nadal
szuka czegoś więcej.
Ludzie tutaj szukają celu w życiu,
który zapewni im trwały pokój.
Tak było w przypadku
Narumon i Kanitty.
Tam, gdzie dorastałam, duchowni
byli stawiani za wzór do naśladowania.
Niestety, ich życie mocno odbiegało
od tego, o czym uczyli innych.
Kiedy byłam dzieckiem,
zastanawiałam się:
„Jeśli duchowni
nie są dobrymi ludźmi,
to dlaczego inni ich podziwiają
i stawiają za wzór?”.
Odpowiedź zawsze
brzmiała tak samo:
„Bo to duchowny, więc należy się
mu kłaniać i go szanować”.
To w ogóle
nie miało dla mnie sensu.
Miałam kochającego ojca.
Ale niestety
był uzależniony od alkoholu.
Według jednej
z nauk buddyzmu ktoś,
kto jest uzależniony
od alkoholu i go nadużywa,
może trafić do piekła.
Przerażało mnie to i nie chciałam,
żeby mój tata się tam znalazł.
Udałam się więc do świątyni,
żeby dowiedzieć się, czy jest jakiś sposób,
żeby uchronić
przed tym mojego ojca.
Usłyszałam wtedy,
że nie można nic zrobić,
że dobre uczynki
nie wymażą tych złych.
Więc kiedy tata trafi już do piekła,
to będę mogła mu pomóc,
jeśli złożę datek na świątynię.
To nie była
satysfakcjonująca odpowiedź,
dlatego zaczęłam szukać dalej.
Chciałam się dowiedzieć,
czego uczą inne religie.
Od dzieciństwa uczono mnie, żeby
nie zastanawiać się nad tym, w co wierzę —
nie zadawać pytań i nie dociekać.
Ale potrzebowałam logicznych
odpowiedzi popartych dowodami,
dlatego dołączyłam
do internetowej grupy,
gdzie ludzie rozmawiali
o zmianie religii.
Dowiedziałam się, że jest wiele osób,
które chciałoby to zrobić.
Zapraszano mnie
na nabożeństwa w różnych kościołach.
Bardzo chciałam iść,
ale się bałam.
Wtedy zobaczyłam Biblię.
Czułam, że może zawierać
odpowiedzi na życiowe pytania.
Chciałam ją pożyczyć,
żeby móc przeczytać ją w domu.
Ale duchowny powiedział,
że muszę ją kupić.
Zapytałam więc, ile kosztuje.
Odpowiedział,
że około 1000 batów,
czyli jakieś 31 dolarów.
Pomyślałam, że w moim telefonie
powinna być dostępna
Biblia online za darmo.
Wpisałam w wyszukiwarkę
słowo „Biblia”
i weszłam w pierwszy link.
Na dole strony przeczytałam:
„Studiuj Biblię za darmo.
Bezpłatny kurs biblijny”.
Później dowiedziałam się,
że to był serwis jw.org.
Zastanawiałam się:
„Czy to naprawdę nic nie kosztuje?”.
Postanowiłam spróbować.
Wypełniłam prośbę o kontakt
i obiecałam sobie,
że jeżeli trzeba będzie płacić,
to zrezygnuję
i więcej się do nich nie odezwę.
Dwa dni później
zadzwoniła do mnie siostra.
Wiele razy pytałam ją:
„Czy to naprawdę darmowe?”.
A ona odpowiadała:
„Tak, naprawdę”.
Któregoś dnia jadłam na mieście
obiad z moją szefową.
Gdy przyniesiono nam jedzenie,
zobaczyłam, że zamyka oczy.
Nie wiedziałam, dlaczego to zrobiła,
ale byłam ciekawa.
Kiedy otworzyła oczy,
zapytałam ją o to.
Powiedziała, że się modliła.
Wyjaśniła, że jest chrześcijanką
i dziękowała Bogu.
Przyznałam: „Właściwie myślę o tym,
żeby zmienić moją religię.
Jeśli się zdecyduję,
to co powinnam zrobić?”.
Odpowiedziała:
„Prowadzę bezpłatne kursy biblijne.
Chciałabyś spróbować?”.
Od razu się zgodziłam.
Mój tata zmarł w 2019 roku.
To był dla mnie trudny czas.
Ale już się o niego nie boję,
bo wiem, co wydarzy się
w przyszłości.
Znowu go zobaczę —
zostanie wskrzeszony
i będę mogła z nim porozmawiać.
Głęboko poruszyła mnie lekcja 27 w książce
<i>Ju</i><i>ż zawsze ciesz się życiem!</i>
Siostra, która prowadziła ze mną kurs,
pomogła mi dostrzec coś ważnego —
ofiara okupu dowodzi,
że miłość Jehowy i Jezusa
to nie tylko słowa, ale też czyny.
Są Oni pełni miłości
i gotowi na poświęcenia.
Zrozumiałam, że chcę, żeby to właśnie
te Osoby wskazywały mi kierunek.
To zaszczyt obserwować,
jak osoby takie jak Narumon i Kanitta
zaczynają służyć Jehowie.
Kiedy ktoś poznaje prawdę,
ona odmienia jego życie.
Właśnie dlatego
nie przestajemy szukać.
Znacie te siostry, prawda?
Tak. Kiedy pierwszy raz
przyjechaliśmy do Tajlandii,
Narumon była
jeszcze zainteresowaną.
Byliśmy w jednym zborze.
Teraz widzę, dlaczego
tak kochacie tam głosić.
Czy ktoś pomógł wam
przyzwyczaić się do nowego zadania?
Tak, wspierało nas
dużo braci i sióstr,
zwłaszcza małżeństwo misjonarzy,
które skończyło Szkołę Gilead.
Pokazali nam,
jak dawać z siebie wszystko
i jednocześnie
zachowywać równowagę
oraz jak przystosować się
do miejscowej kultury.
Pomogli nam zrozumieć, że nasz dom
powinien być przytulnym miejscem —
azylem, w którym możemy
odpocząć, zresetować się
i nabrać sił do głoszenia
kolejnego dnia.
Taka praktyczna pomoc
jest naprawdę bezcenna.
Ale wróćmy na chwilkę
do waszych początków.
Co sprawiło, że zapragnęliście
robić więcej dla Jehowy?
Myślę, że w moim przypadku
był to przykład moich rodziców.
Oboje szczerze kochają Jehowę.
Zawsze życzliwie i hojnie
wspierali współwyznawców.
Szczególnie miło wspominam,
kiedy jako młody chłopak
mogłem współpracować z tatą przy
budowach i remontach Sal Królestwa.
Ogromny wpływ na mnie
i moje cele duchowe
miało też dwóch
starszych z mojego zboru.
Dużo razem współpracowaliśmy
nie tylko w pracy zawodowej,
ale też przy budowach Sal Królestwa.
— Czy to ty?
— Tak, to ja z mamą i tatą.
Pięknie.
W moim przypadku to też był
wspaniały przykład moich rodziców.
Moja mama została ochrzczona,
kiedy jeszcze byłam dzieckiem,
a mój tata kilka lat później.
Od tamtej pory
rodzice bardzo dbali o to,
żeby cała nasza rodzina
miała dobre zwyczaje duchowe.
Co nie było łatwe
przy siódemce dzieci.
Cokolwiek by się nie działo,
zawsze znajdowaliśmy czas
na służbę i zebrania.
Naprawdę nie mogło być inaczej.
Pamiętam, jak wracałam ze szkoły
i widziałam moją mamę
przy stole w trakcie
studium osobistego.
A kiedy wstawałam rano,
widziałam tatę czytającego <i>Stra</i><i>żnicę</i>.
Chciałam być taka jak oni.
Jehowa był dla nich realną Osobą.
O, czy to wasze zdjęcie?
To ja z mamą i z tatą.
Wasze historie pokazały,
jak ogromną wartość
ma wsparcie rodziców,
misjonarzy i innych osób w zborze.
Jak ważne jest poświęcanie czasu
młodym i dzieciom,
żeby pomóc im
rozbudzić miłość do Jehowy
i wyznaczać sobie cele duchowe.
Bardzo wam dziękujemy.
Jehowa może posłużyć się każdym z nas,
żeby zaspokoić czyjeś potrzeby duchowe.
Czy w tych wywiadach widziałeś siebie?
Jak Jehowa posługuje się tobą,
żeby pomagać innym wzrastać duchowo?
Kochani rodzice, bardzo cenimy
wszystko, co robicie dla swoich dzieci,
żeby pomóc im pokochać Jehowę
i służyć Mu całym sercem.
Może wam się to udać, nawet
jeśli nie macie wsparcia współmałżonka.
A my, w zborach — jako usługujący,
misjonarze, pionierzy, osoby starsze —
mamy realny wpływ na kształtowanie się
tych młodych cennych osób.
Jeśli teraz pomagamy im dawać to,
co najlepsze dla Jehowy,
w przyszłości to oni będą potrafili
zadbać o potrzeby duchowe innych.
Mamy nadzieję,
że podobały wam się te wywiady.
Do zobaczenia w następnym
odcinku <i>Za kulisami</i>.
Dziękujemy bratu Clarke
i wszystkim uczestnikom
za ten fascynujący program.
Nasze serca płoną,
kiedy pomyślimy, jak wiele
szczerych osób jeszcze czeka,
żeby je odnaleźć.
Nie wiem jak wy,
ale ja zapragnąłem wrócić na teren,
gdzie byłem misjonarzem.
Ale cóż,
to nie ode mnie zależy.
Może pamiętacie,
że na początku programu
mówiliśmy o tym, co się wydarzyło
między Abrahamem i Lotem.
Co myśleliście o zachowaniu Lota?
Czy oceniliście go negatywnie?
Brat David Splane
z Ciała Kierowniczego
spojrzał na tę sytuację
z innego punktu widzenia.
Posłuchajmy więc
jego przemówienia pod tytułem:
„Zakładaj, że inni
mają dobre intencje”.
Właśnie sobie myślałem,
że za miesiąc
mija 60 lat od momentu,
gdy przyjechałem do Szkoły Gilead
przy ulicy Columbia Heights 107
na Brooklynie.
Piękne wspomnienia.
I oczywiście po pięciu miesiącach
nasze szkolenie dobiegło końca,
więc naprawdę jestem w stanie
sobie wyobrazić, jak się teraz czujecie.
Drodzy przyszli absolwenci Szkoły Gilead,
to dla was wielki dzień.
Jesteśmy z was bardzo dumni.
Ciężko pracowaliście,
a Jehowa wam błogosławił.
Skupiliście się na praktycznym
zastosowaniu tego szkolenia —
nie na tym, żeby zaimponować
innym swoją wiedzą,
ale żeby jeszcze bardziej przybliżyć się
do Jehowy oraz do braci i sióstr.
I właśnie ten temat poruszę
w tym przemówieniu.
Będziemy mówić o naszych
relacjach ze współwyznawcami.
Jesteśmy przekonani, że Jehowa,
jako jedyny,
wie o nas wszystko.
Dzięki temu czujemy się pokrzepieni,
bo mamy pewność,
że w czasie ostatecznego osądu
Jehowa będzie sprawiedliwy,
weźmie pod uwagę wszystkie fakty.
Niczego nie pominie i z pewnością
o niczym nie zapomni.
Jehowa uwzględni
każdy szczegół z naszego życia.
Ale z nami jest inaczej.
Bóg powiedział:
„Człowiek patrzy na to,
co jest widoczne dla oczu”.
Nikt z nas nigdy
nie będzie miał tyle
informacji na czyjś temat,
żeby go ostatecznie osądzić.
Tak jak wcześniej wspomniał Jake,
przeanalizujemy teraz
przykład Lota.
Zastanowimy się,
jak jego życie pokazuje,
że warto dawać innym
kredyt zaufania
i zakładać,
że mają dobre intencje.
Tak do waszej wiadomości,
ustaliliśmy wcześniej z Jakiem,
kto o czym będzie mówił.
Zmówiliśmy się.
Piotr powiedział kiedyś
coś ciekawego na temat Lota.
Przeczytajmy wspólnie
2 List Piotra, rozdział 2 —
2 Piotra rozdział 2
i zobaczmy wersety 7 i 8.
Opisano tutaj,
jakim człowiekiem był Lot.
Dam wam chwilę.
Jeśli wasze palce
też nie są już takie sprawne,
to możecie potrzebować
więcej czasu.
2 Piotra 2:7,8.
Czytamy tu o Jehowie, że:
„Zarazem jednak
uratował prawego Lota,
który był bardzo udręczony
rozpasaniem niegodziwych ludzi,
bo tego prawego człowieka
[lub jak czytamy w przypisie:
„tego prawego człowieka
i jego prawą duszę”]
dzień w dzień męczyły
niegodziwe uczynki, które widział
i o których słyszał,
gdy mieszkał wśród nich”.
Zauważyliście,
kto tutaj nazwał Lota „prawym”?
Czy była to osobista
opinia apostoła Piotra?
Nie, to przecież jego
drugi natchniony list.
Piotr użył tego przymiotnika
w odniesieniu do Lota,
bo pobudził go
do tego duch święty.
Duch święty natchnął Piotra,
żeby trzykrotnie nazwał Lota prawym.
Ale kto posłużył się tym duchem?
Jehowa Bóg.
Kiedy więc trzy razy czytamy,
że Lot był prawym człowiekiem,
to rozumiemy, że właśnie
w taki sposób postrzega go Jehowa.
A czy wy też tak patrzycie na Lota?
Czy w waszych oczach
również był prawy?
A może myślicie o nim jak o kimś,
kto popełnił dużo błędów?
Ktoś mógłby powiedzieć:
„Kiedy jego wujek Abraham
pozwolił mu wybrać ziemię,
w której chciałby mieszkać,
to Lot wskazał tę,
która uchodziła za najlepszą.
Powinien nalegać, żeby to Abraham,
który był od niego starszy,
dostał lepszą część.
Czy Lot nie był samolubny?”.
Kiedy czytamy tę relację
i mamy do dyspozycji tylko
ograniczoną liczbę informacji,
to faktycznie możemy
dojść do takiego wniosku.
I może rzeczywiście tak było.
Jednak czy Lot
naprawdę był samolubny,
czy może brakuje nam
pewnych szczegółów,
które pomogłyby nam lepiej
zrozumieć tę sytuację
i zmienić opinię na jego temat?
Na przykład co, jeśli Lot,
mimo że był bratankiem Abrahama,
był od niego starszy,
a nawet dużo starszy?
Czy to zmieniłoby wasze
podejście do niego?
Betelczycy wiedzą,
że lata mają znaczenie.
Kiedy w Betel
zwalniają się jakieś pokoje,
mamy ciekawy sposób
rozstrzygania, kto je dostanie.
Nie ciągniemy losów.
Nie rzucamy monetą.
Nie gramy w papier, kamień, nożyce.
Nie siłujemy się na rękę.
Po prostu mamy licytację.
Wszyscy, którzy mogą
do niej przystąpić,
mają możliwość
obejrzeć dostępne pokoje.
I kiedy jakiś pokój im się spodoba,
informują o tym Biuro Betel.
A co, jeśli dwóch betelczyków
wybierze ten sam pokój?
Wtedy otrzymuje go ten,
który ma większy staż,
czyli inaczej mówiąc, ten, który w służbie
pełnoczasowej spędził więcej czasu.
Osoba, która nie dostała pokoju,
nie powie do tej, która go dostała:
„Jesteś samolubny.
Ja chciałem ten pokój.
Powinieneś mi ustąpić”.
Nie.
Betelczyk z większym stażem
otrzymuje pokój.
Tak to działa.
Załóżmy więc, że Lot
był starszy od swojego wujka.
Może nawet na tyle,
że mógłby być jego ojcem.
Nie możemy być tego pewni,
bo Księga Rodzaju nie wyjawia
wszystkich szczegółów na ten temat.
Ale podaje kilka ciekawych faktów.
Abraham miał dwóch braci:
Harana i Nachora.
I najprawdopodobniej to on
był najmłodszym synem w rodzinie.
Dlaczego tak mówimy?
A ile lat miał ojciec Abrahama,
kiedy ten się urodził?
Może 60?
Nie.
A może 100?
Nie.
Kiedy Abraham przyszedł na świat,
jego ojciec miał jakieś 130 lat.
Zaskakujące, prawda?
Gdy Abraham miał 100 lat,
to wydawało mu się, że jest już
za stary, żeby zostać ojcem,
podczas gdy jego własny ojciec
miał 130 lat, jak ten się urodził.
To oznacza, że Abraham
miał starszych braci.
Dodatkowo wiemy z Biblii,
bo możemy to obliczyć,
że najstarszy brat Abrahama
miał 60 lat, kiedy Abraham się urodził.
Możliwe, że to właśnie on
był ojcem Lota,
bo jako pierwszy z braci zmarł.
W tamtych czasach mężczyźni
zostawali ojcami w wieku 30 lat.
Jeśli więc ojciec Lota miał 30 lat,
kiedy Abraham się urodził,
czy jest szansa,
że Lot był wtedy nastolatkiem,
a nawet że mógł być już
dorosłym mężczyzną?
Jeśli tak było, to Abraham
zwyczajnie zaproponował,
żeby to ten starszy pierwszy wybrał
sobie miejsce w Ziemi Obiecanej.
Jeśli ktoś z was dzięki swojemu stażowi
otrzymał kiedyś pokój, o który się ubiegał,
to raczej się temu nie sprzeciwialiście.
Ale ktoś mógłby powiedzieć:
„Wszystko fajnie,
ale tak naprawdę nie można udowodnić,
że Lot był starszy od Abrahama.
Biblia o tym nie wspomina”.
No i właśnie o to chodzi.
Nie można też udowodnić, że nie był.
W tym przemówieniu
nie chodzi o to, żeby coś udowodnić,
ani nie chodzi o Lota.
To tylko przykład.
Ważna lekcja —
kiedy nie znamy wszystkich faktów,
a w tym przypadku właśnie tak jest,
to powinniśmy dawać
innym kredyt zaufania
i zakładać,
że mają dobre intencje.
Ktoś inny mógłby powiedzieć:
„Lot nie był zadowolony
z życia w namiotach.
Chciał żyć wygodniej,
więc przeniósł się do Sodomy.
Czy to nie pokazuje,
że był materialistą?”.
Może się tak wydawać.
Ale znowu:
czy znamy wszystkie fakty?
Czy naprawdę wiemy,
co kierowało Lotem,
kiedy przeprowadził się
do Sodomy?
Czy zależało mu
na wygodniejszym życiu,
czy raczej na bezpieczeństwie
swoich bliskich?
Pamiętajmy,
że Lot został kiedyś porwany.
Czy gdyby ciebie to spotkało,
to chciałbyś wychowywać swoją rodzinę
w namiotach na otwartej przestrzeni
czy może za murami
bezpiecznego miasta?
Dzisiaj również wiele naszych braci i sióstr
mieszka w niebezpiecznej okolicy
nie z wyboru ani nie dlatego, że pragną
wygodnego życia w dużym mieście,
ale dlatego,
że nie mają innego wyjścia.
Apostoł Piotr wiedział
o Locie to samo, co my,
a mimo to nazwał go
„prawym człowiekiem”, nie samolubnym,
nie materialistycznym,
ale prawym.
Lot nie stał się prawy,
kiedy opuścił Sodomę.
Mógł ją opuścić właśnie dlatego,
że już wcześniej
pokazał, że był prawy.
Zrobił rzeczy,
które Jehowa uznał za prawe.
Może Lot rzeczywiście był samolubny,
kiedy wybrał dla siebie
najlepszą ziemię,
i może rzeczywiście
był materialistą,
gdy przeprowadził się
z rodziną do Sodomy.
Nawet jeśli tak było,
to musiało być wiele innych rzeczy,
wiele innych dobrych rzeczy,
które Lot zrobił,
skoro Jehowa nazwał go
„prawym człowiekiem”.
Po prostu o nich nie wiemy.
I właśnie o to chodzi, chcemy
brać pod uwagę pełen obraz sytuacji,
ale nie zawsze
znamy wszystkie fakty.
Jeśli wyciągniemy wnioski,
nie biorąc pod uwagę wszystkich faktów,
to nasz osąd może być niewłaściwy.
W taką pułapkę wpadli Izraelici po tym,
jak podbili część Ziemi Obiecanej.
Rubenici, Gadyci
i połowa plemienia Manassesa
zostali po wschodniej
stronie Jordanu,
bo tamtejsza ziemia zapewniała
pożywienie ich zwierzętom.
Otwórzmy Jozuego, rozdział 22,
i zobaczmy, co się wydarzyło.
Dam wam chwilkę.
Jozuego, rozdział 22,
przeczytajmy werset 10.
Jozuego 22:10:
„Gdy [Rubenici, Gadyci
i połowa plemienia Manassesa]
przybyli w okolice Jordanu
w ziemi Kanaan,
zbudowali nad rzeką
wielki, okazały ołtarz”.
Zamiast dać swoim braciom
kredyt zaufania,
pozostali Izraelici
doszli do wniosku,
że te plemiona
odwróciły się od Jehowy.
Byli gotowi walczyć przeciwko nim.
A co wiemy o Rubenitach, Gadytach
i połowie plemienia Manassesa?
Razem z Izraelitami walczyli
o zdobycie Ziemi Obiecanej.
Ryzykowali przy tym
nawet swoje życie.
Skąd o tym wiemy?
Podczas bitwy znajdowali się
na czele szyku bojowego.
Zawsze jako pierwsi
byli gotowi stanąć do walki
bez względu na to, z jakimi
niebezpieczeństwami się to wiązało.
Byli odważni.
Nie zrobili nic, co świadczyłoby
o ich braku lojalności wobec Jehowy.
Zamiast dać tym mężczyznom
kredyt zaufania,
pozostali Izraelici
zwątpili w ich pobudki.
Przeczytajmy, co dokładnie
powiedzieli w wersetach 16-18.
Czytamy tutaj:
„Tak mówi cały lud Jehowy:
‚Co znaczy ten akt niewierności, której
dopuściliście się przeciw Bogu Izraela?
Dzisiaj odwróciliście się od Jehowy,
bo zbudowaliście sobie ołtarz
i podnieśliście bunt przeciw Jehowie.
Czy mało nam jeszcze tego,
że zgrzeszyliśmy koło Peoru?
Do dziś się z tego nie oczyściliśmy,
chociaż na lud Jehowy spadła plaga.
A wy teraz
odwracacie się od Jehowy!
Jeżeli dzisiaj zbuntujecie się
przeciw Jehowie,
to jutro On oburzy się
na cały lud Izraela”.
To nie był koniec ich zarzutów.
Było tego więcej.
Kiedy 10 przedstawicieli plemion
w końcu przestało mówić,
starsi z oskarżonych
plemion wyjaśnili,
że ołtarz nie powstał,
żeby składać na nim ofiary.
Zbudowali go, żeby przypominał
Izraelitom po drugiej stronie Jordanu,
że oni też oddają cześć Jehowie.
Możemy sobie wyobrazić,
jak zawstydzeni byli
kapłan i starsi Izraela,
kiedy uświadomili sobie,
że niesprawiedliwie osądzili swoich braci.
Na początku wspominaliśmy,
że Jehowa wie o nas dosłownie wszystko.
Wydaje się więc rozsądne,
że im więcej wiemy
o naszych braciach i siostrach —
ich sytuacji rodzinnej,
wyzwaniach dnia codziennego —
tym mniej będziemy
skłonni ich oceniać.
Kiedy uświadomimy sobie,
jak wiele ktoś do tej pory przeszedł,
to nasza miłość
do tej osoby rośnie.
Nigdy nie umniejszajmy
starań innych w służbie dla Jehowy.
Czasami trudno jest
nam się z kimś dogadać,
ale jeśli poznamy
jego sytuację rodzinną —
bo możliwe, że nikt z jego
krewnych nie jest w prawdzie
i że prowadzą życie niezgodne
z zasadami moralnymi Jehowy —
to dostrzeżemy skarb,
który widzi Jehowa.
Kiedy ktoś działa nam na nerwy,
zastanówmy się:
„Czy Jehowa
uważa tę osobę za prawą?
Prawego mężczyznę?
Prawą kobietę?
On mnie drażni.
Ona mnie irytuje.
Ale może w oczach Jehowy
oni są prawi.
A problem jest we mnie,
bo skupiam się na drobnych wadach,
zamiast zobaczyć,
jakimi ludźmi są naprawdę”.
Wiele lat temu w jednym Betel
młody brat miał współpracować
z pewną starszą siostrą
przy długoterminowym projekcie.
Ta siostra i jej mąż
mieli nadzieję niebiańską.
Jej mąż był wspaniały,
do rany przyłóż.
Ona natomiast
była bardzo wierną siostrą
(zakładamy, że miała dobre intencje).
Ale jeśli nie była zadowolona
z tego, co zrobiłeś,
to nie zostawiała
na tobie suchej nitki.
Myślała o sobie jak o matce,
która ma prawo
strofować swoje dzieci.
Ten młody brat wykazał się
niezwykłą dojrzałością.
Zamiast się oburzać
i mówić:
„Jakim prawem siostra
odzywa się tak do brata?”,
zaprosił to małżeństwo do siebie.
Opowiedzieli mu wtedy,
jak wytrwale działali w czasie zakazu.
To pomogło mu patrzeć
na tę siostrę nieco inaczej
i możliwe, że również ona
zmieniła swoje podejście do niego.
Kiedy jakiś wierny brat lub siostra
niechcący nadepną nam na odcisk,
spróbujmy lepiej ich poznać,
spędźmy z nimi więcej czasu,
pójdźmy razem do służby
lub umówmy się na kawę.
Im więcej o nich wiemy,
tym bardziej ich kochamy.
Więc jak ktoś was teraz
zaprosi na kawę...
Ktoś może być nieśmiały,
mieć poważny wyraz twarzy
i rzadko się uśmiechać.
Może się wydawać oziębły,
dumny i nieprzyjemny.
Ale wcale nie musi tak być.
Może po prostu
z taką twarzą się urodził.
Ze względu na słabe zdrowie
lub inne ograniczenia
ktoś może nie być w stanie
dawać z siebie tyle, co my.
Może nie mówi innym
o swoich chorobach.
Nam się może wydawać,
że jest leniwy,
a Jehowa widzi,
że robi, co może.
Z drugiej strony może kogoś rozpiera
energia, wszędzie go pełno.
Czy to znaczy, że się popisuje
lub chce wypaść lepiej od nas?
A może po prostu
tak został nauczony,
może to jego sposób dawania
Jehowie tego, co najlepsze.
Kiedy byłem nadzorcą obwodu,
odwiedziłem zbór,
w którym bracia mieli negatywne
nastawienie do pewnej siostry.
Niektórzy mówili:
„Twierdzi, że jest chora, a zakupy
robi bez żadnego problemu.
Ma siłę, żeby iść
do sklepu spożywczego,
a rzadko widujemy ją
na zebraniach”.
Odwiedziłem tę siostrę
i bardzo się z tego cieszę.
Okazało się, że cierpiała
na wyniszczającą chorobę.
Prawie zawsze doskwierał jej ból.
Ale czasami
ten ból trochę ustępował.
Właśnie wtedy wykorzystywała okazję
i szła na zakupy.
Mieszkała sama
i nie miała żadnej pomocy.
A gdy ból powracał,
była praktycznie przykuta do łóżka.
Lepiej byłoby zaoferować jej pomoc,
niż niesprawiedliwie ją osądzać.
Podsumowując,
w tym przemówieniu
nie stajemy po stronie Lota
ani jakiejkolwiek innej osoby.
Musimy pamiętać, że Jehowa
jako jedyny zna wszystkie fakty.
On kocha naszych braci i siostry
i chce, żebyśmy my też ich kochali.
I podoba Mu się, gdy zakładamy,
że inni mają dobre intencje.
Wierzymy,
że będziecie tak robić.
Dzięki temu będziecie oddawać
Jehowie cześć w jedności.
Pamiętajcie, że bardzo
was wszystkich kochamy.
Niech Jehowa obficie błogosławi
waszej wiernej służbie dla Niego.
I co?
Chcielibyście się dowiedzieć,
dokąd jadą?
Na pewno.
Będzie dreszczyk emocji.
Jest z nami brat Ronald Curzan,
który zadba o to,
żeby wręczanie dyplomów studentom
Szkoły Gilead przebiegało sprawnie.
Zaczniemy od brata Ajavon,
który wraca do Biura Oddziału
Afryka Zachodnia.
Brat i siostra Alimănescu wracają
do Biura Oddziału w Rumunii.
Brat i siostra Alton jadą
do Biura Oddziału w Zambii.
Brat Arsiaszwili wraca
do Biura Oddziału w Gruzji.
Brat i siostra Bueche wracają
do Biura Oddziału w USA.
Brat i siostra Capece wracają
do Biura Oddziału w Mozambiku.
Brat i siostra Carlisle jadą
do Biura Oddziału w Portugalii.
Brat i siostra Carmichael wracają
do Biura Oddziału w USA.
Brat i siostra Carraway jadą
do Biura Oddziału w Zambii.
Brat Collymore jedzie
do Biura Oddziału Afryka Zachodnia.
Brat Figely wraca
do Biura Oddziału Czechy-Słowacja.
Brat Fujita wraca
do Biura Oddziału w Japonii.
Brat i siostra Gatembasi jadą
do Biura Oddziału w Rwandzie.
Brat i siostra Girma wracają
do Biura Oddziału w Etiopii.
Brat i siostra González wracają
do Biura Oddziału w Hiszpanii.
Brat i siostra Hayega wracają
do Biura Oddziału Afryka Zachodnia.
Brat i siostra Herron jadą
do Biura Oddziału w Nigerii.
Brat i siostra Hugó wracają
do Biura Oddziału Skandynawia.
Brat i siostra Lagavakatini wracają
do Biura Oddziału na Fidżi.
Brat i siostra Lattanzi jadą
do Biura Oddziału w Hiszpanii.
Siostra Lin wraca
do Biura Oddziału na Tajwanie.
Brat Lopes jedzie
do Biura Oddziału w RPA.
Brat MacDonald wraca
do Biura Oddziału w USA.
Brat i siostra Mauri wracają
do Biura Oddziału Australazja.
Brat Mutahi wraca
do Biura Oddziału Afryka Wschodnia.
Brat Nelson wraca
do Biura Oddziału Skandynawia.
Brat i siostra Osogu wracają
do Biura Oddziału w Nigerii.
Brat Peralta wraca
do Biura Oddziału w Kolumbii.
Siostra Šakić wraca
do Biura Oddziału w Chorwacji.
Brat i siostra Spina jadą
do Biura Oddziału w Rwandzie.
Brat Terrell wraca
do Biura Oddziału w USA.
Brat Vaitiekus wraca
do Biura Oddziału w Finlandii.
Brat Yoon wraca
do Biura Oddziału w USA.
Brat Zapp wraca
do Biura Oddziału w USA.
Gotowi?
Chcecie zobaczyć całą klasę razem?
Kurtyna w górę!
Jesteśmy z was bardzo dumni.
Wiemy, że nauka
kosztowała was wiele wysiłku,
ale dotarliście aż tutaj.
Widzimy, że Jehowa
obficie wam błogosławi.
Wysłuchamy teraz listu od klasy.
Przeczyta go brat Aidan Mauri
z Biura Oddziału Australazja.
„Do Ciała Kierowniczego:
Z głębi naszych serc
pragniemy wyrazić
ogromną wdzięczność
za możliwość
nauki w Szkole Gilead.
Już od pierwszego dnia,
zarówno Wy, jak i cała rodzina Betel,
otoczyliście nas troską i miłością
oraz rozbudziliście apetyt na bogatą
ucztę duchową, która nas czekała.
Dziękujemy, że poświęciliście
swój cenny czas,
żeby dzielić się z nami
wiedzą i doświadczeniem.
Jesteśmy głęboko poruszeni tym,
ile wysiłku włożyli w to szkolenie
Wasi pomocnicy,
kochani wykładowcy
oraz Dział Szkoleń Teokratycznych.
Pomogliście nam
‛na własne oczy zobaczyć
naszego Wspaniałego Nauczyciela’.
Dzięki temu szkoleniu
nauczyliśmy się dostrzegać
i jeszcze bardziej doceniać troskę
i niesamolubną miłość Jehowy.
Odkąd pojawił się grzech,
Jehowa robi wszystko, co możliwe,
żeby pomóc ludziom na nowo
nawiązać z Nim dobre relacje.
Rozmyślanie o obietnicy
złożonej w Edenie,
przymierzach Jehowy
z Abrahamem i Dawidem,
pięknych aspektach
Prawa Mojżeszowego,
szczególnie dotyczących
Dnia Przebłagania,
pogłębiło naszą wdzięczność
za ofiarę okupu.
Nasze przekonanie,
że Jehowa nas kocha, jeszcze wzrosło,
gdy przeanalizowaliśmy życie
i służbę Jezusa,
który doskonale odzwierciedla
osobowość swojego Ojca.
Szczególnie ujęła nas
cierpliwość Jezusa wobec apostołów,
jego życzliwość i szacunek
względem kobiet
oraz niesamolubna miłość, którą okazał,
umierając w cierpieniach na palu męki.
Czujemy ogromną wdzięczność, że mamy
takiego współczującego Króla i Arcykapłana.
Analiza spełnionych
proroctw biblijnych
umocniła naszą wiarę
w obietnice Jehowy
i dodała nam odwagi
na to, co przed nami.
Na przykład wizja
Zachariasza przedstawiająca
cztery rydwany ruszające
w cztery strony świata
oraz ‘ducha Jehowy
w kraju na północy’ upewniły nas,
że potężni aniołowie działają
na rzecz Jego ludu
od niepamiętnych czasów
aż do dzisiaj.
Chociaż warunki na świecie
ciągle się pogarszają,
mając aniołów po naszej stronie,
jesteśmy gotowi bronić zwierzchnictwa
Jehowy teraz i w wielkim ucisku.
Praktyczne warsztaty
<i>Kochaj ludzi — pozyskuj uczniów</i>
rozpaliły naszą gorliwość do służby.
Bardzo nam się podobały pokazy,
które uwypukliły,
jakich cech potrzebujemy,
żeby głosić w różnych warunkach.
Dzięki temu pragniemy głosić dobrą nowinę
z jeszcze większą miłością,
serdecznością i poczuciem, że czas nagli,
bo ‘pola, już są gotowe do zżęcia’.
Chcemy wprowadzić w życie
wszystkie pouczenia
naszego Wielkiego Nauczyciela,
które odebraliśmy w ciągu
ostatnich pięciu miesięcy.
Jesteśmy zdecydowani
naśladować Chrystusa, głowę zboru,
blisko współpracując z wami
i całą społecznością braci na świecie,
żeby przynosić chwałę
naszemu niebiańskiemu Ojcu, Jehowie!
Wasi bracia ze 159 klasy Szkoły Gilead”.
Mamy wam do przekazania
kilka końcowych uwag.
Pamiętacie, że zaczęliśmy się
zastanawiać, jak zareaguje Abram,
kiedy Lot znajdzie się
w tarapatach?
Jak się wtedy zachowa Abram?
Co zrobi?
Omówimy teraz trzecią obawę.
Zdarza się,
że zabiegając o pokój,
boimy się, że puszczenie
czegoś w niepamięć
okaże się błędem.
Wiemy, że niedługo po tym,
jak Lot zamieszkał
w rejonie Sodomy i Gomory,
w pobliżu wybuchła wojna
i on z całą rodziną
został wzięty do niewoli.
Gdyby Abram cały czas
żywił do niego urazę,
co mógłby
sobie wtedy pomyśleć?
„Czas zemsty.
Dobrze mu tak.
Trzeba było myśleć wcześniej”.
Mógł tak pomyśleć.
Co jednak zrobił Abram?
Otwórzmy Biblie
na Księdze Rodzaju,
rozdział 14.
Abram mógł się obawiać,
że jeśli puści w niepamięć
zachowanie Lota,
będzie to równoznaczne
z akceptacją
lub umniejszeniem jego błędu.
Ale zobaczmy, jak zareagował,
gdy usłyszał o kłopotach Lota.
Przeczytajmy
Rodzaju, rozdział 14,
werset 14.
„W ten sposób Abram
dowiedział się, że jego krewny
został uprowadzony do niewoli.
Zebrał więc
swoich wyćwiczonych ludzi,
318 sług urodzonych
w jego domu,
i ścigał najeźdźców
aż do Dan”.
Właśnie to zrobił Abram.
Wiemy, że od Mamre do Dan
było jakieś 200 kilometrów.
Taka wyprawa
mogła trwać kilka dni.
Była kosztowna i niebezpieczna.
Ale Abram
mimo wszystko wyruszył.
Z wersetów od 21 do 23
dowiadujemy się,
że później, kiedy już
udało mu się uwolnić Lota,
miał okazję się wzbogacić.
Ale on stanowczo odmówił.
Nie miał żadnych
ukrytych zamiarów.
Abram pokornie
pomógł Lotowi
odwrócić skutki
błędnej decyzji, która mogła
doprowadzić do konfliktu między nimi.
Abram skupiał się
na utrzymaniu pokoju.
Postanowił odpuścić.
Czego możemy się
nauczyć od Abrama?
Czy musiałeś kiedyś ustąpić?
Może byłeś jedynym,
który nie zgadzał się
z większością,
i musiałeś ustąpić,
ale przyjęty plan nie wypalił.
To byłby świetny moment,
żeby powiedzieć:
„A nie mówiłem?”.
Albo w jakiś sposób
dać wszystkim do zrozumienia,
że to nie był twój pomysł.
Śmiejemy się, ale tak bywa.
Zwalczaj pokusę
do żywienia urazy.
Naśladuj Abrama.
Całym sercem
popieraj podjęte decyzje,
nawet te, z którymi
nie do końca się zgadzasz.
Nawet gdy coś nie wypali.
Staraj się być jak Abram.
Z pokorą pomagaj
naprawić trudną sytuację,
zamiast szukać winnych.
Dlaczego?
Bo w ten sposób
krzewisz pokój.
A kto zabiega o pokój,
cieszy się pokojem z Bogiem.
Przecież na tym
nam najbardziej zależy.
A zatem czego nauczyliśmy się
z tego przemówienia?
Dużo mówiliśmy
o Abramie, który krzewił pokój.
Nie obawiał się,
że komuś wyda się słaby
albo że zostanie wykorzystany.
Nie bał się też puścić
cudze błędy w niepamięć.
Czy podejmując takie decyzje,
coś stracił?
Tak naprawdę nie wiemy,
czy Lot w ogóle docenił
wysiłki Abrama,
żeby utrzymać pokój.
Biblia nic o tym nie mówi,
jak wyjaśnił brat Splane.
Ale to nie ma znaczenia.
Bo nie dlatego Abram
tak usilnie zabiegał o pokój.
A dlaczego?
Co ciekawe,
niedługo po tych wydarzeniach,
które wyraźnie pokazały,
że Abramowi naprawdę zależało
na utrzymaniu
pokojowych relacji z Lotem,
Jehowa zrobił dla niego
coś wyjątkowego.
Jeśli przeczytamy końcowe słowa
13 rozdziału Księgi Rodzaju,
a także początek rozdziału 15,
to zobaczymy,
że Jehowa dał wyraz
swojemu uznaniu
i miłości do Abrama.
I na tym Abramowi zależało.
Chciał wrócić do ołtarza.
Chciał mieć pokojowe
relacje z Jehową.
I właśnie to osiągnął.
Kiedy więc pokój będzie zagrożony
(a na pewno będzie) —
coś się może zdarzyć w Betel,
może coś w rodzinie,
a może w twoim zborze —
nie ulegaj obawom.
Zwalczaj je
i pokornie staraj się
dotrzeć do osoby,
z którą chcesz
przywrócić pokojowe relacje.
Czy będzie łatwo?
Nie.
Czy ta druga osoba
zawsze będzie reagować pozytywnie?
Może nie.
Ale Bóg na pewno.
A co potem?
Potem możesz wrócić do ołtarza
i złożyć swój dar.
Jehowa będzie tam
na ciebie czekał, żeby go przyjąć.
Dlaczego?
Bo zrobiłeś wszystko,
żeby przywrócić pokój.
Drodzy absolwenci
159 klasy Szkoły Gilead,
kochamy was i modlimy się,
żeby Jehowa nieustannie
wam błogosławił, gdziekolwiek będziecie.
Wkrótce jeszcze więcej zachęcających
przemówień z tej uroczystości
pojawi się w serwisie
jw.org i aplikacji <i>JW Library</i>®.
Ale teraz
wybierzemy się na antypody —
do naszych braci w Australii.
Ten rozległy kraj
jest najbardziej
płaskim kontynentem na ziemi.
Jest też najsuchszy —
ustępuje pod tym względem
tylko Antarktydzie.
Nazwa wywodzi się z łaciny
i oznacza „Ziemia Południowa”.
Australia obfituje w kamienie
szlachetne takie jak biały opal.
Jest to niezwykle
wielokulturowy kraj.
Mieszka w nim
ponad 270 grup etnicznych.
Przeszło jedna czwarta
Australijczyków
urodziła się za granicą.
Mieszkańcy tego kraju
uwielbiają spędzać czas
na świeżym powietrzu.
Często można zobaczyć,
jak surfują,
grają w futbol australijski
albo grillują.
Grillowanie jest nierozerwalnie
związane z kulturą australijską.
Goście zwykle przynoszą coś ze sobą,
więc na posiłek składają się dania
z najróżniejszych stron świata.
Niezwykle popularna
jest pasta Vegemite
wynaleziona w Melbourne
w 1923 roku.
Jest ciemnobrązowa,
powstaje głównie
z ekstraktu drożdżowego
i charakteryzuje się
wyjątkowym smakiem umami,
który wielu osobom
przypomina smak mięsa.
Ta pasta jest słonawa,
więc najczęściej rozsmarowuje się ją
cienko na tostach lub krakersach.
Australijczycy uwielbiają też kawę.
Trzy czwarte ludności
pije ją codziennie,
a 95 procent kawiarni
to niezależne lokale.
Zazwyczaj używa się
importowanych ziaren dobrej jakości.
Popularne są też wzory na kawie,
które podnoszą
walory smakowe i wizualne.
Pod koniec XVIII wieku
na pierwszych statkach,
które przypłynęły do Australii,
dotarły setki egzemplarzy Biblii.
W XIX wieku imię Boże było znane
w wielu miejscowych językach,
w różnych postaciach tak jak
Yehóa albo Jehovah.
Orędzie biblijne
poruszało serca wielu ludzi.
Na przykład
jedenastoletnia Kartanya
w swoim ojczystym
języku kaurna napisała:
„Zawsze oddawaj cześć Jehowie.
Jehowa jest naszym Stwórcą.
Jehowa strzeże nas
przed grzechem”.
Arthur Willis
z zachodniej części Australii
chciał pomagać innym
w poznawaniu Boga.
W 1931 roku, gdy miał 19 lat,
podjął służbę pionierską
i podróżował do najodleglejszych
zakątków kraju.
Szybko zainteresował się
rdzenną ludnością.
W roku 1943 osiadł w Pingelly
i nawiązał kontakt
z rodziną Collardów
z grupy etnicznej Noongar.
James i Mabel mieli 17 dzieci.
Wszyscy studiowali Biblię
w swoim domu
i z czasem stali się zalążkiem
pierwszego w Australii zboru,
złożonego z rdzennej ludności.
Wśród przeszło
71 000 głosicieli w tym kraju
są potomkowie
Jamesa i Mabel Collardów.
Bracia i siostry szukają
szczerych osób na plażach,
na terenach wiejskich
i w miastach.
Starają się uczyć nowych języków
takich jak chiński mandaryński
i poznają przy tym nowe kultury.
Zbór Carlton w Melbourne
to przykład takiej
gorliwej grupy głosicieli.
Działają na zróżnicowanym
i wielokulturowym terenie
w centrum miasta.
W zborze są przedstawiciele
21 narodowości.
Ci bracia i siostry
chcą wam coś przekazać.
My też serdecznie
pozdrawiamy was wszystkich.
To była audycja JW Broadcasting
z Biura Głównego Świadków Jehowy.
-